Nieoczekiwanym zwycięstwem ekipy Black Sox zakończył się ćwierćfinałowy pojedynek, w którym rywalem tej drużyny była Ekipa Remontowa. Mecz zakończył się zwycięstwem 52:38, a Czarne Skarpetki w spotkaniu półfinałowym zmierzą się ze zwycięzcą meczu Dobre Duszki - Buoni Fantasmas. Oto pomeczowe wypowiedzi uczestników tego spotkania.

Jessup: Trudno było szkoda przegranej ale wstydzić się nie musimy, bo jechaliśmy bez trojki zawodników z podstawowego składu, zabrakło nam jeszcze jednego dobrze punktującego zawodnika. Mówi się trudno, teraz musimy skupić się na walce o utrzymanie.

Witek: Zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby Ekipa Remontowa przystąpiła do tego pojedynku w pełnym składzie to nie mielibyśmy szans. Jednak okazję wykorzystaliśmy i sensacyjnie jesteśmy w półfinale DP ISQ. Nikt nam tego nie zabierze. Jestem dumny z chłopaków po dwóch ostatnich zwycięstwach. Oby tak dalej.

Bartekstachu: Jestem w szoku. Gdy okazało się, że Blancik i Tępy się nie pojawią widziałem cień nadziei. I był cień do 11 biegu. A potem dzięki świetnej jeździe całego zespołu udało nam się rozgromić Remontowców ;) . Jestem na prawdę w szoku. Nie spodziewałem się takiego happy endu. Dziękuję wszystkim za ten mecz, każdemu z osobna i wszystkim razem :) ). Teraz czas pokonać lidera albo wicelidera pierwszej ligi ;)

Haluuche: Świetny mecz. Awans cieszy, bo w tym sezonie nie osiągnęliśmy kompletnie niczego. Drugie spotkanie z rzędu wszyscy dorzucają punkty. Kilka spotkań wcześniej narzekałem na obniżkę formy Bartekstachu, a dzisiaj muszę powiedzieć, że znowu zaczyna punktować, jak w poprzednim sezonie. Zeszłorocznego lidera Dave’a świetnie zastępuje MaK i wyniki drużyny zaczynają być takie, jak powinny od początku sezonu. Ze swojego występu muszę być zadowolony. Żałuje, że nie wystąpiłem w ostatnim biegu, ale rezerwowi udowodnili, że warto było oddać im ten start. Mam nadzieję, że w półfinale również powalczymy i być może sprawimy kolejną niespodziankę.