Komentarze po Rundzie Kwalifikacyjnej IM ISQ nr 5
W rozegranej w poniedziałek Rundzie Kwalifikacyjnej IM ISQ nr 5 najlepszy okazał się DeWoy, który zgromadził komplet punktów. Prócz niego awans do następnej rundy uzyskali Lezaw, Magik, Plonek, Kamil, Matiwrona, Matju oraz Paweł. Oto co uczestnicy zawodów powiedzieli po ich zakończeniu.
DeWoy (1 miejsce): Po raz pierwszy w tym sezonie wyszły mi zawody. Cieszę się, może to przełamanie poskutkuje także na ligę. Pytania ciekawe i logiczne. Mam nadzieję, że dalej pójdzie tak samo dobrze. I tak do finału. Widzę, że doping mich kobiet skutkuje. Tak więc, musze im zapewnić wolne wieczory.
Lezaw (2 miejsce): Zawody z cyku miłych łatwych i przyjemnych. Awans bardzo mnie cieszy, ale nieskromnie powiem, że nie zakładałem innego scenariusza. W przypadku braku promocji do kolejnej rundy, bardzo poważnie musiałbym się zastanowić nad dalszym udziałem w ISQ. A tak poważnie, to naprawdę cieszy mnie ten wynik, bo po ostatnich fatalnych występach ligowych potrzebuję jakichś mocniejszych akcentów. Starałem się powalczyć o wygraną dziś, ale DeWoy był nie do ugryzienia. Teraz skupiam się już na sparringu z RS i czwartkowymi derbami z DD. Czy w nich pojadę? Na 100% pojawię się na tych zawodach. Udział w nich jeszcze nie jest z mojej strony pewny. Skonsultujemy to w drużynie. Mistrzostwo drużynowe to priorytet i muszą jeździć zawodnicy w najlepszej formie.
Magik (3 miejsce): Cieszy awans, styl pozostawia juz wiele do życzenia. Jest nad czym pracować w najbliższym czasie. Młodzież ciągle nas goni, ale po dzisiejszych zawodach widać, że nie jest tak źle z zawodnikami, którzy śmigają juz „parę” sezonów. Szkoda Rikiego i Michala, dla tego drugiego taki awans to byłaby świetna sprawa na tym etapie jego „kariery”.
Matju (5 miejsce) : Z mojej postawy mogę być zadowolony. Najważniejsze ze awansowałem dalej, choć powiedzmy szczerze najtrudniejsze zawody to nie były W ostatnim wyścigu zupełnie się juz rozluźniłem, a poza tym gdy juz miałem zapewniony awans zacząłem robić dwie rzeczy na raz no i skończyło się wykluczeniem. Teraz czekam na kolejna rundę, gdzie nie zamierzam się łatwo poddać. Myślę ze awans jest jak najbardziej w moim zasięgu i z takim tez nastawieniem będę podchodził do kolejnych zawodów. Ważne aby iść do przodu
Plonek (6 miejsce): Zawody rozpoczynałem z celem znalezienia się w pierwszej ósemce dlatego cieszę się z zajętego miejsca. Po trzech seriach startów trochę się rozluźniłem przez co zdobyłem jeden punkt w przedostatnim swoim wyścigu. oznaczało to nerwówkę w ostatnim starcie, w którym udało się zdobyć dwa punkty i tym samym zyskać awans. Gratulacje dla DeWoya, który był dziś poza zasięgiem, i objeżdżał wszystkich jak tylko chciał. Osobiście chciałbym podziękować Shaftowi, który pojechał za mnie w piątek, dzięki temu ja mogłem pojechać dziś. moim indywidualnym celem na ten sezon jest znalezienie sie w finale . pozdrawiam wszystkich kibiców FT.
Kamil (7 miejsce): Oczywiście ogromnie się cieszę ze swojego dzisiejszego występu. Fakt dzisiaj funkcjonował tylko spis, co jest moją nie najlepszą stroną, dlatego podbudowuje mnie to jeszcze bardziej. Z każdym biegiem nasilał się stres i do samego końca nie byłem pewny awansu, ale obaj trenerzy Mani i Jcob starali się mnie uspokoić. Z całych sił chciałem dołączyć do reszty lublinian z AG, którzy wywalczyli awans do kolejnych rund. Po swoim 5 biegu stało się to faktem, na koniec chciałbym pogratulować DeWoyowi, był dzisiaj poza zasięgiem.
Matiwrona (8 miejsce): Ze swojego występu nie jestem do końca zadowolony, gdyż w pierwszym biegu powinienem mieć 2 punkty, a nie jeden, potem trochę szczęścia i nerwówka pod koniec, Wygrana przypadkowa, jak dla mnie w biegu dodatkowym z Michałem, że Sparta-WTS kojarzyłem tylko tego zawodnika. Gratuluje wszystkim, którzy awansowali !
Riki (10 miejsce): Ehh, szkoda. Było blisko. Jak dla mnie pytanka typowe na speeda (a tu jestem wolny jak żółw, co powszechnie wiadomo) i zdecydowanie za mało historii, głównie tej odległej. Pogubiłem się nieco w pytaniu o Miecia Woźniaka i nie wiele brakowało, aby tak było również z Nielsenami, bo Grzesiu pytał o dwa imiona a mi wyraźnie wychodziły trzy i nie wiedziałem i które chodzi. Jens czy Henry. Niemniej siary całkowitej nie było, wszak zaliczyłem jedną trójeczkę i obyło się bez zera. Graty dla Wojtka no i dla Leszka i Maga
Bassi (12 miejsce): Zawody bardzo dobrze zorganizowane i z mocną obsadą, jednak w moim wykonaniu słabe. Po 2 zerach nie miałem już praktycznie szansy aby powalczyć i to sprawiło moje odpadnięcie. Mam nadzieję, że w następnych zawodach będzie coraz lepiej.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Witek na 3 listopada 2009 o 15:58, i jest w kategorii Bez kategorii. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








Ostatnie komentarze