Witam Państwa, z dniem dzisiejszym rozpoczynamy nowy cykl na naszym Portalu pod nazwą ” Na tropie ISQ”. Ja, Mezzi będę wraz z moimi gośćmi podsumowywał najważniejsze wydarzenia, które miały miejsce w ostatnim czasie. Będziemy odwoływali się też do historii ISQ, ale głównie skupimy się na problemach jakie ma nasz ukochany quiz. Naszymi stałymi ekspertami będą dwaj bardzo doświadczeni quizowicze, którzy są z nami od 1 sezonu w tej zabawie Radek oraz Kaioh.

Radek: Witam
Kaioh: Witam Mezzi: Okej, na początku przejdźmy do pierwszej kwestii. W tym tygodniu ukazały się obsady półfinałów MPPKJ, a wystąpi w nich 10 ekip. Nie będzie tam jednak wszystkich zespołów ligowych, których mamy w sumie 14. Nie każda drużyna posiada w swoich składach juniorów, tak więc, czy Zarząd w ogóle dobrze robi organizując rozgrywki, w którym nie wszystkie zespoły mają szanse uczestnictwa?
Radek: Takie rozgrywki są potrzebne, ale należy zmienić zasadę doboru juniorów. Kiedyś już pisałem w jednym ze swoich felietonów, że powinniśmy się nad tym tematem zastanowić. Ciężko jednak zrobić to teraz, bo mamy obecnie w Zarządzie na głowie ważniejsze tematy. Nie należy odkładać tego zbyt daleko, prędzej czy później podejmiemy ten temat. Obecny system powoduje sytuację, że zawody tego typu są dość groteskowe.
Kaioh: O nie, nie. Szanse uczestnictwa mają wszystkie zespoły, ale jej nie wykorzystują nie angażując debiutantów. Ale nie to jest najważniejsze. Liczy się fakt, że juniorzy mogą rywalizować ze sobą w oficjalnych zawodach i podnosić swój poziom. pozostaje więc zastanowić się nad formą rozgrywek, tak żeby nie były one kadłubowe. Wg mnie puste miejsca powinni być zajmowane przez inne pary juniorskie, nawet jeżeli już quizowicze z tych zespołów biorą udział w zawodach. Nie widzę też przeszkód, żeby to były pary mieszane, wszak głównie chodzi tu o rywalizację i rozwój a nie o to, która drużyna zdobędzie medal.
Mezzi: Mi się wydaje, że skoro tworzy się rozgrywki dla juniorów, to są one po to, by wystąpili w nich juniorzy każdej drużyny niestety liczba juniorów nie pozwala nam na to, bo kluby po prostu biją się o nich i nie każdy tu może wygrać. Moim zdaniem to trochę niesprawiedliwe, że takie zespoły jak BF, DD, WS nie mogą się sprawdzić w tych zawodach, bo nie mają po prostu jak się sprawdzić. Gdyby usunąć MPPKJ to tak naprawdę, usuniemy rozgrywki kadłubowe.
Radek: Ale nie możemy usuwać tych zawodów tylko dlatego, że – wg ustalonych kryteriów – brak juniorów. Lepiej zmieńmy kryteria doboru juniorów, niech oprócz limitu stażu będzie to limit biegów. Są zawodnicy tacy jak Cooper w Angry Goats, którzy nawet nie łapiąc się do limitu stażu, powinni być uznani za juniorów. Powinniśmy dodać kryterium odjechanych w sezonie biegów, np. wszyscy, którzy odjechali mniej niż 20% biegów w sezonie to juniorzy.
Kaioh: Ale co takiego tracą ww. zespoły niewystępujące w rozgrywkach? Prestiż? Te zawody nie mają wielkiego prestiżu, chodzi głównie o aspekt szkoleniowy. Dlaczego na takiej a nie innej koncepcji doboru składu mają cierpieć juniorzy? Dla nich to wielka frajda jechać w zawodach oficjalnych i reprezentować swój klub. Poza tym nie wydaje mi się, żeby trenerzy tych 3 zespołów zgłaszali jakiekolwiek protesty i mieli coś przeciwko temu, że ich koledzy jeżdżą w tych rozgrywkach. Są to zawody dla wszystkich ekip, ale nie wszystkie po prostu spełniają wymogi. Dla mnie najprostszym rozwiązaniem “na dziś” jest dopuszczeniem drugich par zespołów, gdzie jest więcej juniorów tak żeby oni też mogli wystąpić.
Mezzi: Skoro nie każda drużyna może wystąpić w MPPKJ to świadczy to albo o tym, że kluby nie potrafią sobie zatrudnić przynajmniej 2 juniorów bądź po prostu tych juniorów już nie ma. Czy to oznacza, że mamy obecnie kryzys wśród juniorów i brakuje młodej siły w ISQ, która by dochodziła co rok?
Radek: Ale przecież ci juniorzy nigdzie nie ucierpią. Oni pojadą. Ucierpieliby, gdyby zabrać im takie rozgrywki. Gdyby jednak do limitu stażu dodać limit doświadczenia (odjechane biegi), mielibyśmy po prostu więcej juniorów i ciekawsze rozgrywki.
