Ponownie witamy: Radek, Kaioh i Mezzi w krótkiej pogawędce o ostatnich wydarzeniach w quizie. Mamy już za sobą All Stars Week, a dziś zajmiemy się rozegranym w czwartek finałem MPK, a także tym czy można w obecnych czasach quizu układać bardzo trudne pytania od lat 70 wzwyż.

Mezzi: Radku, w miniony czwartek sędziowałeś finał MPK. Jak wiemy na tym finale zabrakło pary z Ekipy Remontowej. Podjąłeś decyzję, żeby jechać systemem na 7 par. Jak wiemy spotkało się to ze sprzeciwem, mówiono ,,że jazda na 7 par jest bezsensowna a biegi w obsadzie 2 osobowej są niepotrzebne”. Czy uważasz, że rzeczywiście zawody, w których nie ma jakiegoś zespołu powinny być rozgrywane z ujęciem  braków w obsadzie?

Radek: Tak, dziś podjąłbym identyczną decyzję. Mądrzy po fakcie są ci, którzy przed zawodami mówili, żeby jechać systemem sześciu par. Ale co w sytuacji, kiedy spowodowałoby to wielkie zamieszanie? Dajmy na to, że któryś z zawodników Ekipy Remontowej przyszedłby w trakcie zawodów. Przecież nie istnieje przepis zabraniający dopisania zawodnika w zawodach tego typu w trakcie ich trwania. Po drugie, nie można było nawet opuszczać biegów z udziałem ER, ponieważ gdyby doszło do sytuacji, że jeden z zawodników udzieliłby odpowiedzi, a drugi nie, to jak wtedy interpretować regulamin? Robimy powtórkę dla jednego zawodnika, czy nie? Moim zdaniem nie, ale nad tym trzeba by było nieźle dywagować, a na to nie mogliśmy sobie pozwolić. Wreszcie, w jaki sposób przyznawać punkty za biegi, w których jechało dwóch zawodników? A jeśli nie przyznawać, to wracamy do sytuacji, co wtedy, kiedy zawodnik ER pojawiłby się w trakcie trwania zawodów? Za dużo było tych wątpliwości i dużo mądrzej było po prostu rozegrać te biegi. Niektórzy podnosili głosy, że to nierozsądne, wręcz głupie, że niektórzy nie są inteligentni. Wiem, że to było kierowane do mnie, ale jedyne, co mogę powiedzieć, to zasugerować nie patrzeć tak krótkowzrocznie. Owszem, jak się okazało, mogliśmy jechać systemem sześciu par. Ale tak gładko wcale nie musiało być. Gdybym podjął taką lekkomyślną decyzję, mogłoby powstać sporo więcej kłopotów niż rozegranie sześciu biegów dwuosobowych.

Mezzi:A Ty,Kaioh jak uważasz, ujmować braki?

Kaioh: Teraz nie ma to większego znaczenia i nie na ten temat powinna się toczyć dyskusja. To jest sprawa kompletnie drugorzędna.

Mezzi:A była możliwość żeby ER zastąpiła jakaś inna drużyna, której niewiele zabrakło do finału MPK?

Radek: Tego nie uregulowano w regulaminie. Szczerze mówiąc, nawet o tym rozwiązaniu nie pomyślałem w trakcie zawodów. Akurat ja nie miałbym nic przeciwko, ale ani sędzia, ani jako członek Zarządu, nie mogę sam podejmować takich decyzji.

Mezzi: Kaioh, trzeba w takich wypadkach dopuszczać drużyny rezerwowe?

Kaioh: Zdecydowanie tak. Żadne zawody rozgrywane w kadłubowym składzie nie są tak ciekawe, jakie mogłyby być gdyby jechała pełna stawka. Problemem może być jedynie sprowadzenie w chwili rozpoczęcia zawodów rezerwowej drużyny.

Mezzi: Uważacie, że zachowanie Ekipy Remontowej trzeba ukarać? I czy w ogóle trzeba takie wybryki na przyszłość karać i w jaki sposób? Skoro drużyna startująca w lidze nie może załatwić 2 zawodników na zawody to chyba coś tu jest nie tak?I coś trzeba z tym zrobić.

Kaioh: Jeżeli nie jest to w żaden sposób usprawiedliwiona nieobecność to powinna być za to jakaś kara. Wszak w półfinale odebrali komuś radość z awansu, a potem tego nie wykorzystali. Inne ekipy mogą czuć się troche oszukane.

