Na rozmowę o zespole Toxic Lizards,  startach indywidualnych oraz własnej osobie zdecydował się menadżer tego klubu Jakub.

Jakubo, twoja drużyna jest już po 7 kolejce II ligi i na swoim koncie ma 6 punktów w tabeli. Jak podsumujesz pierwszą rundę swojego zespołu i początek drugiej?

I runda zaczęła się dla nas wspaniale, wygraliśmy z wówczas mocno faworyzowanym Black Sox, później odjechaliśmy dobry występ z koziołkami przegrywając chyba 4 pkt. Potem przyszedł czas na mecz z DD2 i powiem szczerze że byłem pewny zwycięstwa ale DD2 juz po pierwszych biegach wybiło nam tą myśl z głowy i musieliśmy ich gonić, mecz z CC był dziwny bo od początki kontrolowaliśmy całe spotkanie aż tu nagle przed 15 biegiem CC ma szanse na remis jednak jakoś z tego wybrnęliśmy wygrywając mecz, mecz z CT to był dla nas bardzo ciężki i wiedziałem ze nie da się go wygrać jednak chciałem by mój zespół przegrał niewiele, po części się to udało. Druga runda też zaczęła się dla nas wyśmienicie, wygraliśmy z Black Sox i to bardzo wysoko, następnie trochę feralny dla nas mecz z AG który niestety niewiele przegraliśmy.

Liczysz jeszcze na to, że Toksyczni włączą sie do walki o awans, czy pozostawiasz to na przyszły sezon?

Walkę o awans odkładam na przyszły sezon, w tym sezonie tak naprawdę co mecz zaskakujemy sami siebie, po dobrym meczu następuje zły i to taki który ma bolesne i długo trwające skutki jak przykład mecze z BS i AG z I, jak II rundy.

Masz najświeższą drużynę w ISQ, masę w niej debiutantów i juniorów i tak naprawdę masz niesamowitą okazję do tego, by wyszkolić tych chłopaków na porządnych zawodników. Mam rację?

To prawda kilku z moich podopiecznych jest ogromnie utalentowana jak choćby Mariano i Gallop, oni już w lidze zaczynają wozić dwucyfrówki. Co do pozostałych to ciekawy jest też Champion który może niema takiej wiedzy jak Mariano czy Gallop ale ciągle ją poszerza i sporo robi dla TL bez niego myślę że TL niemiało by swojej strony internetowej itp. wierzę że z Championa zrobi się grajek na 8 – 9 pkt. Pylarz i Wazzup to zawodnicy mniej więcej na takim samym poziomie, Wazzup ma bardzo ciekawy charakter, i do tego serce do walki nie lubi przegrywać. Pylarz jest raczej bardziej spokojny który każdy wynik traktuje jakoś bez emocji. Mamy jeszcze dwójkę rzeszowian TrivTa który jest na wypożyczeniu w CC gdzie regularnie jeździ i to.micha który obecnie ma problemy z czatami i nie może brać udziału w ISQ, a szkoda mi bardzo tomicha bo ma dużą wiedze tylko pisać nie potrafi. Jest jeszcze Melcio który też jest bardzo ciekawym zawodnikiem, w lidze Melcio ma chyba najgorszą średnią natomiast w JŚ jest w czołówce, awansował do 1/2 IM ISQ, w DP często wraz ze mną jest liderem zespołu dlatego nie wiem co się z nim dzieje.

W ISQ startujesz od 2 sezonów, czy w takim razie zawodnicy traktują Cię jako mądrzejszego i bardziej doświadczonego zawodnika, który właściwie nimi pokieruje i ich zmobilizuje?

Ciekawe pytanie, tak moi zawodnicy traktują mnie poważnie i chyba myślą że w ISQ startuję od 10 sezonów bo pytają się mnie o wszystko tak jakbym znał regulamin na pamięć, ale fajnie podoba mi się że mają takie podejście do mnie, z nikim ze swoich zawodników nie mam złych relacji, swego czasu miałem je z Wazzupem kłócił się z innymi członkami TL. Obecnie jednak Wazzup staje się coraz fajniejszy i milszy i mam nadzieję że tak zostanie. Poza tym to w TL jest super atmosfera każdy każdego już dobrze zna i jest dobrze ;)

Przedstaw wnętrze waszego zespołu, a konkretnie chodzi mi o atmosferę, jaka ona jest, w jaki sposób ją budujecie, czy macie jakieś specjalne sposoby, by w drużynie było sympatycznie, a potem przekładało się to na mecze ligowe?

