W czwartkowy wieczór odbyła się Runda Kwalifikacyjna Indywidualnych Mistrzostw ISQ nr 4. Zwyciężył w niej reprezentant Bad Company – Brindel, prócz którego na podium znaleźli się Jessup oraz sensacyjnie Melcio. Zapraszamy do lektury wypowiedzi uczestników zawodów.

Brindel (1 miejsce): Udało się wygrać te zawody i awansować dalej. Cieszy mnie to głównie dlatego, że o mały włos bym w tych eliminacjach nie wystąpił, dość szczęśliwie udało się wejść na czat tuż przed swoim pierwszym biegiem. Słowa uznania dla Mezziego i Blanta, którzy podsuwali mi na gg linki do działającej Javy

Jessup (2 miejsce): W tej imprezie liczył się tylko awans, po 3 biegach kiedy byłem juz pewny awansu spuściłem z tonu i dałem punkty tym co bardziej ich potrzebowali

Boro (4 miejsce): Przy obecnej formie jaka prezentuje myślałem, że mój udział w IMP zakończy się już na 1 rundzie. Jednak zbierając punkt do punktu udało mi się awansować, z czego jestem niezmierne zadowolony. Swój wynik dedykuje dla Cokusia, który chciał żebym odpadł ;)

Wojtas (5 miejsce): Wojtas: Dość dziwne zawody w moim wykonaniu 3 trójki i dwa zera, jednak moge zaliczyć je do udanych, zrealizowałem swój cel, jakim był awans do ćwierćfinału

Kosa (7 miejsce): Cieszę się, ze udało mi się awansować dalej. Trochę pomógł mi nr startowy, miałem w jednym biegu Domera i Jessupa, jakbym miał ich w rożnych biegach, to myślę, że ciężko byłoby zrobić tą 3 w biegu. Ale udało się, więc jest dobrze. Pozdrawiam całą lubelską ekipę ISQ.

Śledzio
(8 miejsce): Bardzo cieszy mnie ten awans. Nie spodziewałem się że wystartuje, a co już mówić o awansie. Przed 5 swoim startem mając 8 pkt wiedziałem że awansowałem to odprężyłem się za bardzo i niestety ostatnia pozycja. Mam nadzieje że przypomniałem się trenerowi AG. Liczę że niedługo wystartuje w meczu ligowym.

Mladen (12 miejsce): Przede wszystkim dziękuje trenerowi Kubie za wystawienie mnie do rundy kwalifikacyjnej. Był to mój pierwszy występ w tym sezonie, wynik osiągnięty przez mnie pokazuje że moje miejsce jest w głębokich rezerwach CO, gdzie zresztą jest mi dobrze J. Dobrze że udało się wygrać jeden bieg ( pytanie o Jaziewicza z którym miałem przyjemność jeździć w ISQ), pozostałe biegi – totalna klapa, ale mimo wszystko jestem zadowolony że udało się wystąpić po długiej przerwie. Dziękuje sędziom za w miarę sprawne przeprowadzenie zawodów i gratuluje zwycięzcom oraz życzę powodzenia na dalszych etapach rozgrywek.

Bartekstachu
(13 miejsce): Odjechałem po prostu wyśmienite zawody. Pięć punktów, które zdobyłem są na prawdę szczytem moich umiejętności. Od pewnego czasu nie mogę się przełamać i zdobywam niestety takie wyniki jakie zdobywam. Mam nadzieję, że mój kryzys przejdzie mi szybko i uda mi się wrócić do normalnej dyspozycji. Tymczasem nastawiam się przede wszystkim na walkę w lidze z moim zespołem. Gratuluję wszystkim zwycięzcom i życzę im powodzenia.