Poniedziałek w ISQ: Pracowity dzień Angry Goats, Białe Skarpetki vs Fajranci, spacerek pretendenta do mistrzostwa?
„Nie lubię poniedziałku” – ten tytuł polskiej komedii lat 70-tych XX wieku nie pasuje do Naszego Quizu. Poniedziałek zwykle jest dniem, w którym trenerzy ustalają swoje mecze. Teraz jest nie inaczej: na arenach ISQ odbędą się cztery mecze. Wpierw, w zaległym meczu XI kolejki II Ligi, na tor wyjadą podopieczni Citasa, Champions Team oraz jeźdźcy Jcoba, Angry Goats. Faworyt wydaje się jeden, jednakże popularne Orły będą chciały udowodnić, że są w stanie pomieszać szyki każdemu. Tuż po tym meczu odbędzie się walka na szczycie 2-giej Ligi. Kozły zamienią rolę gości na gospodarzy i podejmą swoich konkurentów do awansu, drużynę Dobrych Duszków 2, w meczu XIV kolejki II Ligi.
Podopieczni Lowigusa mają ostatnią szansę by jeszcze zatrzymać marsz Kozłów do I Ligi. Z kolei trzecim spotkaniem tego dnia będzie pierwszoligowa potyczka pomiędzy BAD Company oraz Toxic Lizards, w ramach XIV kolejki I Ligi. Zła Kompania dumnie kroczy ku mistrzowskiemu tytułu, a wydaje się że Jaszczurki nie będą przeszkodą mogącą zahamować ten marsz. Na zakończenie tego pracowitego dnia odbędzie się mecz między White Sox oraz Fajrant Team. Obie drużyny będą rywalizować o miejsce 5-te i to będzie zażarta walka. Niespodzianki lubią się pojawiać znikąd więc czeka nas interesujący dzień.


Pierwszy mecz: 48:42 dla Angry Goats
Champions Team ma problemy z odnalezieniem się w tym sezonie – ekipa, która miała walczyć o awans obecnie okupuje 3-cie miejsce i ma już minimalne szanse na awans. Na pewno rzeczą niepokojącą był walkower oddany na rzecz Dobrych Duszków 2, jednakże ówczesna sytuacja zespołu wynikła z ilości kar jakie otrzymali zawodnicy Orłów. W rozmowie z portalem, Citas, trener Orłów na pytanie o przyczynę obecnej sytuacji wyjawia : – Po prostu rywale byli lepsi. My jeździmy dla zabawy. Inni się spinają, a my sobie zlewamy. Wygramy to wygramy, przegramy to przegramy. Z kolei na dywagację, czy ten sezon można uznać już za stracony, coach Champions Team odpowiada: - Nie mieliśmy żadnego celu przed sezonem, więc nie jest to sezon stracony. Specjalnie przegrywać meczów nie będziemy, czy to coś da – zobaczymy. Citas nie podjął się próby wytypowania wyniku meczu.
Angry Goats w obecnym sezonie demolują swoich rywali: jedynie w dwóch meczach nie doszło do pogromu ich rywali. Obecnie, jedynie nieliczni podejmują się typować wyniki meczów AG na ich niekorzyść. Wydaje się że faworyt do awansu może być jeden – i nim jest AG. W nadchodzącym spotkaniu, ekipa Jcoba będzie musiała trochę się natrudzić – jeżeli powtórzy się scenariusz pierwszego meczu to do końca będziemy świadkami emocjonującego widowiska. Szczególnie że ekipa CT jedzie na luzie, dzięki czemu presja zdobycia punktów spoczywa na zawodnikach AG. A to czasem bywa pomocne – czasem wręcz szkodliwe. Trener drużyny gości, Jcob w rozmowie z Portalem podkreślił że: - Do każdego meczu podchodzimy tak samo. Nie ważne czy jedziemy z pretendentem do awansu czy nie. Chcemy w każdym biegu wypaść jak najlepiej by przywieźć dla AG możliwie największą liczbę punktów. Z kolei w kwestii oceny rywala, wypowiedział się w ten sposób: – Patrząc na ostatnie spotkanie między Naszymi drużynami, można być przekonanym że mecz będzie zacięty. Jak będzie – czas pokaże, w poniedziałek ok. 21 będziemy mądrzejsi. Ja mogę zapewnić że na pewno rywala nie zlekceważymy i damy z siebie wszystko. Trener drużyny gości również odmówił wytypowania wyniku, by jak to ujął – nie zapeszyć.
