„Wszystko nadrabiamy kapitalną atmosferą i zgraniem” – wywiad z Bartassem.

Jest najmłodszym zawodnikiem Fajrant Team. W swojej karierze reprezentował prócz obecnego klubu jeszcze dwa inne: White Sox i Dobre Duszki. Jeden z najbardziej utalentowanych młodych zawodników w quizie, jest uczestnikiem cyklu Grand Prix oraz półfinalistą Indywidualnych Mistrzostw. Przedstawiamy państwu rozmowę z Bartassem.
Myślisz, że stać Twoją drużynę na medal?
Jak już powiedziałem, drużynę stać na wiele. Co prawda jesteśmy bardzo nierówni, zdarzają nam się słabsze mecze, każdy z nas zalicza wpadki. Nadrabiamy to jednak kapitalną atmosferą i zgraniem, którego nie można doświadczyć w wielu drużynach. Jeśli w każdym spotkaniu frekwencja będzie obiecująca, nie zabraknie nikogo z tzw. podstawowego składu to uważam, że medal jest w naszym zasięgu.
No właśnie. Wg opiekuna Twojej drużyny Wasza nierówność wynika ze zbyt licznych i zbyt długich przerw w rozgrywkach ligowych. Podzielasz tą opinię?
Tak naprawdę to średnio interesują mnie zmiany czy też nowinki regulaminowe wprowadzane co roku, o których tak naprawdę dowiaduję się podczas zawodów. Uważam jednak, że osoby odpowiadające za terminarz rozgrywek popełniły błąd przy jego układaniu. Miesięczne przerwy pomiędzy meczami to zbyt duża przerwa i warto zastanowić się nad tym, aby w przyszłym sezonie poprawić tą sytuację. Łatwo przecież wypaść w trakcie sezonu z właściwych torów. Trudniej jednak potem na te tory z powrotem wskoczyć ^^
W FT startujesz już drugi sezon. Było warto zamienić duchy na fajranty?
Nie żałuję swojej decyzji. Co prawda odchodziłem z drużyny walczącej o tytuł DM ISQ do drugiej ligi. Czas pokazał jednak, że mimo wszystko podjąłem słuszną decyzję. Pewnie gdybym nadal startował w Duchach to moje konto medalowe powiększyłoby się o coś więcej niż tylko tytuł DP ISQ, ale w tej zabawie nie chodzi tylko o same wyniki. Powinno się startować dla własnej przyjemności, a tej w FT mi nie brakuje.
Z czego ta przyjemność wynika?
Jak już mówiłem wcześniej, atmosfera na meczach jest świetna. Nie trzeba jakiegoś specyficznego poczucia humoru, aby móc się z nami dogadać, ale filozofów nam nie trzeba, bo w większości jesteśmy swojskie chłopaki z Polski B ^^ Na meczach jest wesoło, niejednokrotnie pokazujemy, że nie jeździmy tylko dla samych wyników. Oczywiście i one są ważne po co to za zabawa w której się wiecznie przegrywa?
Dlaczego Twoim zdaniem w kadrze FT od kilku sezonów widnieje tylko kilka nicków? Myślisz, że chętnych do jazdy w tej drużynie brakuje?
Na pewno nie. Myślę, że gdyby trener Paweł chciał ściągnąć kogoś z górnej półki to spokojnie dopiął by swego. Jednak jego strategia prowadzenia drużyny jest zupełnie inna. Drużyna od dłuższego czasu opiera się na paru osobach, którzy jednak nie zawodzą odwdzięczając się tym samym trenerowi za zaufanie. Niewielu jest obecnie zawodników startujących w ISQ, którzy zaczynali swoje starty w Fajrantowie. Tak naprawdę to na myśl przychodzi mi tylko Rafiz. Uważam, że również stosunkowo niewielka liczba zawodników w kadrze sprawia, że tak dobrze się rozumiemy, więc opcja ta ma na pewno wiele zalet.
No właśnie. Poruszyłeś temat swojego trenera. Czy tak jak wielu, wielu innych isq-owiczów uważasz go za jednego z najlepszych trenerów w historii quizu?
Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie chciałbym być zanadto stronniczy, mógłbym być posądzony o faworyzowanie członków swojej rodziny. W swojej przygodzie z quizem miałem wielu trenerów, jedni spisywali się lepiej, drudzy gorzej. Brzycho ma jednak więcej zalet niż wad, więc umieściłbym go w czołówce trenerskiego quizu.
Dobrze. Wróćmy teraz do Ciebie, jako zawodnika. Jesteś zadowolony ze swojej postawy w lidze?
No niestety, moje dotychczasowe wyniki ligowe nie są najlepsze. Zdecydowanie lepiej idzie mi w turniejach indywidualnych. W lidze moja średnia powinna być wyższa, staram się jednak startować jak najlepiej i w każdych zawodach daję z siebie wszystko. Tak naprawdę zadowolony mogę być ze swoich dwóch meczów – z RS i BF. Pokazałem w nich, że stać mnie na wygrywanie biegów z potencjalnie silniejszymi przeciwnikami. Szczególnie drugi mecz zapadnie na długo w mojej pamięci. Jeszcze nigdy podczas mojej zabawy w tym quizie motywacja przedmeczowa nie była tak duża jak przed tym spotkaniem.
No właśnie. Jeśli chodzi o Twoje indywidualne starty to jesteś jedynym reprezentantem FT w półfinale ISQ. Czujesz w związku z tym jakąś presję, dyskomfort?
Nie spodziewałem się, że reszta drużyny odpadnie w tzw. przedbiegach. Tak naprawdę to dopiero od półfinałów zaczyna się prawdziwa jazda, awansu do niego byłem raczej pewny. A co do twojego pytania, to żadnej presji nie czuję. Już rok temu miałem okazję startować w wielkim finale i nie wspominam go najlepiej, ponieważ po dwóch świetnych startach w moim wykonaniu zupełnie się spaliłem. W tym roku podchodzę do tego na większym luzie, z dystansem. Bycie statystą w finale mnie nie interesuje. Jeśli już mam się tam znaleźć to tylko po to, aby bić się o medal.
A Grand Prix? Myślisz, że dasz radę poprawić swoją pozycję z sezonu 09, czyli 6 miejsce?
Będę robił wszystko co w mojej mocy, aby wypaść lepiej. Będzie to jednak piekielnie trudne zadanie. Rok temu w GP byłem w niesamowitym gazie, gdyby nie trzy opuszczone rund y to zapewne sięgnąłbym po medal. W tym roku stawka w cyklu jest o wiele bardziej wymagająca, a i zasady rozgrywania turniejów nie bardzo mi pasują. Te z tamtego roku bardziej odpowiadały zawodnikom takim jak ja. Celem na ten sezon jest miejsce w czołowej ósemce, które uznam za sukces.
Na koniec powiedz nam czego możemy Ci życzyć w ISQ, a czego w życiu.
W ISQ marzy mi się medal DM zdobyty w barwach FT. Myślę, że ucieszyłby on mnie o wiele bardziej niż sukces indywidualny. Natomiast w życiu przede wszystkim zdrowia, szczęścia w nauce, oraz w sporcie.
I tego Ci właśnie życzę.
Korzystając z okazji chciałbym pozdrowić całą drużynę FT, Krzyśka, MJa23 oraz Domera.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez brzycho na 8 stycznia 2010 o 20:00, i jest w kategorii Bez kategorii. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








około 2 lata temu
„…mógłbym być posądzony o faworyzowanie członków swojej rodziny. ”
A to Wy też spokrewnieni (ew. spowinowaceni ;d) czy „wszystkie Fajrnaty to jedna rodzina”? ;d
około 2 lata temu
Dziękuję za pozdrowienia
około 2 lata temu
Jesteśmy wszyscy jedną, wielką rodziną.^^ Niektórzy jednak są ze sobą jeszcze bliżej (bez skojarzeń zboczuchy). Shaft to mój brat, a Bartass to nasz kuzyn.;f
około 2 lata temu
No ze Shaft to oczywiscie wiedzialem. Widze ze Rzeszow to jedna wielka rodzina, pewnie Ruda Grażyna też jakaś Wasza ciotka ^^