Komentarze po meczu Fajrant Team – Ekipa Remontowa

W rozegranym w środę spotkaniu czwartej kolejki I Ligi drużyna Fajrant Team pokonała outsidera rozgrywek – drużynę Ekipy Remontowej. Mecz zakończył się wynikiem 48:42. Zapraszamy do lektury pomeczowych komentarzy trenerów i zawodników obu drużyn.
Brzycho: Nasz dzisiejszy pojedynek z Ekipą Remontową spokojnie można porównać z meczem Milanu z Realem. Oczywiście FT to ACM. Tak rossoneri, tak i my przez 2/3 spotkania prezentowaliśmy się przeraźliwie bezbarwnie. Remontowcy, jak i Real nie jechało niczego wielkiego, jednak przy naszej kiepskiej jeździe wyszli na prowadzenie. W obu przypadkach już zaczynałem wątpić, czy moje drużyny będą w stanie odnieść zwycięstwa. Udało się jednak. I Milan i Fajrant Team wreszcie się przebudziło dzięki czemu wszyscy nam kibicujący, mogli oglądnąć nasze kapitalne zrywy. W obu spotkaniach były emocjonujące końcówki. Jestem szczęśliwy. Do naszego dorobku dopisujemy kolejne 2 punkty i znów wracamy na medalową pozycję. Muszę pochwalić dziś wszystkich zawodników, gdyż każdy z nas stanął na wysokości zadania. Raul zanotował swój najlepszy występ w tym sezonie. Troszkę słabiej zaprezentował się dziś Bartass, jednak już teraz mamy plan na poprawienie jego wyników. Fajnie, że do rodziny Fajrantów wrócił Erik. Trochę więcej jazdy i jestem przekonany, że wróci do swojej dawnej dyspozycji. Jeśli się tak stanie to nasze szanse, już nie na podium, ale na finał będą bardzo duże.
Maciek: Więc… najważniejsze drużynowe zwycięstwo, cel osiągnięty. Szkoda, że w tak niskim wymiarze – podejrzewam ingerencje sił zła w tak dobry wynik FT. Na szczęście nasz trener Brzycho niczym Kapitan Bomba rzucił tuż przed nominowanymi sygnał do ataku brzmiący ‘NAP…’ – nie wypadało się sprzeciwiać – końcówka w naszym wykonaniu piorunująca. Ze swojego występu jestem niezadowolony, każdy wynik poniżej kompletu jest dla mnie żenujący. Z tego miejsca pozdrawiam swoich klubowych kompanów oraz konkubinę Olę.
Paboł: Bardzo się cieszę z wygranej, zwłaszcza, że przegrywaliśmy juz 6 punktami. 4 seria, czyli biegi 10-12, która w poprzednim sezonie była zwykle naszą najgorszą serią, dziś okazała się przełomowa. Cieszę się bardzo z powrotu Erikssona do składu. Liczę, że w miarę sezonu, zacznie powracać do dawnej formy. A co do mnie, było powiedzmy tak sobie, ale chyba znalazłem już przyczynę słabszego startu sezonu, teraz muszę tylko przetestować nowe ustawienie sprzętu i mam nadzieję, że od następnego meczu będzie jeszcze lepiej.
Marc: Ogólnie to z występ moich zawodników jestem zadowolony co tu dużo ukrywać Ekipa Remontowa w tym sezonie ma pecha. Całą winę z dzisiejszego meczu biorę na siebie ponieważ pojechałem najsłabiej a można było osiągnąć więcej. Tak bywa w przyszłość myślę, że pech nas opuści i zaczniemy zdobywać punkty ligowe co będzie to będzie. Na koniec mogę powiedzieć jedno! – Ekipa Remontowa będzie jeszcze wygrywać w tym sezonie!
Tępy: Początek meczu bardzo fajny dla nas mimo, że jechaliśmy tylko w 5 osobowym zestawieniu, prowadziliśmy w pewnym momencie nawet 6 pkt no ale niestety nie udało nam się tego dowieźć do końca. Szkoda, że trapią nas problemy kadrowe, ale myślę, że jadąc w pełnym składzie stać nas na niespodzianki, co pokazaliśmy chociażby w rundzie Pucharu. Ja ze swojej strony jestem zadowolony ze swojego występu, po początkowych problemach z formą, czuje, że się znowu pojawiła co mnie bardzo cieszy. Gratuluje wygranej FT i chce podziękować za sportową postawę
Jessup: Wreszcie pojechałem to co sobie zakładałem przed sezonem ciągle brakuje nam jednak równości w zespole i w sumie tez chyba zespołu, bo nie możemy zebrać ostatnio nawet sześciu zawodników… Jak tak dalej pójdzie będziemy chyba jednak głównym kandydatem do spadku


