Do końca rundy zasadniczej rozgrywek I ligi została już tylko jedna kolejka. W meczach 13. serii spotkań mieliśmy wyjątkowo niewiele dramaturgii. Bardzo pewne zwycięstwa odniosły zarówno Dobre Duszki, jak i Buoni Fantasmas , powiększając swą przewagę nad grupą pościgową. W spotkaniu zespołów walczących o utrzymanie w lidze White Sox pokonały Ekipę Remontową, znacznie przybliżając się do tego celu. W najciekawiej zapowiadającym się meczu kolejki Crazy Outsiders zwyciężyli za 3 punkty ekipę Red Sox, pewnie prowadząc przez całe zawody.

Buoni Fantasmas – Bad Company 55 : 35 (bilans: 2-0-7)

Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się minimalną wygraną BAD w stosunku 46:44, dzięki dubletowi w 15 biegu pary Pao - Brindel. Tym razem podopieczni Mezziego byli jednak bezradni. Gospodarze od początku przejęli inicjatywę i systematycznie powiększali swoją przewagę. Po biegu piątym było jeszcze 15:9, lecz następne cztery gonitwy BeeFy wygrały w stosunku… 19:5 i zanosiło się na prawdziwy pogrom. W dalszej części meczu goście zdołali jednak nawiązać walkę z rywalem, wygrywając nawet dwa biegi podwójnie.

Klasą dla siebie był tego dnia Kasper, który wywalczył swój pierwszy w tym sezonie komplet punktów. Kapitalnie spisywał się także Lirasz, który poza jednym nieudanym biegiem w pozostałych nie znalazł pogromcy. Pozostali zawodnicy również wywiązali się ze swoich zadań, pewnie punktując słabego tego dnia rywala.

Wszyscy zawodnicy BAD Company pojechali bardzo przeciętnie (oczywiście oprócz Korasa), a najskuteczniejszy okazał się Mezzi, który uzbierał raptem 8 oczek. Totalna klapą okazał się występ Pao, który po dwóch zerach… po raz kolejny postanowił zakończyć karierę.

Buoni Fantasmas – 55:
9. Kasper 15 (3,3,3,3,3)
10. Suharek 5+3 (0,2*,2*,1*,0)
11. Jędrek 6+2 (2*,1*,2,0,1)
12. hN 10+1 (3,2,0,2*,3)
13. Nicki 7+1 (1,1,2*,2,1)
14. Lirasz 12+1 (3,3,3,1,2*)

Bad Company – 35:
1. Mezzi 8 (2,3,1,0,2)
2. Kaioh 4+1 (1*,0,0,0,3)
3. Pao 0 (0,0,-,-,-)
4. Watts 7 (1,2,0,3,1)
5. Brindel 6 (2,0,3,1,-)
6. Matic 5 (0,1,1,3,0)
7. Matju 3+1 (1,2*,0)
8. Koras 2+1 (2*)

Dobre Duszki – Fajrant Team 54 : 36 (bilans: 8-0-2)

Przed spotkaniem Fajranty odgrażały się, że utemperują mistrzowskie zapędy Duszków i sprawią niespodziankę. Okazało się jednak, że na słowach się skończyło, z goście ledwo zdołali zmontować skład pozwalający na uniknięcie walkowera. Brak takich zawodników jak Paboł czy Maciek musiał odbić się na jakości „Klubowych”. W takiej sytuacji końcowy wynik stał się sprawą oczywistą i Duszki zrobiły kolejny kroczek do mistrzostwa.

Liderem DD niespodziewanie okazał się Lowigus, który wywalczył swój pierwszy w życiu 15-punktowy komplet (wcześniej trzy trójki z BF). Swoją fantastyczną serię przerwał w końcu Grzesiecek, ulegając już w swym pierwszym starcie Bartassowi, lecz później lublinianin znów był bezbłędny.

Opór gospodarzom próbował stawiać głównie Bartass i czynił to z naprawdę dobrym skutkiem. Do osiągnięcia choćby rezultatu z pierwszego meczu (41:48) zabrakło jednak Fajrantom jeszcze jednego solidnie punktującego ogniwa. Brzycho i Shaft zdobyli w 12 wyścigach ledwie 11 punktów, w czym i tak głównie zasługa Wieśka Dobruszka i jego „Żużlowego ABC”.

