Dobrnęliśmy do końca ligowych rozgrywek w sezonie 10. W ostatniej kolejce było bardzo ciekawie, a aż dwa mecze zakończyły się jednopunktową wygraną którejś z drużyn.  Najbardziej nerwowo było na stadionie Ekipy Remontowej, gdzie do końca ważyły się losy utrzymania wśród najlepszych. Interesujące widowisko stworzyły zespoły Crazy Outsiders i Red Sox, a wynik rozstrzygnął się dopiero w ostatniej gonitwie. Zacięty pojedynek można było również obejrzeć w duszkowych derbach, wieńczących tak wspaniały sezon dla obydwu drużyn.

Fajrant Team 54:36 Bad Company (bilans 2-0-5)

Tegoroczne pojedynki FT – BAD obfitowały w wielkie emocje, a w wynik dwumeczu w rundzie zasadniczej brzmiał 90:90. Tym razem spodziewanej walki było jednak jak na lekarstwo. Gospodarze wyraźnie przeważali, systematycznie powiększając swą przewagę uzyskaną już od pierwszego biegu. Podopieczni Brzycha zainkasowali w tym meczu aż 11 trójek.

Wśród gości liderem był dość niespodziewanie Matic, zdobywca 12 oczek. Dwucyfrowy wynik osiągnął też Mezzi, mimo, że nie wygrał żadnego wyścigu. Słaby występ zanotował Pao, który w czasie zawodów nie wykazywał się zbyt wielką dyscypliną i znikał na długie minuty. Na mizerny wynik Złej Kompanii wpływ miała zapewne również nieobecność jednego z liderów – Brindela.

Był to jeden z nielicznych meczów, w którym Fajrantom udało się zmontować swój teoretycznie najsilniejszy skład. Prym wiedli Maciek i Shaft, którzy dzięki swoim wynikom znaleźli się w ósemce tej kolejki. Zdecydowanie należy pochwalić jednak cały zespół. Najmniejszym dorobkiem mogli pochwalić się Brzycho i Plonek, ale przecież ten pierwszy wygrał dwa biegi, a popularny Liber wystartował zaledwie w trzech wyścigach.

Bad Company:
1. Mezzi 10 (2,2,2,1,2,1)
2. Koras 0 (0,0,-,-,-)
3. Pao 5 (1,-,3,ns,1,ns)
4. Kaioh 5 (0,1,3,0,1)
5. Matic 12 (2,0,3,2,2,3)
6. Zovir 4 (1,1,0,0,1,1)

Fajrant Team:
9. Shaft 11 (3,3,2,0,3)
10. Bartass 9 (1,2,1,3,2)
11. Pabol 8 (2,1,2,3,0)
12. Maciek 12 (3,3,1,3,2)
13. Brzycho 7 (3,3,0,1,0)
14. Plonek 7 (ns,ns,2,2,3)

Red Sox – Crazy Outsiders 45 : 44 (bilans: 7-1-2)

Był to już czwarty tegoroczny pojedynek tych zespołów i zakończył się trzecią wygraną Czerwonych Skarpetek. W początkowej fazie meczu nic jednak na to nie wskazywało. Po sześciu biegach było już wszak 23:13 dla Ousiderów. Później Red Sox zaczęły systematycznie odrabiać straty, ale po biegu XII i tak było 35:42. Ostatnie dwie gonitwy to jednak popis Czerwonych Skarpetek. W biegu XIV triumfowali mk i Osvald, a chwilę później ich wynik skopiowali Daniel i Apocalips.

Prowadzący Outsiderów KubaW dał pojeździć tego dnia wszystkim swoim zawodnikom. Z tego też powodu żaden z nich nie osiągnął bariery 10 punktów. Na pochwałę zasłużyli jednak DeWoy i Vicar. Na drugim biegunie znalazł się Somsiad, który startując z pozycji rezerwowego , spisał się co najmniej słabo.

Podobna sytuacja miała miejsce w zespole Witka. Tu też szansę dostała cała ósemka, a spośród niej najjaśniej błyszczał Daniel. Skuteczny był Apocalips, dobry wynik zrobił również Osvlad, który w końcówce sezonu prezentował się naprawdę solidnie.

Crazy Outsiders – 44:
1. DeWoy 9 (3,3,-,3,0)
2. Faraon 5+1 (0,2*,-,2,1)
3. RavLit 6 (3,3,-,w,-)
4. KoNiK 3+1 (0,2*,-,0,1)
5. KubaW 5+1 (0,1,-,1*,3)
6. Vicar 9 (3,3,-,2,1)
7. Kuura 5 (2,2,1,0)
8. Somsiad 2+1 (1,1*,0)

Red Sox – 45:
9. Daniel 9+1 (1*,2,-,3,3)
10. Pecosiak 5+1 (2,0,-,1*,2)
11. Witek 4+1 (1*,0,-,3)
12. Apocalips 8+1 (2,1,3,-,2*)
13. Rafiz 3+1 (1*,0,-,2,0)
14. Lojluk 3 (2,1,w,-)
15. mk 6 (3,0,w,3)
16. Osvald 7+2 (3,2*,0,2*)

Dobre Duszki – Buoni Fantasmas 46 : 42 (bilans: 6-1-3)

Szósta z rzędu wygrana Duszków w derbowym pojedynku z BF. Tym razem było to spotkanie o niezbyt wielkim ciężarze gatunkowym, finisz bardzo udanego dla obu zespołów sezonu. Duszki zdobyły wszak swoje pierwsze złoto w historii, a BeeFy sięgnęły po pierwszy medal DMP. Mecz przebiegał pod dyktando gospodarzy, którzy prowadzili od pierwszego do ostatniego wyścigu. Zespół Suharka zbliżył się niebezpiecznie (21:20) po wygranym biegu siódmym, ale po chwili Duszki znów oddaliły się od rywala na kilka oczek.