PRAWDOPODOBNE SKŁADY:
Champions Team:
9. BartekGKM
10. Koldi
11. Citas
12. Igła
13. Picuś
14. Koldi
Angry Goats:
1. Meesha
2. Apocalips
3. mk
4. Owen1989
5. Kosa
6. Jcob
7. Cooper


Pierwszy mecz: 47:43 dla Angry Goats
Angry Goats jest faworytem tego spotkania, choć można przypuszczać że ten mecz będzie obfitować w emocje i zacięte pojedynki. Popularne Kozły są na jak najlepszej ścieżce do awansu do I Ligi, często i gęsto ścieląc swoją drogę „trupami innych drużyn”. Najbliższa przeszkoda wydaje się najmocniejsza z dotychczasowych – Dobre Duszki 2 już raz mocno postawiły się podopiecznym Jcoba, jednakże teraz to AG jest na fali – zdecydowanie wygrywają i posiadają 4 punkty przewagi nad DD2. W rozmowie z Portalem, coach Kozłów potwierdził starą maksymę: - Jak mecz jest wygrany to można powiedzieć że każdy konkurent nam leży. Na pewno spotkanie (z DD2 – dop. red.) będzie zacięte, co pokazał 1 mecz między nami. Z kolei w kwestii dalszej rywalizacji o awans trener gospodarczy odpowiada tak: - Do każdego meczu podchodzimy tak samo skoncentrowani, nie lekceważąc żadnego z rywali. Jak to wszystko się ułoży i kiedy wywalczymy awans – czas pokaże. Na awans czekamy od początku istnienia klubu. Niestety przez występki niektórych uczestników quizu nie było nam to dotychczas dane. W tym sezonie wszystko idzie tak jak byśmy sobie tego życzyli i mam nadzieję, że na koniec sezonu będziemy świętować upragniony awans. Idąc za ciosem, próbowaliśmy podpytać się Jcoba jakie ma plany na przyszłość. – Chciałbym utrzymać cały obecny skład i dokonać kilku wzmocnień aby zaznaczyć naszą obecność w I Lidze, nie chcę dywagować o potencjalnych wzmocnieniach – na to przyjdzie czas, gdy sezon będzie dobiegał ku końcowi – tak zakończył swą wypowiedź trener Angry Goats. Zarazem znowu uchylił się od wytypowania wyniku, z tej samej przyczyny co w meczu z CT.
Dobre Duszki 2 są na ścieżce prowadzącej do awansu, jednakże przed nimi znajduje się zespół gospodarzy, którzy już raz pokonali podopiecznych Lowigusa, Angry Goats. Goście nie wygrywali tak wysoko jak gospodarze dotychczas, jednakże nie można odmówić im tego że są konsekwentni w tym co robią. Ciężko było namówić trenera Duszków na rozmowę (ze względu na odcięcie się od medialnego szumu przez cały zespół), jednakże udało się i odpowiedział na 2 pytania. Poprzedni mecz zakończył się nieznaczną wygraną gospodarzy, więc naturalną jest żądza rewanżu. – Tak, jesteśmy żądni rewanżu. Jest to mecz, który może przesądzić o tym czy dalsza część sezonu będzie meczami o stawkę, czy o pietruszkę – tak wypowiedział się nasz rozmówca. Z kolei w kwestii taktyki, trener DD2 zdementował pogłoski o niespodziance: - Nie mamy specjalnej taktyki. Postawimy na to co potrafimy najlepiej. Myślę, że w tym meczu zadecyduje dyspozycja dnia każdego z zawodników. W kwestii wyniku meczu, trener gości przewiduje horror i minimalną wygraną swojego teamu, 46:44.