Na pewno najsympatyczniejszą osobą w drużynie jest Champion który zawsze potrafi powiedzieć coś miłego i kogoś pocieszyć, Roman też jest dobry, rozkręca całkiem nieźle forum swoimi tekstami :D Wszyscy są dla siebie mili, dużo piszemy na forum klubowym, atmosfera jest naprawdę spoko w mojej drużynie, robimy dużo sparingów, pomagamy sobie nawzajem jak ktoś ma jakiś problem i co najważniejsze i co mnie bardzo cieszy wszyscy z obecnej kadry chcą zostać na przyszły sezon w TL, a gdyby było im źle to by przecież tego nie deklarowali

To teraz trochę się o Ciebie popytam. Szybko odpadłeś z rozgrywek o IMP ISQ, dla takiego ambitnego zawodnika jak Ty to chyba porażka?

No pewnie i to jaka porażka typowałem ze dojadę do półfinału i zakręcę się tam koło 9 miejsca, ale z drugiej strony porównując moje wyniki z zeszłego roku to zrobiłem naprawdę wiele kroków do przodu, odpadłem z IM ISQ mówi się trudno spróbuję za rok.

Tak naprawdę twoje wyniki znacznie się poprawiły w tym roku. Chyba jedną z przyczyn tego była bardzo duża ilość odjechanych sparingów i turniejów indywidualnych przed sezonem 10?

To też ale dużą rolę odegrało trochę przeczytanych książek żużlowych i oczywiście obadałem sobie dosyć dobrze stronę Romana Lacha i myślę że to również wpłynęło na moje dobre wyniki. Obecnie nie wiem czemu ale strasznie słabo idzie mi w lidze jak i na sparingach. Może kryzys powraca ?

Powiedz jak Ci idzie w szkole. Mamy obecnie ranek i chyba powinieneś się uczyć, no nie?

No tak racja, dzisiaj wyjątkowo mamy na godzinę później bo nie ma matematyki. A wracając do pytania do idzie mi całkiem nieźle, najlepsze oceny mam chyba z Fizyki, Techniki, Informatyki. Dobrze też stoję z matematyką co chyba dobrze bo to najważniejszy przedmiot. Nie lubię biologi i chemii z czego nie mam za dobrych ocen o mi wychodzą 3. A poza tym do uczę się gdzieś tak na granicy średniej 4,3.

Podobno dzisiaj miałeś klasówkę z biologii? (wywiad przeprowadzony rano i po południu)

Tak to prawda, nawet dobrze mi poszła razem z Bartassem, (byliśmy w tej samej grupie) ściągaliśmy od siebie i pewnie dostaniemy podobna ocenę.

No miejmy nadzieję, że nikt z Rzeszowa albo innego miasta was tam nie podkabluje, bo podałeś taką rzecz do publicznej wiadomości. Ale wróćmy do ISQ. Marzą Ci się starty w I lidze?

Tak ale tylko w barwach Toxic Lizards.

A gdybyś miał możliwość pozostania trenerem w swoim teamie a startowałbyś w innym jak np. Witek albo Lowigus to co byś powiedział?

Toxic Lizards to mój klub jestem jego trenerem i nie zamierzam się stąd nigdzie ruszać a gdyby coś się wydarzyło i nie mógłbym startować w barwach TL a musiał w innym to pewnie wybrałbym Bad Company lub Red Sox bo darzę te kluby ogromnym szacunkiem no i ludzie są w porządku.

Czy jako trener marzysz aby przekonać jakiegoś zawodnika, który by Ci pasował do koncepcji zespołu?

No może nie marze ale na pewno chce, i mam już kilku na oku. Priorytetem jest dla mnie utrzymać w drużynie Mariano i Gallop liderów TL.

Miałeś może w swoim życiu taki dzień, kiedy sobie pomyślałeś, ile będzie trwała twoja kariera i w jaki sposób ją zakończysz?

Nie jeszcze takiego dnia niemiałem i nawet się nad tym nie zastanawiam bo dla mnie ISQ to świetna zabawa która przy okazji rozwija moją wiedze żużlową i nie zamierzam z niej tak prędko rezygnować.

Już na koniec, gdybyś miał się zabawić we wróżkę i miałbyś wyczytać ze swojej głowy przyszłość Toxic Lizards i ISQ to co odpowiesz?

To tak, ISQ nadal będzie się rozwijać bardzo dobrze będą 3 ligi po 10 zespołów, atmosfera będzie jeszcze lepsza. A co do TL to wróże jej podwójną koronę (DM, DP) i same sukcesy ;)

I tą optymistyczną wizją Abrykadabry Jakuba kończymy wywiad.

Dzięki i pozdrawiam autora wywiadu Mezziego, Maniego, mk, Bartassa, bassiego i cały mój skład no i oczywiście Krystka i Pimpka i całe LWK to są ziomki z mojego osiedla ! :D