Pokazać wszystkim, że FT jest najlepsze – wywiad z Pabołem, zawodnikiem Fajrant Team

Pierwszy z serii „Nocne Fajrantów rozmowy” wywiad z Pabołem. Paweł to jeden z najsympatyczniejszych quizowiczów. Krośnianin mieszkający obecnie w Krakowie opowie nam o tym jak trafił do ISQ, w jakim klubie będzie w przyszłości jeździł oraz komu w Krośnie powinni postawić pomnik. Zapraszam do przeczytania poniższego wywiadu.
Witam. Może na początek powiedz nam skąd wziąłeś się w ISQ. Jaki był Twój pierwszy klub i ogólnie kto namówił Cię do brania udziału w quizie.
Witam wszystkich czytelników przed monitorami. Do ISQ trafiłem dość przypadkowo. Początkiem 2005 roku na krośnieńskim forum żużlowym powstał wątek o ISQ, gdzie poszukiwano nowej krwi do startu w barwach KKŻ w lidze miast. Zgłosiłem się i od razu złapałem smykałkę do ISQ. Po kilku sparingach zgłosił się do mnie Tępy, który skontaktował mnie z trenerem Fajrant Teamu – Kretem i tak to się zaczęło. W lidze zadebiutowałem w drugiej kolejce sezonu 05 przeciwko DD. Do dnia dzisiejszego Fajrant jest jedynym klubem, jaki reprezentowałem w lidze polskiej i tak już zostanie po wsze czasy.
Co uważasz za swój największy sukces, a co za największą porażkę w quizie?
Największym sukcesem i głównym celem, jaki miałem od zawsze, jest awans z Fajrant Teamem do I ligi. Już w debiutanckim sezonie zarówno dla mnie jak i dla FT byliśmy bardzo blisko awansu, niestety polegliśmy po pamiętnym, zwłaszcza dla mnie i Brzycha, meczu z CO. W myśl zasady: co się odwlecze to nie uciecze, awans wywalczyliśmy w kapitalnym stylu w zeszłym sezonie. A największa porażka? Ciężko mi wskazać coś takiego. Jeśli muszę, to pewnie zeszło-sezonowy finał IM ISQ, gdzie gdyby nie literówki w jednym z biegów jechałbym w barażu o srebro mając brąz w kieszeni, a tak skończyłem na 6. miejscu.
Mimo iż cały czas trzymałeś wysoki poziom to nagle zniknąłeś i nie występowałeś w żadnych rozgrywkach ISQ przez dwa sezony. Powiedz dlaczego zrezygnowałeś z występów i co Cię skłoniło by z powrotem wrócić do ISQ?
Powodów było kilka. Pierwszy to problemy sprzętowe, czyli słaby dostawca neta i gnębiące mnie coraz mocniej lagi, które uniemożliwiały normalną jazdę. Drugi to nienajlepsza atmosfera w drużynie po odejściu Brzycha i Kreta. Trzeci to sprawy pozaquizowe. Byłem zmęczony ISQ i potrzebowałem odpocząć, żeby znów móc cieszyć się tą zabawą. Nigdy nie deklarowałem końca kariery, bo wiedziałem, że kiedyś znów się pojawię. Przez 2 lata nieobecności kilka razy wchodziłem na czat podczas sparów na innych nickach i po zawodach dostawałem propozycję startów od trenerów ;f Raz, zdarzyło się, że po dwóch trójkach na dzień dobry quizowicze na czacie wzięli mnie za Daniela i tak już się do mnie zwracali, mimo moich protestów ;f Przez cały ten czas Brzycho co jakiś czas namawiał mnie na powrót, aż w końcu doszedłem do wniosku, że czas rozpakować manatki i pokazać wszystkim, że FT jest najlepsze ;f
Wróćmy do obecnego sezonu. Jak na razie FT zajmuje całkiem przyzwoite miejsce, oczywistym wydaję się walka o play-offy jak Ty to widzisz? Co brakuje Fajrantom a co jest ich atutem?
Samokrytycznie mówiąc brakuje moich punktów. Liczyłem, że moja średnia będzie przekraczać 2,0 a tymczasem na razie to jest 1,7-1,8. Liga jest bardzo wyrównana i o sukcesie decydują detale. Na pewno atutem FT jest świetna atmosfera w zespole, ale sama atmosfera do play off nie awansuje ;f Jeżeli uda nam się na najważniejszych meczach sezonu zebrać najmocniejszy skład, to nie wyobrażam sobie, żeby FT zabrakło w pierwszej czwórce.
A jakie są Twoje cele indywidualne na ten sezon?
Szczerze mówiąc, nie mam żadnych planów indywidualnych na ten sezon. Starty w Grand Prix traktuję czysto treningowo i jest więcej niż pewne, że w kilku rundach się nie pojawię. Pozostaje IM ISQ. Na pewno fajnie byłoby ponownie awansować do Finału. Do tej pory za każdym razem mi się to udawało, chociaż w sezonie 6 pomimo awansu w finale nie wystartowałem. Generalnie po tak długim okresie startów w ISQ, zdecydowanie patrzę na quiz w charakterze zabawy niż rywalizacji i to sprawia mi chyba największą frajdę.