Radek: Moim zdaniem trzeba, bo co innego nieobecność w rundzie DP ISQ, czy nawet w półfinałach MPK ISQ, a co innego nieobecność w finale. Przecież oni zabrali miejsce drużynie, która w poniedziałek by się pewnie stawiła. To było niepoważne. Myślę, że powinniśmy wykluczyć ER z przyszłorocznych zawodów MPK ISQ.

Mezzi: Ok, zostawmy MPK i teraz o czymś z forum ISQ. W tamtym tygodniu został złożony wniosek przez jednego z zawodników w sprawie poziomu pytań. Wyszła skarga, że rzekomo pytania trudne istnieją tylko i wyłącznie o lata 20,30,40,50 i 60. Zgłoszenie może jednak jest uzasadnione, gdyż trudne pytania rzeczywiście można układać z każdych lat i można zagiąć najlepszych hardkorem np. z roku 2002.

Kaioh: Skarga byłaby w mojej ocenie uzasadniona gdyby odzwierciedlała stan faktyczny. Nie wydaje mi się, żeby wszystkie pytania dotyczyły wyłącznie tak odległych czasów. Jest też sporo pytań z czasów najnowszych. Nie da się jednak ukryć, że pojawił się trend zwiększający ilość pytań o czasy dawne. Osobiście uważam, że każdy zestaw pytań powinien być mocno zróżnicowany. Nie podoba mi się to, że np na zawody niższego szczebla przeznacza się tylko pytania ze współczesności a na te najważniejsze jedynie z historii. Powinno być to jednak wymieszane.

Radek: Owszem, ale każdy sędzia układa pytania tak, jak potrafi i tak było zawsze. Jeśli chodzi o mnie, to ja nigdy nie dawałem pytań tylko i wyłącznie z historii. Tym razem także nie miałem tego zamiaru. Mam przygotowanych mnóstwo pytań od lat 40-tych do późnych lat 70-tych. Chciałem przed samymi zawodami ułożyć 7-8 pytań z teraźniejszości. Wyszło jednak zamieszanie z sędziowaniem – w CGK wpisany był Lowigus, a zanim uzyskałem odpowiedź, że to jednak ja sędziuję, było za późno i cały finał pojechaliśmy na historii. Trudno. Ale jest jeszcze jedna kwestia – najłatwiej jest narzekać i nic nie robić. Z tego, co wiem, największy narzekający, czyli Brzycho od dawien dawna nic nie sędziował. Niech więc zacznie sędziować i pokaże innym właściwy kierunek. Nie piszę tego złośliwie. Po prostu, naprawdę, jeśli pokaże, że można fajnie jeździć na pytaniach o lata 90-te i z XXI wieku, to inni pójdą jego śladem.

Mezzi: Na koniec zapytam was,czy dobrym pomysłem jest,aby wszystkie zawody finałowe(All Stars Week) robić kolejno po sobie. Niektórzy zawodnicy mają przez to sporą przerwę i na pewno im się to niepodoba.

Radek: Mi osobiście ten pomysł się nie podoba. Ale ja ogólnie nie jestem za systemem sezonu w rok. Myślę, że powinniśmy rozgrywać dwa sezony w ciągu jednego roku. Nawet kosztem rezygnacji z Juniorskiej Środy czy Drużynowego Pucharu. Zostawmy rozgrywki MPK ISQ, IM ISQ, MIM ISQ, ZK ISQ oraz Grand Prix. Do tego liga i nie będzie ani przerw, ani nadmiernie dużo zawodów. Rok ma 52 tygodnie. Dwa sezony ligowe to około 34 kolejek. To naprawdę da się zrobić.

Kaioh: Osobiście nie jechałem żadnych zawodów w ISQ aż od sprzed wojny. Mi to nie robi różnicy, bo generalnie ostatnio i tak nie mam zbytnio ochoty partaczyć widowiska swoimi marnymi występami i po prostu dałem sobie spokój. Aczkolwiek jest wielu młodych ambitnych zawodników, którzy palą się do jazdy i chętnie by w czymś wystąpili. Z drugiej strony kumulowanie finałów w jednym tygodniu stwarza efekt elitarności i dzięki temu dodatkowo dostarcza emocji.

Problemy,na temat których sobie tutaj wspólnie pogadaliśmy na pewno przez najbliższy czas pozostaną do rozstrzygnięcia. W tym już jednak rola Zarządu i organów pomocniczych by je rozwiązać, na dzisiaj dziękujemy, do zobaczenia.