PRZEWIDYWANE SKŁADY:
Angry Goats
9. Meesha
10. Apocalips
11. mk
12. Cooper
13. Owen1989
14. Kosa
15. Jcob
Dobre Duszki 2
1. Wojtas
2. Vega
3. Malak
4. Misiek
5. Lowigus
6. Miki
7. Cinek


Pierwszy mecz: 53:37 dla Bad Company
Bad Company jest obecnie liderem zmagań na 1-ligowym froncie. Udało im się wyraźnie pokonać swojego głównego konkurenta, ekipę Buoni Fantasamas i zdobyć bonus. Pomimo wpadki z ekipą Fajrant Teamu oraz minimalnej przegranej z Dobrymi Duszkami to Zła Kompania, której najlepszym zawodnikiem jest Pao, jest bliżej mistrzowskiego tytułu, choć ich przewaga nad BF wynosi tylko 2 punkty. Mecz z Toksycznymi Jaszczurkami będzie prawdopodobnie jedynie przetarciem przed fazą play-off, jednakże TL już niejednokrotnie potrafiło postawić opór w meczach z wyżej notowanymi rywalami. W rozmowie z Portalem, Mezzi, trener drużyny gospodarczy tak wypowiada się o swojej drużynie: - Zespół ma 8 równych zawodników, którzy w tym sezonie prezentują się całkiem solidnie i nie zawodzą. Po prostu kogoś spotka ławka na to spotkanie, ale i tak będzie jechać bo wreszcie jest kim zmieniać. W kontekście poniedziałkowego meczu z TL, trener Złej Kompanii wypowiada się tak: – Patrząc na nasze osiągnięcia w tym roku to powinniśmy bez problemu wygrać. Jednak nie lekceważymy rywala, tym bardziej że odnotowali ostatnio wysoki wynik w meczu z WS. Zresztą to nie są słabi zawodnicy – Oni jak się zgrają to mogą naprawdę dużo, pokazali to w tamtym roku. My się zmobilizujemy i mamy zamiar wygrać, bo punkty są nam bardzo potrzebne. W kwestii wyniku, coach Bad Company wypowiada się jasno – Wynik jest drugorzędną sprawą. Mamy i tak najlepszy bilans w lidze więc wygrana 2-ma czy 18-ma punktami nie robi różnicy. Po meczu z TL przyjdzie czas na fazę play-off, która zapowiada się ekscytująco: ekipa Mezziego będzie miała zamiar pokazać kto był najlepszy w tym sezonie, detronizując podopiecznych Lirasza. – Dużo powinna wyjaśnić ostatnia kolejka oraz nierozegrane mecze XIII kolejki. Teoretycznie Bad i BF mają największe szanse, jednak do walki może się przyłączyć DD. Nie ma co także lekceważyć Red Sox, które wprawdzie na mistrzostwo nie ma szans, to mogą bardzo namieszać w play-off – stwierdza trener drużyny gospodarzy.
Toxic Lizards przez pewien okres było czerwoną latarnią rozgrywek. Beniaminek pomimo, że stawiał twardy opór bardziej renomowanym przeciwnikom, to jednak ulegał pod ich naporem. Pierwszą iskierką nadziei była victoria nad zespołem Crazy Outsiders w VII kolejce, w stosunku 45:44. Potem znowu ekipa Jakub nie była w stanie sprostać rywalom, często przegrywając wysoko. Wielką niespodzianką był pogrom jaki popularne Jaszczurki dokonały nad Białymi Skarpetkami, wygrywając w stosunku 60:30. Ten wynik pozwala optymistycznie spojrzeć na walkę o utrzymanie. W rozmowie z Portalem, Jakub tak wypowiada się w kwestii dotychczasowych meczy: - Przyczynę niepowodzeń było to, że przez ogromną część sezon nie mieliśmy motywacji do jazdy, albo nie wszyscy przykładali się do meczu, tak jak od nich oczekiwałem. Rzadko też dysponowałem optymalnym składem. Wiele się jednak zmieniło przez ostatni czas, co pozwala mi przynajmniej, na krótko z optymizmem patrzeć w naszą przyszłość. Mecz z BAD w XIV kolejce de facto nie ma znaczenia dla pozycji w tabeli – TL będzie walczyło o utrzymanie. W tym kontekście zwykle pojawiają się doniesienia o wzmocnieniach. Jakie jest stanowisko trenera? – W trakcie sezonu ciężko o jakiekolwiek dobre wzmocnienia, raczej nic nie planują w związku z poszerzaniem kadry. Jeśli będę miał do dyspozycji ten skład co w meczu z White Sox, myślę że uda nam się obronić I Ligę – powiedział trener Toxic Lizards. W kwestii wyniki, Jakub jest optymistą – Typuję remis 45-45 po defekcie Pao na prowadzeniu w 15 biegu.