Zdecydowanym liderem BF był po raz kolejny Kasper. Rzeszowianin zanotował tylko dwie porażki, w pozostałych gonitwach pewnie wygrywając. Zabrakło punktów Jędrka, a przede wszystkim zawodnika pod numerem 6. Na zawody nie dotarł Lirasz, a Lezaw, który pojawił się w końcówce, nie miał wyrobionej normy RA.

Wśród Duszków najlepszy był Grzesiecek, który swoim udanym występem przypieczętował zwycięstwo w klasyfikacji najskuteczniejszych jeźdźców pierwszej ligi. Udanie zaprezentowali się też Alex, Domer i Lowigus, który ma wyraźny patent na trójki przeciw BF. Kolejny fatalny mecz zanotował Malak, zmagający się tego dnia z ogromnymi problemami sprzętowymi.

Buoni Fantasmas – 42:
1. Jędrek 3 (0,0,3,w,0)
2. Suharek 4+1 (1,1,1,0,1*)
3. hN 10+3 (3,2,2*,0,1*,2*)
4. Nicki 9+1 (1,1*,2,1,2,2)
5. Kasper 16 (2,3,3,2,3,3)
6. brak zawodnika ns (ns,-,ns,-,-)

Dobre Duszki – 46:
9. Speedway 9+2 (2*,0,3,1*,3)
10. Domer 8+1 (3,1,1,2*,1)
11. Malak 2+1 (d,2*,w,0,-)
12. Alex 10 (2,3,2,2,1)
13. Grzesiecek 11 (3,3,2,3,-)
14. Misi 0 (w,0,0,-,0)
15. Lowigus 6 (3,3,0)

Ekipa Remontowa – White Sox 44 : 45 (bilans: 3-1-5)

Najważniejszy mecz ligowy całej fazy finałowej. W bezpośrednim pojedynku zmierzyły się zespoły ER i WS, a stawką było utrzymanie w pierwszej lidze. Poważniej do sprawy podeszli goście, którzy stawili się w siódemkę, co przy piątce Remontowców stawiało ich w uprzywilejowanej pozycji. Okazało się jednak, że gospodarzy tanio skóry nie sprzedadzą. Po podwójnej wygranej ER w biegu XII było 36:36 i o losach obu drużyn zdecydować miały biegi nominowane. W biegu XIII osamotniony Zordon przegrał 2:3 i jak się okazało ten bieg miał wielkie znaczenie dla losów meczu. Bieg XIV zakończył się bowiem wygraną pary Kwiti DoCKM i stało się jasne, że Skarpetki ten mecz wygrają. Już tylko 5:0 w ostatniej gonitwie dawało nadzieje ER, lecz cudu nie było. Blancik i Tępy wygrali, lecz decydujący punkcik  dowiózł do mety Bili.

Białe Skarpetki pokazały to z czego słyną, a więc wyrównany skład, w którym każdego stać na przeróżny wynik. Bohaterem meczu był trener Orzech, który zgromadził aż 9 punktów, pokonując m.in. Blancika. Ważne punkty dowiózł Cokus, któremu w uzyskaniu lepszego wyniku przeszkodziły problemy ze sprzętem. W początkowej fazie meczu bardzo dobrze prezentował się Bili. Nietypowy, jak na niego, wynik odnotował Kwiti, który przeplatał wygrane biegami zupełnie nieudanymi.

Ligę dla ER próbowali ratować Tępy i Blancik, szczególnie ten pierwszy zanotował bardzo dobry mecz. Nie można mieć też zastrzeżeń do pozostałych zawodników, którzy pojechali co najmniej na miarę swoich możliwości. Trudno myśleć o utrzymaniu w lidze w sytuacji gdy na mecz nie przychodzi połowa podstawowego składu. Szalę goryczy przelały problemy Szuminy, który nie zdołał dostać się na stadion. Wydaje się, że może być to koniec Ekipy Remontowej, przynajmniej tak silnej jak w poprzednich sezonach. Kilku zawodników już w trakcie sezonu zapowiadało odejście z klubu, spadek do drugiej ligi z pewnością ułatwi im tylko tę decyzję.

White Sox – 45:
1. Bili 9+2 (3,3,1*,1*,1)
2. Boski 1 (1,0,-,-,-)
3. Cokus 7+1 (3,1*,-,3,-)
4. DoCKM 7+1 (1,2,0,2,2*)
5. Kwiti 9 (3,0,3,0,3)
6. Boro 3 (1,1,0,1,w)
7. Orzech 9 (2,3,1,3,0)

Ekipa Remontowa – 44:
9. Blancik 11 (w,3,2,3,3)
10. Zordon 7+2 (2,2*,1*,0,2)
11. Dobry 6 (0,2,2,2,0)
12. Paweł 7+3 (2,1*,1*,2*,1)
13. Tępy 13+1 (2,3,3,3,2*)

Ósemka XVII kolejki:

Kasper
Tępy
Maciek
Matic
Grzesiecek
Blancik
Shaft
Alex