Dobre Duszki – 54:
9. Lowigus 15 (3,3,3,3,3)
10. Malak 6+3 (2*,2*,0,2*,-)
11. Grzesiecek 9+2 (1*,2*,-,3,3)
12. Misi 5 (2,3,-,0,0)
13. Speedway 8 (3,2,0,3,-)
14. Domer 4+1 (1,1*,1,1,-)
15. Alex 4 (2,2)
16. Magik 3+1 (1*,1,1)

Fajrant Team – 36:
1. Shaft 5+1 (1,0,3,1*,0,0)
2. Plonek 7+2 (0,1,2*,1,1*,2)
3. Bartass 15 (3,3,2,2,3,2)
4. brak ns
5. Brzycho 6 (0,0,1,3,2,0)
6. Raul 3 (2,0,0,0,1)

Ekipa Remontowa – White Sox 37 : 52 (bilans: 3-1-4)

Po niespodziewanym pewnym zwycięstwie nad Złą Kompanią, Remontowcy uwierzyli, że jeszcze nie wszystko stracone. Po arcyważnym spotkaniu z WS z pewnością jednak nie tryskali już humorem. Białe Skarpetki wygrały bowiem za 3 punkty, z nawiązką odrabiając stratę z pierwszego pojedynku (43:47). Gospodarze przespali głównie początek meczu, po pięciu biegach było już bowiem 8:22. Podopiecznym Marca udało się odrobić część strat, lecz podwójnie przegrane biegi nr 10 i 11 definitywnie rozstrzygnęły sprawę.

Warto podkreślić, że ER po raz kolejny wystąpiła w mocno przetrzebionym składzie, a szczególnie dotkliwy był brak Tępego i Jessupa. W tej sytuacji ciężar walki wziął na swoje barki Blancik, ale nawet jego 16 oczek nie mogło odwrócić losów meczu.

Siłą napędową White Sox była dwójka Boro Cokus, która spisywała się kapitalnie. W efekcie obaj zawodnicy trafili do ósemki kolejki. Kolejny doskonały występ zliczył też Bili, który zapewne byłby pod względem zdobytych punktów liderem WS, gdyby nie odstąpił swego startu w 15 biegu.

Ekipa Remontowa – 37:
9. Blancik 16 (2,3,3,3,3,2)
10. Zordon 3 (0,0,0,0,3)
11. Paweł 7+1 (2,2,2*,1,0,w)
12. sir_fox 3 (0,0,-,1,2)
13. Szumina 8+1 (1,1,3,1,1,1*)
14. Surtees 0 (0,0,-,-,0)

White Sox – 52:
1. Bili 10 (3,3,1,3,-)
2. Boski 6 (1,1,0,2,2)
3. Boro 12 (1,3,2,3,3)
4. Cokus 11+3 (3,2*,1*,2*,3)
5. Kwiti 4+1 (2*,2,-,-,-)
6. Zidanek 6+2 (3,1*,0,2*,0)
7. Orzech 3+1 (2,0,1*,w)

Crazy Outsiders – Red Sox 49 : 40 (bilans: 5-1-2)

Ostatnie pojedynki tych zespołów były bardzo emocjonujące i zwykle rozstrzygały się w ostatniej gonitwie. Tym razem obyło się bez wielkich emocji i Outsiderzy niespodziewanie gładko rozprawili się z wciąż panującymi mistrzami. Wygrana „za trzy” pozwala podopiecznym KubyW zachować szanse na awans do czołowej czwórki. Z kolei dla zespołu Witka wynik ten oznacza przekreślenie realnych szans na obronę tytułu. Gospodarze zdeklasowali rywala w pierwszej połowie meczu, prowadząc już po ósmym biegu 32:15. Później Red Sox nie przegrały już żadnego biegu, lecz na walkę o zwycięstwo było za późno.

Najlepszym zawodnikiem meczu był RavLit, który zgromadził 14 oczek, jedyny punkt tracąc po dość przypadkowej wygranej Witka w ostatniej odsłonie. Kapitalnie spisał się również Faraon, który zanotował swoją pierwszą dwucyfrówkę w tym roku. Po dłuższej przerwie do składu powrócił DeWoy i spisał się naprawdę dobrze.

Najskuteczniejszym jeźdźcem Skarpetek został Witek, zdobywca 12 punktów. Bardzo przeciętnie pojechał Daniel, wygrywając tylko jeden wyścig i nie osiągając nawet bariery dziesięciu oczek. Na słabą postawę Skarpetek wpływ miał też brak takich zawodników jak mk czy Apocalips.

Crazy Outsiders – 49:
9. Leigh 9+2 (2*,0,3,1*,3)
10. DeWoy 7 (3,3,1,0,-)
11. RavLit 14 (3,3,3,3,2)
12. KoNiK 2 (w,0,-,2)
13. Faraon 10+1 (2*,3,3,2,0)
14. Vicar 6+1 (3,1,2*,0)
15. KubaW 1 (1,0)
16. Kuura 0 (0,0)

Red Sox – 40:
1. Daniel 9+1 (1,1*,2,1,3,1)
2. Osiak 7 (0,2,0,3,2)
3. Witek 12 (w,2,2,2,3,3)
4. Osvald 3 (2,0,0,1)
5. Rafiz 4+3 (1,1*,1*,0,1*)
6. Lojluk 5+2 (d,-,2,1*,2*)

Ósemka kolejki:

Blancik
Kasper
Lowigus
Bartass
RavLit
Lirasz
Boro
Cokus