We wtorek została rozegrana ostatnia Runda Kwalifikacyjna Indywidualnych Mistrzostw ISQ. Najlepszy okazał się w niej Osvald, który wyprzedził Mezziego oraz Somsiada. Prócz tej trójki do ćwierćfinału awans uzyskali Kwiti, Kwas, Kaioh, Champion oraz Sting. Zapraszamy do lektury wypowiedzi uczestników turnieju.

Osvald (1 miejsce): W końcu przyzwoity występ w tym sezonie, jakoś szczególnie się nie przygotowywałem do niego. Cieszy zwycięstwo o juz nie pamiętam kiedy bym cokolwiek wygrał, mam nadzieje ze przekonam trenera aby postawił na mnie w lidze. Gratuluje pozostałym zawodnikom, którzy awansowali do ćwierćfinałów.

Mezzi (2 miejsce): Cóż, troszkę zabrakło do wygranej, miałem na to duże szanse, ale cieszę się z awansu. W ćwierćfinale wypada tak samo pojechać i awansować. Oby w każdych zawodach takie zdobycze punktowe. Osvaldowi gratuluje wygranej, bardzo dobrze pojechał.

Kwiti (4 miejsce): Chciałbym podziękować Orzechowi, który mnie namówił w ogóle do dzisiejszego startu. W trakcie RK miałem ogromne problemy z czatem, ale doszedłem do ładu z mechanikami. Mimo awansu i 10 oczek jestem nie zadowolony, ponieważ mój kolega z zespołu – Cokus nie awansował. Mam nadzieję, że dalej pójdzie mi równie dobrze, bo ten sezon może być kluczowym co do mojej kariery.

Kaioh (5 miejsce): W zawodach miałem nie startować, gdyż nie występuje w turniejach indywidualnych. Po meczu BAD – ER polazłem pod prysznice, gdzie już czekał na mnie Brindel i wtedy ktoś z zewnątrz zawołał: „ej Kaioh, chcesz pokręcić trochę kółek?”. Jako, że dawno nie jeździłem i brakuje mi formy a i Brindel obiecał, że na mnie poczeka to się zgodziłem i wsiadłem na motura. Dyche strzeliłem, awans jest ale i tak raczej w ćwierćfinale nie pojadę. I tak już nic nie osiągnę. Swoje szanse miałem dawno temu i ich nie wykorzystałem.

Kwas
(6 miejsce): Jak na tak długą przerwę mój występ mogę zaliczyć do udanych.Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych jechało się fajnie, pytania nie były ciężkie, bo gdyby były trudniejsze to pewnie bym popłynął. Z tego miejsca pragnę podziękować mojej wspaniałej żonie, która to namówiła mnie na dzisiejszy występ. Pozdrawiam swoich fanów – zarówno tych z prostej jak i tych z łuku. Do zobaczenia na następnych zawodach.

Champion (8 miejsce): Zawody bardzo udane jeśli chodzi o organizację, rywalizację a torze. Stawka była bardzo wyrównana, po czym widać, że 9 pkt w moim przypadku po 20 biegach nie dawało jeszcze awansu. Na końcu była pewna nerwówka, ale udało się, awansowałem. Nie ukrywam, że jestem bardzo zadowolony. Jakby nie patrzeć jest to jak na razie mój największy sukces w karierze. Nie zamierzam jednak spocząć na laurach. Kolejny cel to awans do półfinału

Tubul (9 miejsce): Brak zwycięstwa biegowego zadecydował.. Punkty przychodziło zbyt trudno, znów nie było najlepiej, chociaż niektóre błędy banalne. Szkoda zaprzepaszczonej szansy, przegrana rzutem na taśmę, trudno…

Marc (12 miejsce): Co tu dużo mówić po remisie z BAD naprawdę odechciało mi się wszystkiego nawet startu w RK IM ISQ jednak pojechałem znów zrobiłem 5 pkt może za rok jak się uda będzie więcej punktów. Aktualnie jestem lekko załamany tym obrotem spraw liczyłem na więcej jednak sam z siebie nic nie dałem.