Teraz pytanie bardziej żużlowe. Jak to się stało, że zacząłeś się interesować żużlem? Kto jest Twoim ulubionym żużlowcem i jakie zawody najbardziej zapadły Ci w pamięć?
Na żużel po raz pierwszy poszedłem 7 lipca 1991 roku z tatą i starszym bratem. Był to mecz ligowy KKŻ – Ostrovia i szczerze powiem, że jedyne co z niego pamiętam, to to jak Bogdan Ciupak prowadził przez murawę swój zdefektowany motocykl ;f Wkrótce stałem się prawdziwym maniakiem żużla i jeszcze przed początkiem sezonu 1992, studiowałem skarb kibica tak dokładnie, że znałem na wyrywki wszystkie kadry klubów łącznie z latami urodzenia zawodników ;f Moim ulubionym zawodnikiem jest/był Laszlo Bodi. Zawodnik, któremu w Krośnie powinno się postawić pomnik. A jakie zawody najbardziej zapadły mi w pamięć? Było ich trochę, ale takie najbardziej odległe wspomnienia to mecz ligowy KKŻ – Iskra z 1994 roku. Po 14 biegach goście prowadzili 43:41. W ostatnim biegu po starcie para Jacek Brucheiser i Rif Saitgariejew wyszła na prowadzenie, ale niesamowita pogoń Jerzego Głogowskiego i wspomnianego wyżej Bodiego zakończyła się sukcesem. KKŻ wygrał 5:1 i cały mecz 46:44. Jakby ktoś miał ten mecz na jakiejś kasecie, to jestem w stanie go za przegranie mi tej kasety, ozłocić ;f
Jak wiadomo pochodzisz z Krosna, jednak obecnie mieszkasz i studiujesz w Krakowie. Jak myślisz czy żużel w tym mieście ma szanse na odrodzenie się?
Mam taką szczerą nadzieję. Tegoroczny turniej, który miał miejsce na Wandzie okazał się sukcesem i wierzę, że sukcesem okaże się także próba reaktywacji speedway’a w Krakowie. Wiadomo, że im więcej polskich drużyn startujących w lidze, tym lepiej, a gdy reaktywuje się drużyna w mieście, w którym się mieszka, to cieszy dodatkowo.
Obecnie studiujesz jednak w czerwcu kończysz studia. Czy myślałeś już co będziesz robił po zakończeniu nauki? Swoją przyszłość wiążesz z Krosnem czy bardziej z Krakowem?
Oczywiście, że myślałem. W moim przypadku nadmiar pomysłów na życie jest dość uciążliwy. Być może zostanę w Krakowie, a być może zdecyduje się na zmianę półkuli na południową i sianie idei ISQ na pustyni Milduria ;f W tej chwili jestem bliżej tej pierwszej opcji. Do Krosna zawsze będę wracał i zawsze będę je miał w sercu, ale w obecnych realiach mój powrót do rodzinnego miasta nie wchodzi w rachubę.
Czyli tzn. że tak jak pewien ex-quizowicz rodem z Rzeszowa masz w planach przeniesienie się do Australii? Skąd się wziął pomysł na tak egzotyczny kraj?
Tak jak wspomniałem, to tylko jedna z opcji, którą rozważam. Skąd ten pomysł? To dość długa historia, a jeśli ktoś przebrnął do tej części wywiadu, to oznacza, że już się naczytał ;f Nie chodzi mi trwałą emigrację. Jeśli już to wyjazd na okres 3 do 5 lat, zebranie doświadczenia, a potem jak kiedyś w ISQ, nadejdzie czas, żeby zebrać swoje manatki, przywieźć je do naszego pięknego kraju i pokazać tu wszystkim, kto jest prawdziwym kozakiem ;f
Wracając jeszcze na chwilę do ISQ. Jedną z głównych cech tej zabawy jest to, że łączy ona ludzi z całej Polski. Kogo z quizowiczów udało Ci się poznać osobiście?
Znam oczywiście wszystkich obecnych jak i byłych ISQ-uizowiczów z Krosna, a więc Cysa, Bazylego, Hala, Tępego, Konrada, Dadę, Suriego, mk i paru mniej znanych, nie startujących już Lorama i Luksona z Tarnowa. Z obecnie startujących nie-krośnian miałem okazję poznać MaKa, Lirasza, który studiuje u mnie na wydziale i podobno wyrywa wszystkie laski puszczając oczko i rzucając tekst: „Hej Bejbe, będziesz moją Jenną Jameson?” oraz Speed’a, który również w Krakowie się edukuje. Powiem szczerze, że pomimo spędzania hektolitrów godzin na czatach walcząc o ISQowe laury, wyżej wymienieni osobnicy są prywatnie wbrew pozorom bardzo fajnymi ludźmi. ;f
Kończąc wywiad, czego Ci można życzyć, zarówno w życiu prywatnym jak i ISQ?
W ISQ tego, żeby atmosfera, która obecnie jest w Fajrant Teamie utrzymała się do końca istnienia quizu ;f A w życiu prywatnym wydaje mi się, że znalazłem, to co się na prawdę w życiu liczy, więc niech ten błogi stan również trwa jak najdłużej ;f
W takim razie tego Tobie życzę i dziękuje za wywiad.
Dziękuję również i polecam się na przyszłość ^^


