Za nami świąteczno – noworoczna przerwa i czas na rundę rewanżową. Już pierwsza kolejka przyniosła trochę niespodzianek, pokazując, że nie wszystkim służył dłuższy odpoczynek od quizowych torów. Punkty pogubili faworyci: Dobre Duszki, Crazy Outsiders oraz Red Sox. Wydaje się, że kryzys przełamali zawodnicy Buoni Fantasmas, a Remontowcy wracają do gry.

Dobre Duszki – Bad Company 45 : 45 (bilans spotkań: 3-1-6)

Podopieczni Magika stawili się na to spotkanie w nieco zdekompletowanym składzie. Przed samym meczem czyniono starania zakontraktowania nowego zawodnika, lecz ostatecznie plan ten nie wypalił. Gospodarze zmuszeni byli więc startować w piątkę, a Zła Kompania zwietrzyła swoją szansę na zgarnięcie nawet pełnej puli. Duszki od początku spisywały się jednak bardzo solidnie i po wygranym podwójnie biegu nr 10 prowadziły nawet różnicą ośmiu punktów. Nie udało się jednak utrzymać przewagi do końca. O wszystkim zdecydował 15. bieg, w którym tradycyjnie ze strony gości wyjechali Pao i Brindel. Tym razem wyścig zakończył się ich połowicznym sukcesem. Wynik 4:2 dla Badów oznaczał bowiem, że w spotkaniu zanotowaliśmy remis. W pierwszym meczu Duszki wygrały 50:40, toteż pewnie sięgnęły po punkt bonusowy.

Gospodarze zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony, a brak wygranej to głównie „zasługa” Speedwaya, który po dwóch udanych biegach, w kolejnych trzech nie pokonał już żadnego przeciwnika. Doskonały występ zanotował Domer, który pokonał m.in. Pao i Brindela (dwukrotnie), a w ostatnim biegu przy literówkach Grzesiecka uratował remis.

Badom liderowali zgodnie z oczekiwaniami Pao oraz Brindel. Niespodziewanie do tej dwójki dołączył junior Matic, który zdobył aż 11 oczek, skutecznie punktując także w decydujących biegach nr 13 i 14. Tym razem słabiej funkcjonował spis Wattsa, a występ Mezziego zakończył się klapą.

Dobre Duszki – 45:
9. Speedway 6+1 (3,2*,0,0,1)
10. Domer 11+1 (1,3,3,2*,2)
11. Malak 9 (1,2,3,3,0)
12. Magik 9 (3,0,1,2,3)
13. Grzesiecek 10 (2,2,3,3,0)
14. brak zawodnika ns (ns,ns,ns,ns,ns)

Bad Company – 45:
1. Mezzi 3 (0,1,2,0,-)
2. Matic 11+1 (2,3,1,1,3,1*)
3. Pao 14+1 (2,3,2,2,2*,3)
4. Watts 5+1 (0,1,1*,1,2)
5. Brindel 11 (3,1,2,1,3,1)
6. Kaioh 1 (1,0,0,-,-)
7. Zovir ns

Crazy Outsiders – Ekipa Remontowa 40 : 50 (bilans spotkań: 7-1-4)

Zdecydowanie największa niespodzianka kolejki. Okupujący dolne rejony tabeli Remontowcy dość gładko rozprawili się z aspirującymi do mistrzostwa Outsiderami. Goście od pierwszego biegu objęli prowadzenie, systematycznie zwiększając swą przewagę. Po biegu nr 11 było już 25:41 i przed ER pojawiła się szansa zwycięstwa za 3 punkty (w pierwszym meczu 51:39). W końcówce Outsiderzy (głównie KubaW) zerwali się jednak do boju i rzutem na taśmę uratowali 1 punkcik.

Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był wspomniany KubaW, ale także i on nie pojechał oszałamiająco. Poza trenerem CO, dość solidnie punktowali również Leigh i Vicar. Występ pozostałych zawodników zakończył się klapą. Szczególnie zawiódł Somsiad, który jest daleki od formy prezentowanej na quizowych torach w poprzednim sezonie.

Wśród Remontowców klasą dla siebie był Tepy, który dopiero w ostatniej gonitwie znalazł pogromcę w osobie KubyW. Znowu skuteczny był Blancik, a cichym bohaterem spotkania jest Szumina, który zanotował naprawdę dobry występ. Doskonale zawody zaczął Jessup, lecz w dalszej fazie meczu wyraźnie obniżył loty.

Crazy Outsiders – 40:
9. Leigh 10+1 (2,2,2*,1,3,0)
10. Hullit 0 (0,-,-,-,-)
11. Ravlit 6 (1,2,3,0,0,-)
12. KoNiK 3 (2,w,-,-,1)
13. Somsiad 1 (0,d,-,0,1)
14. Vicar 8 (1,2,0,2,3)
15. KubaW 12+1 (1*,2,2,1,3,3)
16. Faraon ns

Ekipa Remontowa – 50:
1. Tepy 14 (3,3,3,3,2)
2. Iman 5 (1,1,1,2,d)
3. Jessup 7 (3,3,0,1,0)
4. Paweł 5 (w,1,1,1,2)
5. Blancik 10+1 (3,3,2*,0,2)
6. Szumina 9+2 (2*,0,3,3,1*)
7. Wks88 ns
8. Lucass ns

Buoni Fantasmas – Red Sox 47 : 43 (bilans spotkań: 3-0-8)

Najciekawiej zapowiadający się mecz tej kolejki nie rozczarował. Po zaciekłej walce znów górą byli zawodnicy BF, rozstrzygając o wygranej skuteczną jazdą w biegach nominowanych. Kluczowy był wyścig 14., w którym Jędrek i Nicki podwójnie pokonali parę gości. Przed ostatnią gonitwą Skarpetki miały jeszcze szanse na remis, lecz Kasper i hN dowieźli do mety zwycięski remis. Pierwszy mecz także zakończył się wygraną ekipy Suharka (46:43), toteż BeeFy wzbogaciły swe konto punktowe aż o 3 oczka.

