Następnym półfinalistą Drużynowego Pucharu ISQ jest drużyna Bad Company. „Zła Kompania” pokonała „Białe Skarpety” 50:40.Drużyna Mezziego w półfinale zmierzy się z drużyną Witka czyli Red Sox Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi.

Orzech: Niestety nasz zespół jest w poważnym dołku i nie możemy się z niego wydostać. Dzisiaj doszły do tego problemy kadrowe, gdyż zaczynaliśmy w niepełnym składzie i dopiero w trakcie zawodów dołączył do nas szósty zawodnik. Musimy się teraz wziąć za siebie, bo tylko w ten sposób może nam się udać uratować 1 ligę dla WS. A co do samego meczu to jak na sytuację kiedy w planowanym momencie rozpoczęcia zawodów groził nam walkower to chyba nie było tak źle, jednak w trakcie trwania zawodów mogliśmy zrobić więcej …

Bili: Niestety znowu przegraliśmy. Kompletnie nic nam w tym sezonie nie wychodzi. Oby udało się utrzymać, bo z meczu na mecz wygląda to coraz gorzej. W dodatku zaczynamy mieć problemy z frekwencją na meczach. Ja pojechałem dobrze. Mogłem lepiej, ale para Pao – Watts była dla mnie za mocna. A szkoda, bo pytania wybitnie mi dziś pasowały.

Mezzi: Jestem szczęśliwy, że bez problemów udało nam się awansować dalej. Na pewno nie poddamy się i powalczymy w półfinale z czerwoną gwardią Skarpet. Postaramy się wykorzystać minimalną przerwę na odpoczynek i ewentualne odświeżenie pamięci. Brawo dla mojej drużyny za dzisiejsze spotkanie,pojechaliśmy bardzo ładnie.Ave Bad!

Brindel: Kolejny mecz z White Sox gładko przez nas wygrany. Cała drużyna zasługuje na słowa pochwały po dzisiejszym meczu. Teraz po dwumeczu ligowo-pucharowym w „Białymi Skarpetkami” będzie nas zdaje się czekał dwumecz ligowo-pucharowy z „Czerwonymi Skarpetkami” więc na pewno będzie znacznie trudniej wygrać. Widać jednak, że cała drużyna łapie wysoką formę także nie boimy się nikogo, każdy rywal jest w naszym zasięgu.

Pao: Nie spodziewałem się, że pójdzie tak łatwo, szczególnie w połowie meczu jak wygrywaliśmy 14 „punktami”. Tak to bywa, jak drużyna jedzie równo w dosłownym tego słowa znaczeniu. Z dzisiejszego składu nikt nie zawiódł i taki Kaioh będzie miał problemy żeby kogoś z niego wygryźć na mecz z RS. Nie czytałem zbytnio pytań. Starałem się strzelać i wychodziło mi to nawet nieźle.