Podsumowanie 14. kolejki I ligi
Zakończyła się runda zasadnicza w rozgrywkach pierwszej ligi. Dobre Duszki, po niespodziewanym walkowerze z White Sox, są już tylko o kroczek od pierwszego w historii klubu Mistrzostwa Polski. Swoje mecze wygrały również ekipy Buoni Fantasmas oraz Red Sox i zapewne między sobą rozstrzygną kwestię rozdysponowania pozostałych dwóch medali. Rzutem na taśmę do czołowej czwórki dołączyli Crazy Outsiders, którzy pokonali BAD Company i wykorzystali porażkę Fajrant Teamu.
Dobre Duszki – White Sox 40 : 0 (bilans: 4-1-4)
White Sox to jedyny zespół, który w tym roku potrafił pokonać Dobre Duszki. Wydawało się więc, że również i tym razem dojdzie do zaciętego pojedynku. Goście stawili się jednak tylko w czwórkę i na nic zdało się kilkudziesięciominutowe czekanie na brakujących zawodników. Przez pewien czas rozważano powtórzenie tego meczu w innym dniu, jednakże brak wolnych terminów i niebyt wielkie zainteresowanie tym pomysłem Białych Skarpetek skutecznie odwiodło od tego trenerów obydwu drużyn.
White Sox:
1. Boski ns
2. Bili ns
3. Orzech ns
4. Zidanek ns
Dobre Duszki:
9. Alex ns
10. Domer ns
11. Grzesiecek ns
12. Lowigus ns
13. Malak ns
14. Magik ns
15. Misi ns.
16. Speedway ns.
Buoni Fantasmas – Fajrant Team 47 : 42 (bilans: 4-0-5)
Dla Fajrantów był to mecz decydujący o awansie do czołowej czwórki. Z kolei ewentualna wygrana BF oznaczała zapewnienie sobie pierwszego w historii klubu medalu DMP. I tak też się stało, gospodarze od początku pewnie prowadzili, wykorzystując brak w składzie Fajrantów Maćka, a także spóźnienie Bartassa. Po biegu siódmym było już 27:15 dla zespołu Suharka. Kolejne wyścigi przyniosły jednak oczekiwane emocje. Umiejętne szafowanie rezerwami taktycznymi przez Brzycha pozwoliło „Klubowym” doprowadzić w krótkim czasie do remisu 33:33. Kluczowym dla losów meczu okazał się wyścig 13, wygrany podwójnie przez Suharka i Jędrka. W kolejnej gonitwie było 3:2 po trójce Kaspera i BF już tego meczu przegrać nie mogły. Ewentualna wygrana 5:1 FT w ostatnim biegu oznaczałaby wyrównanie stanu dwumeczu i brak bonusa do BF, lecz na wysokości zadania stanęli hN i Nicki, dowożąc do mety 3 oczka.
Właśnie wspomnieni hN i Nicki byli najlepiej punktującymi wśród BeeFów. Tradycyjnie dużo punktów dorzucili pozostali zawodnicy, kolejny raz udowodniając, że słynna maksyma Jana Ząbika nie jest taka głupia. :] Cichym bohaterem meczu był Suharek, który w ostatnim czasie poczynił zauważalny postęp.
Zdecydowanym liderem Fajrantów był Paboł, który tylko raz doznał goryczy porażki. Szarpać starali się Bartass i Plonek, lecz przy słabszej postawie Brzycha było to za mało na pokonanie wicelidera tabeli.