PRAWDOPODOBNE SKŁADY:
Bad Company
9. Pao
10. Artur
11. Blancik
12. Delejt
13. Mezzi
14. Domer
15. Styrcu
16. Matic
Toxic Lizards
1. Jakub
2. Melcio
3. Gallop
4. PiotrekSL
5. Mariano
6. Sebak
7. Kryslaw


Pierwszy mecz: 49:41 dla Fajrant Teamu
White Sox rundę zasadniczą zakończy meczem z Fajrant Teamem. Rywal ten znany jest z tego że potrafi pokonać faworytów, jak i gorzej pojechać z niżej notowanymi zespołami. Białe Skarpetki spodziewają się trudnej przeprawy – Fajrant Team dość pechowo nie uzyskało awansu do czołowej czwórki walczącej o medale i teraz pozostała im walka o utrzymanie, które już niemal mają pewne. Moja ekipa spisuje się teraz nieco słabiej i ponownie mogą wystąpić problemy z frekwencją. To na pewno nie będzie łatwy mecz, ale powalczymy o punkty – stwierdził w rozmowie z Portalem, Witek. Runda zasadnicza się kończy, więc można pokusić się o pewne podsumowania, o co skrzętnie zapytaliśmy trenera gospodarzy: – Mogło być lepiej, mogliśmy walczyć o medale, ale niestety zabrakło niuansów. Trudno, tak czasem się dzieje, teraz pozostało nam utrzymanie przewagi nad rywalami i zajęcie piątego bądź szóstego miejsca w lidze. Dopiero następne miesiące mogą wiele powiedzieć o przyszłości Białych Skarpetek. W tym kontekście naturalnie ciśnie się na usta pytanie o plany posezonowe, ale coach WS woli nie wypowiadać się na ten temat. Równocześnie uchylił się od typowania wyniku meczu, gdyż nie jest jasnowidzem.
Fajrant Team był typowany do roli kandydata do walki o medale. Jednakże w wyniku kilku zgubionych punktów faza play-off została zamknięta dla tej ekipy. Podopieczni Plonka niejednokrotnie potrafili zaskoczyć, o czym przekonała się m.in. ekipa Bad Company. Vanpraag, Brzycho czy Paboł potrafili odjechać zawody życia, lecz również utracić punkty. Czas na małe podsumowania. Trener drużyny gości wypowiada się w ten sposób: - Z jednej strony jesteśmy zadowoleni bo jednak jest to poza kilkoma wpadkami dobry sezon dla nas. Z drugiej jednak strony czuć niedosyt bo PO były na wyciągnięcie ręki… a zdobycie play-offów po odejściu jednego z naszych liderów – Bartassa byłoby niesamowitym osiągnięciem. Faza play-out dla ekipy FT zapowiada się na raczej spokojną, gdyż mają dość dużą przewagę nad 7-mym miejscem. W takim przypadku trenerzy czasem decydują się na danie szansy zawodnikom rzadziej prezentującym się w meczach. – W rundzie finałowej jedziemy na luzie – będą jechali Ci, którzy do tej pory mieli mało jazdy w lidze. Utrzymanie mamy praktycznie zapewnione, więc będę chciał troszkę poeksperymentować ze składem. Najważniejsza dla nas będzie jak zwykle dobra atmosfera na meczach – stwierdza Plonek, dodając: - W przyszłym sezonie naszym celem będzie walka o medale. Myślę, że nawet bez wzmocnień, a z obecnym składem te plany są realne. Co do Bartassa to jesteśmy cały czas w kontakcie ale czy wróci? tego nie mogę powiedzieć i chyba on sam nawet jeszcze o tym nie wie. W każdym razie mamy nadzieję, że uda się go namówić do powrotu. W tej sytuacji stalibyśmy się jednymi z faworytów do zdobycia złota. Mecz z ekipą Witka będzie prognostykiem, czy Fajranty w sytuacji gdy mecz jest o tzw. pietruszkę mogą zachować pełną koncentrację i czujność.
PRZEWIDYWANE SKŁADY:
White Sox
9. Bili
10. Cokus
11. HaluUche
12. Pirek
13. Jessup
14. Orzech
Fajrant Team
1. VanPraag
2. Wazza
3. Plonek
4. Brzycho
5. Paboł
6. Sikor
7. Shaft
8. Molken
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Rudolf na 20 lutego 2012 o 7:55, i jest w kategorii Angry Goats, Bad Company, Champions Team, Dobre Duszki 2, I Liga, II Liga, Toxic Lizards, White Sox. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |









około 2 miesiące temu
Jak mogłeś mnie nie dać do prawdopodobnego składu?
około 2 miesiące temu
Bo Twój trener o Tobie nie wspomniał a Picuś zaproponował wyższą opłatę za wspominki o nim