Komentarze po meczu Ekipa Remontowa – Fajrant Team

W spotkaniu drużyn z dołu tabeli Fajrant Team okazało się lepsze od Ekipy Remontowej w pojedynku rozegranym w ramach XI kolejki I Ligi. Fajranci wygrali 52:38 i zachowali szanse na awans do czołowej czwórki. Ekipa Remontowa nadal zajmuje ostatnią lokatę w ligowej tabeli. Zapraszamy do pomeczowych komentarzy trenerów oraz zawodników uczestniczących w tym meczu.
Marc: Co tu duzo mówić o tym spotkaniu przegraliśmy bo zabrakło naprawdę 1.5 zawodnika. Niestety zawiodłem ja, Zordon i Iman. Myślę, że na końcówkę rundy zasadniczej uda nam się wyrwać jakieś punkty no i zostaje nam zawsze Play-Off a co będzie dalej to tak na prawdę nie interesuje mnie, żyjemy tym co się dzieje teraz. Trzeba zapomnieć o przegranych i innych wpadkach. Im więcej będziemy krytykować naszą jazdę to będzie gorzej. Sezon się nie skończył i wciąż mamy ten sam cel – utrzymanie. Będzie to ciężkie zadanie ale wiem, że Ci, którzy wczoraj przybyli na mecz wiedzą o co jedziemy i starają się ile tylko mogą. Po prostu liczymy na łut szczęścia bo tylko nam tyle brakuje
. Dziękuje zawodnikom drużyny Fajrant Team za wczorajszy mecz. Pozdrowienia i udanej końcówki sezonu tego życzę moim podopiecznym.
Jessup: Kolejny mecz przegrany. Brak Tępego zrobił swoje. Także brak drugiej linii zespołu jest dużym problemem strasznie słabo spisał się zordon, który nie raz już pokazywał, że drzemią w nim duże możliwości. Milo zaskoczył mnie za to wks. Jeżeli się nie pozbieramy i nie skonsolidujemy jako drużyna to ciężko widzę nasze szanse na utrzymanie. Maleją one z każdym meczem. Co do swojej postawy zawaliłem ostatni wyścig. dostałem pytanie o dirt track, który powoli staje się moim prześladowcą w finałowych wyścigach. Trzeba się będzie z tego podszkolić
Blancik: Mecz z FT podsumuję bardzo krótko. Nasza jazda to żenada i jedno wielkie nieporozumienie. Żadnych zastrzeżeń nie można mieć do postawy Jessupa i WKS-a, którzy pojechali bardzo dobrze. Dobrze również zaprezentował się Szumina, który mimo tego, iż jechał na nie swoim sprzęcie spisał się przyzwoicie. Natomiast ja poza pierwszym startem pojechałem jedno wielkie gów.. (yyy, kupę) i byłem w tych zawodach cienki jak siki węża no i to właściwie tyle, co miałbym do powiedzenia. Gratulacje dla rywali po raz n-ty w tym sezonie, którzy zasłużenie wygrali.
Bartass: Był to dla nas udany mecz. Mimo braku Macka zdołaliśmy zwyciężyć w ważnym dla nas pojedynku. Słabsza postawa Blancika i brak Tępego znacznie ułatwiło nam zdobycie trzech punktów meczowych. Po ostatnim meczu pisałem, że nie mamy szans na awans do czwórki. Te nadal są, ale musimy pokonać CO, co jeszcze nigdy nam się nie udało.
Plonek: To był jeden z najlepszych meczy w naszym wykonaniu w tym sezonie. Cel na ten mecz był jeden – wygrać i doskonale udało się go zrealizować. Nie zawiódł nikt poza tradycyjnie – brzychem. No ale cóż w każdej drużynie znajdzie się czarna owca. FT nadal nie składa broni i do ostatniej kolejki będziemy walczyć o PO. Mimo iż mamy teraz rywali z górnej półki i szanse nie są duże to nadal wierze, że jesteśmy w stanie wejść do TOP-4.



25 lutego 2010 - 23:34
Brzycho: Wygraliśmy, zgarnęliśmy 3 punkty, plan wykonany w 100%. Jedziemy już bez presji. Te dwutygodniowe przerwy tak nas zniechęciły, że doszliśmy do wniosku, że w tym sezonie nie będziemy już oczekiwać od siebie żadnych cudów, na które niewątpliwie nas stać. Co nie zmienia faktu, że gdy wejdziemy do PO postaramy się namieszać, choć strata do RS będzie o dużo za duża. Jeśli do Po nie wejdziemy to tragedii nie będzie. W takim przypadku będziemy chcieli skupić się na następnym sezonie, w którym, mam nadzieję , nie będzie już tych przerw dwutygodniowych. Jeśli chodzi o mecz to jechało nam się bardzo dobrze. No może za wyjątkiem mnie, ale moja zajawka na ISQ w tamtym dniu była właśnie na 5 punktów. Jeśli chodzi o plusy to największe brawa należą się Raulowi, który odjechał chyba najlepszy mecz w sezonie. Oby był to dla niego przełomowy mecz. Zaskoczył również Plonek, który po serii katastrofalnych występów wreszcie pojechał na przyzwoitym poziomie. Miejmy nadzieję, że nie jest to jednorazowy wybryk i, że Mateusz nie powróci do swojej formy, czyli 3,4 punktów w meczu.
2 marca 2010 - 17:29
Widze ze brzycho to taki cienias ze nawet nikt go o wywiad juz nie prosi ;f