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Kasper, lecz kluczem do sukcesu okazała się równa jazda całego zespołu. Ważne punkty dorzucił nawet, będący najsłabszym ogniwem Suharek, który pokonał Daniela oraz Osiaka.

W Czerwonych Skarpetkach kapitalnie dysponowany był Witek, który jedyny punkcik stracił na rzecz Kaspera. Doskonale spisywał się też Lojluk. Dość powiedzieć, że młody częstochowianin zanotował lepszy występ niż jego kolega z pary – Daniel. Były zawodnik BF pokazał w tym meczu dwa oblicza. Zaczął od dwóch pewnych trójek, by w kolejnych biegach być już tylko cieniem samego siebie.

Buoni Fantasmas – 47:
9. Kasper 11+1 (1,2*,3,3,2)
10. Suharek 3 (0,-,-,2,1)
11. Jędrek 8+2 (0,2,2*,1*,3)
12. Lirasz 8 (2,0,3,0,3)
13. Nicki 9+1 (2,1,3,1,0,2*)
14. hN 8+2 (1*,0,3,1,2,1*)

Red Sox – 43:
1. Daniel 7 (3,3,0,1,0)
2. Lojluk 8+1 (2*,1,2,2,1)
3. Witek 14 (3,3,2,3,3)
4. Rafiz 8+1 (1,2*,0,3,2)
5. mk 6+1 (3,1,1,1*,0)
6. Styrcu 0 (0,0,0,0)
7. Osiak 0 (0)

Fajrant Team – White Sox 45 : 45 (bilans spotkań: 1-2-3)

Spotkania tych dwóch ekip mają w tym sezonie niesamowity przebieg. Po raz drugi z rzędu zanotowaliśmy bowiem remis, a to oznacza, że punkt bonusowy nie trafił do żadnej z drużyn. Początek należał do Białych Skarpetek, które prowadziły już 18:12. Wtedy jednak goście zmobilizowali siły i dwa kolejne biegi wygrali podwójnie. Biegi nominowane to seria podwójnych wygranych. Rozpoczęli podopieczni Orzecha, którzy wygrywając 5:1 bieg trzynasty doprowadzili do remisu. Po chwili rywalom zrewanżowali się tym samym Plonek i Brzycho, a to oznaczało, że Fajranty tego meczu już nie przegrają. Ostatni głos należał jednak do gości. Bili i Kwiti zdobyli bowiem w ostatnim starcie 5 punktów na wagę remisu w spotkaniu, a zarazem w dwumeczu. Podobnie było w poprzednim meczu przeciw DD, gdzie WS również wygrały podwójnie ostatni decydujący bieg, a najlepszy w nim był Bili.

Wśród Fajrantów kapitalnie dysponowany był Bartass, który w swoich pierwszych pięciu startach nie znalazł pogromcy wśród rywali. Rzeszowianin zaliczył jednak wpadkę w ostatniej gonitwie i szansa na dodatkowe dwa punkty meczowe przepadła. Solidny występ zaliczył Plonek, który w ostatnich miesiącach zanotował wyraźny progres wyników. Nadal swej formy poszukuje Paboł i to jego punktów zabrakło w tym meczu najbardziej.

Siła zespołu White Sox opierała się tym razem na dwóch zawodnikach. Doskonale punktował Bili, który jedyne punkty stracił na rzecz Bartassa. Opolanin zrewanżował się jednak rywalowi w 15. biegu. Drugim z liderów był Kwiti, zdobywca 10 punktów i aż 3 bonusów. Aby marzyć o wygranej goście potrzebowaliby jeszcze jednego dobrze punktującego zawodnika, lecz w tym meczu takowego zabrakło. Szczególnie słabiutko spisał się Zidanek, który mecz zakończył z jednym oczkiem na koncie.

Fajrant Team – 45:
9. Maciek 6 (1,3,2,0,0)
10. Shaft 3 (0,-,-,3,0)
11. Paboł 6 (2,0,3,0,1)
12. Plonek 9+1 (0,2,2*,2,3)
13. Brzycho 7+1 (0,1,3,1,2*)
14. Bartass 14+2 (3,3,2*,2*,3,1)
15. raul1989 0 (0)

White Sox – 45:
1. Kwiti 10+3 (2*,3,0,2,1*,2*)
2. DoCKM 6 (3,1,1,1,0)
3. Bili 16 (3,2,3,2,3,3)
4. Boski 5 (1,0,1,0,3)
5. Zidanek 1+1 (1*,0,0,-)
6. Orzech 3 (2,1,-,-)
7. Boro 4+1 (1,2*,1)

Ósemka 8. kolejki:

Bili
Tępy
Witek
Bartass
Pao
KubaW
Domer
Kasper