Komentarze po Rundzie Kwalifikacyjnej IM ISQ nr 2
We wtorek rozegrano drugą rundę kwalifikacyjną Indywidualnych Mistrzostw ISQ. Zakończyła się ona zwycięstwem Apocalipsa, prócz którego na podium znaleźli się Vicar oraz Wołek. Do ćwierćfinału awans uzyskali jeszcze Zera, Zidanek, Suharek, Rafiz oraz Romantico. Zapraszamy do lektury komentarzy zawodników uczestniczących w tych zawodach.
Apocalips (Red Sox, 1 miejsce) - Ciesze się, ze udało mi się wygrać. Były to bardzo dobre zawody w moim wykonaniu. Oby tak do finału. Mogę jedynie żałować, ze tak dobrze nie prezentuje się w lidze. Mam nadzieje, że się w końcu przełamie i zacznę punktować w lidze przynajmniej tak jak w poprzednich sezonach.
Vicar (Crazy Outsiders, 2 miejsce) - Ciesze się z wywalczonego awansu, nie ukrywam, że to było dziś moim celem. Pierwsze trzy biegi udane, w pozostałych było słabo. Nie wiem czemu, może za bardzo chciałem wygrać? Ostatnio idzie mi dobrze wszędzie oprócz ligi. Nie ukrywam, że zależy mi na tej ostatniej najbardziej
Zidanek (White Sox, 5 miejsce) – Co tu dużo mówić – ważne, że jest awans. Miałem startować we wczorajszej rundzie, niestety spóźniłem się kilka minut i pojechał za mnie boski – na szczęście z bardzo dobrym skutkiem. Mogłem zdobyć kilka punktów więcej, ale jak to określił na czacie bodajże Jędrek – naszła mnie „zaćma” i troszkę się pogubiłem. Do zawodów podszedłem bez żadnej spiny, i myślę, że tak będzie już do Finału, oby z lepszym dorobkiem punktowym ;P Przy okazji życzę powodzenia Skarpetom w walce o awans.
Suharek (Buoni Fantasmas, 6 miejsce) - Eliminacja może bez jakichś wielkich nicków, ale stawka była bardzo wyrównana i odpadło kilku niezłych quizowiczów. Ze swojego wystepu nie mogę być niezadowolony, nawet się nie spodziewałem że uda mi się aż dwa biegi wygrać. Choć po tym zerze zrobiło się trochę nieciekawie. Szkoda Dżeja, ale mam nadzieję że będzie miał okazję pojechać z rezerwy.
Rafiz (Red Sox, 7 miejsce) – Fajnie jest. Udało się awansować. Popełniłem dziś trochę błędów przez co trzeba było walczyć do końca, ale cel zrealizowany. Wyniki moje obecnie są bardzo równe, no ale chciałbym wskoczyć na te 2-3 pkt. więcej, może uda się przy okazji kolejnego ligowego spotkania.
Romantico (Toxic Lizards, 8 miejsce) - Niesamowicie nerwowa końcówka w moim wykonaniu. Ale co tam, udało się! Po trzech biegach byłem przekonany, że nie mam najmniejszych szans, szczęśliwie sam siebie zaskoczyłem. Jestem pierwszym i mam nadzieję nie ostatnim ,,jaszczurem” w ćwierćfinale IM. W kolejnej rundzie będę potrzebował jednak prawdziwego cudu by awansować.
Igła (Champions Team, 10 miejsce) - Żenada, głupie błędy. Za dużo spraw mam po za ISQ i niestety nie ma tyle czasu co kiedys. Trudno. Może się uda z rezerwy pojechać
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Witek na 28 października 2009 o 13:35, i jest w kategorii Bez kategorii. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








Ostatnie komentarze