Buoni Fantasmas – 47:
9. Kasper 8 (3,2,0,0,3)
10. suharek 8+1 (1,1*,1,2,3)
11. JędrekCKM 6+1 (0,3,0,1,2*)
12. Nicki 10+2 (2,2*,2,3,1*)
13. hN 10+1 (3,2*,3,w,2)
14. Lirasz 5+1 (2*,3,0,0,w)
Fajrant Team – 42:
1. brzycho 3 (0,d,-,3,0)
2. Plonek 7+3 (2,1,1*,2*,1*,w)
3. Paboł 16 (3,1,3,3,3,3)
4. raul 3 (1,0,-,1,1)
5. shaft 5 (1,0,-,2,2)
6. Bartass 8+1 (ns,3,2,1,2*,0)
Ekipa Remontowa – Red Sox 29 : 60 (bilans: 0-0-9)
Klasyczny mecz do odjechania i jak najszybszego o nim zapomnienia. Remontowcy znów potwierdzili, że Czerwone Skarpetki to dla nich mur nie do przebycia. Wpływ na tak wysoki wynik z pewnością miał brak czołowych zawodników ER: Tępego oraz Jessupa. Przyzwoity wynik utrzymywał się jedynie do 6. biegu, po którym było jeszcze tylko 15:20. Do końca meczu gospodarze już jednak nie wygrali, odnotowując tylko 1 bieg remisowy.
Honoru ER starał się bronić Blancik, który zaczął zawody od trzech trójek. Później jednak opolanin wyraźnie spasował i do końca meczu przegrywał 1:5 (kondycja? :d).
Wśród Skarpetek nie było tego dnia żadnego słabego punktu i cała szóstka spisała się na miarę oczekiwań. Bliski kompletu punktów był Daniel, lecz w biegu otwarcia doznał niespodziewanej porażki z Szuminą.
Ekipa Remontowa – 29:
9. Szumina 6 (3,1,2,w,0,0)
10. Iman 2 (ns,-,-,-,2)
11. Paweł 5+1 (w,1,0,1,2,1*)
12. SirFox 1 (w,0,0,1,0)
13. Blancik 12 (3,3,3,1,1,1)
14. Zordon 3 (1,0,0,0,2)
Red Sox – 60:
1. Daniel 14 (2,3,3,3,3)
2. Lojluk 7+3 (1,2*,2*,2*,0)
3. Witek 11+1 (3,2,3,1,2*)
4. Apocalips 9+2 (2,1*,1,2*,3)
5. mk 8+1 (0,2,2*,3,1)
6. Rafiz 11 (2,0,3,3,3)
Crazy Outsiders – BAD Company 51 : 38 (bilans: 6-0-9)
To spotkanie miało rozstrzygnąć która z drużyn uzupełni skład pierwszej czwórki. Co ciekawe przy wygranej BAD mniejszej niż pięciopunktowa obie ekipy pogodziłby jeszcze Fajrant Team i to ten zespół awansowałby do dalszej fazy. Obyło się jednak bez tak wielkiej dramaturgii. Outsiderzy zmobilizowali najsilniejszy skład i pewnie uporali się z zespołem Mezziego. Jeszcze po sześciu biegach minimalnie prowadziła Zła Kompania, lecz następne wyścigi przyniosły systematyczne powiększanie przewagi podopiecznych KubyW.
Doskonały występ zaliczył Leigh, a jedynej tego dnia porażki doznał w biegu szóstym na rzecz Matica. W końcu udanie zaprezentował się też Somsiad, który długo szukał należytej formy.
W BAD Company najlepiej punktowali Pao i Matic. Poniżej oczekiwań pojechał prowadzący parę Brindel. Mizerny występ zanotował Watts, a fatalnie spisał się Matju, który nie pokonał żadnego rywala.
Crazy Outsiders – 51:
9. Leigh 14 (3,2,3,3,3)
10. DeWoy 3 (1,0,-,1,1)
11. RavLit 8 (2,3,3,0,-)
12. Mladen 2+1 (0,-,-,-,2*)
13. Somsiad 11+1 (3,1,2*,3,2)
14. Vicar 4 (0,0,-,1,3)
15. KubaW 7+2 (3,2*,2*)
16. Faraon 2+1 (2*,0,0)
BAD Company – 38:
1. Mezzi 8 (2,1,0,2,3)
2. Matju 1 (0,0,1,0,0)
3. Pao 10 (3,3,1,0,3,w)
4. Watts 3+1 (1,2*,0,-,-)
5. Brindel 6+3 (1*,1,1*,1,2*)
6. Matic 10+1 (2,3,2,2*,1,w)
7. Koras ns
Ósemka 14. kolejki:
Paboł
Daniel
Leigh
Blancik
Witek
Somsiad
Rafiz
Nicki