Radek: Nie sądzę. Napływ juniorów jest taki sam, jak kiedyś, po prostu quiz jest już lepiej zarządzany, poziom pytań jest lepszy, żeby zabłysnąć, trzeba mieć dość sporą wiedzę. Zauważmy, że kiedyś 80% nowych zawodników nie wykruszało się po kilku pierwszych tygodniach. Teraz oceniłbym to może na 25%. Na przykład zakontraktowałem do Champions Club zawodnika o nicku DarrreQ – widać, że wie, o co w żużlu chodzi, ale nie ma takiej wiedzy, jaka jest potrzebna w naszym quizie. Niestety, gdy zrobił 0 punktów w meczu chyba postanowił zrezygnować. Tak robi wielu zawodników. Kiedyś było łatwiej o punkty nowym zawodnikom.
Mezzi: Może trenerzy za słabo tłumaczą swoim juniorom, że te niepowodzenia mogą być na początku? Powinniśmy zmienić nastawienie u młodych mówiąc im “będzie lepiej”, “każdy tak zaczynał”, ” nie od razu Rzym zbudowano”?
Radek: Może i tak, ale z drugiej strony, to jest quiz żużlowy, zabawa. Trener nie ma obowiązku bycia psychologiem. Pewnie, że powinno się tak mówić nowym zawodnikom, ale jeżeli oni mają się załamywać po każdym słabszym występie, to znaczy, że po prostu do pewnych rzeczy nie dorośli. Potem wygląda to tak, że taki zawodnik w trakcie sezonu kończy karierę 20 razy, ale nadal startuje w ISQ. Wielu młodych ludzi – a sporo takich w naszym quizie – potrzebuje dowartościowywania. Lubią, gdy mówi się im – “hej, przecież jesteś nam potrzebny, jesteś naprawdę niezły”. Tyle, że w prawdziwym życiu nikt im tak nie będzie mówił, sami muszą sobie dać radę. ISQ to nie państwo opiekuńcze, by roztaczać opiekę nad juniorami. Mamy niestety wiele ważniejszych problemów, bo jeśli chodzi o juniorów, to ci, którzy mają dać sobie radę, i tak sobie dadzą.
Kaioh: Otóż największy napływ debiutantów przypada na 1 sezon co wynika z tego, że wówczas powstawała gra. W sezonach 2 i 3 napływ świeżej krwi również stał na wysokim poziomie choć na 3 sezon przypadają już początki kryzysu, który miał miejsce w sezonie 4. Wówczas to gra znalazła się na rozdrożu, odbyło się zaledwie kilka kolejek więc i juniorów brakowało. Od 5 sezonu zaczyna się już powolna, acz stała poprawa sytuacji. Na dzień dzisiejszy liczba juniorów jest wystarczająca do rozegrania MPKJ ISQ. Wszak do Juniorskiej Środy przyjęto już 30 debiutantów.
Mezzi: Na koniec naszej konferencji przypomnę treść komunikatu Zarządu. ” Zarząd ISQ podjął uchwałę o nadaniu wszystkim zawodom mistrzowskim, rangę „Mistrzostw Polski Internet Speedway Quiz”. Zarząd ISQ w związku z powyższym postanawia, iż w imprezach mistrzowskich nadawane będą nazwy i tytuły Mistrz Polski” Może najpierw zapytam Kaioha, czy uważasz, że w ogóle ISQ przysługuje coś takiego jak rozgrywki o Mistrzostwo Polski? A Ty Radek odpowiedz, jakimi argumentami kierowaliście się przy podjęciu takiej decyzji?
Kaioh: Hehe, Uważam, że powinniśmy rywalizować o prymat światowy. Gorzej, jeżeli jakieś kluby uzurpowałyby sobie prawo do rozgrywek w ramach mistrzostw Zimbabwe, albo wysp wielkanocnych.
Mezzi: Ale Watykanu już nie?
Radek: Generalnie to był projekt Rikiego, poparty przez Witka, a pozostałbym on nie przeszkadzał. Chcieliśmy jakoś ładniej to nazwać. Wczoraj pojawiły się wątpliwości, czy w ogóle możemy. Odbyłem jednak debatę ze współlokatorem, Maku, i doszliśmy do wniosku, że nazwa “mistrzostwa polski” nie jest zastrzeżona. Nie ma żadnego związku zajmującego się organizacją mistrzostw quizowych, więc nic nie stoi na przeszkodzie nadać rozgrywkom taką nazwę.
Kaioh: To dość ciekawa sprawa. Można by przyznawać licencję na organizację mistrzostw niektórych krajów. Pojawiliby sie kolekcjonerzy tytułów mistrzowskich różnych krajów, rozgrywki nabrałyby kolorytu. Sam chciałbym podpisywać się na forum jako Indywidualny Mistrz ISQ Nowej Zelandii, Fidzi, Nigerii i Sri Lanki.
Radek: Mi by wystarczył tytuł Indywidualnego Mistrza Niemiec. Wkurza mnie to, że zawsze wszystko wygrywają.
Mezzi: Cóż, świat ma dużo państw, tak więc zawodnicy przed sobą mają dużo tytułów do zdobycia. Dziękujemy za dzisiaj, moimi i państwa gośćmi byli Kaioh i Radek. Dobranoc.

P.S. Dzisiaj trochę krótsze wydanie, następne będzie miało więcej informacji.