Komentarze po meczu Crazy Outsiders – Bad Company

W rozegranym we wtorek pojedynku siódmej kolejki I Ligi Crazy Outsiders pokonali Bad Company 47:43. Dzięki temu zwycięstwu Outsiderzy opuścili siódme miejsce w tabeli. Dla Bad Company była to pierwsza porażka od czterech spotkań. Oto pomeczowe komentarze trenerów oraz zawodników obu ekip.
Mezzi: Trener jest wściekły i to bardzo, przede wszystkim na siebie, bo to jego punktów zabrakło w tym meczu. Mieliśmy ogromną szansę to wygrać. Niestety tak wyszło, na pewno na moją postawę miały wpływ prowokacje ze strony niektórych uczestników quizu, daruje sobie ich nicki. Gratuluje CO zwycięstwa, mecz był fajny i w rozegrany w sportowym duchu.
Pao: Niestety, nie udało się utrzymać passy podwójnych zwycięstw w ostatnim biegu. Ta porażka komplikuje naszą sytuację w tabeli. Poza ostatnim biegiem, nie mam sobie nic do zarzucenia. ISQ znów sprawia mi przyjemność i daje radość ze zwycięstw. W czwartek jeszcze trudniejszy mecz z DD, uważam że 3 punkty zostaną w zespole rywali. My nie mamy zawodników na odpowiednim poziomie, by nawiązać walkę z Duchami.
Brindel: Po raz kolejny nasz mecz był toczony na styku od początku do samego końca. Tym razem skończyło się już nasze szczęście w 15 biegu, i chyba po raz pierwszy w sezonie został on przez nas przegrany. Niestety wyraźnie widać, że brakuje nam jednego solidnego zawodnika. Jest jeden zdecydowany lider Pao i pozostali zawodnicy, których niestety stać tylko na pojedyncze przebłyski. W takich właśnie momentach przydałby się regularny Blancik, który niestety przed sezonem opuścił nasze szeregi. Co do naszego rywala to patrząc na ich personalia aż dziwić się można, że zajmują tak niską pozycję w tabeli. Prawie cały skład oparty na doskonałych doświadczonych zawodnikach, którzy teoretycznie powinni poprowadzić ten klub do medalu w lidze. Ale zobaczymy być może po tym meczu nastąpi w CO jakieś przełamanie i zaczną regularnie wygrywać.
KubaW: Niezły mecz. Szkoda, że nie odskoczyliśmy na więcej niż sześć punktów, ponieważ końcówka była nerwowa. Wszystko dzisiaj zagrało tak, jak powinno. Czwórka liderów oscylowała w granicach 10 punktów. Druga linia dołożyła solidarnie po 3, a to właśnie te punkty są bardzo ważne i przeważnie znaczące w końcowym rozrachunku. Mimo tej męczarni pod koniec ważne są kolejne dwa punkty ligowe, dzięki którym awansowaliśmy na 5. miejsce, co pozwoli nam gonić czołówkę.
RavLit: W końcu zwycięstwo odniesione w końcówce, które ostatnio seryjnie wymykało nam się z rąk. Fakt, że zadane pytanie w ostatnim wyścigu było nieco kontrowersyjne, ale moim zdaniem nie wypaczyło ono wyniku, każdy miał te same szanse. Ja, co się dawno nie zdarzało, bardziej jestem zadowolony ze swojej postawy niż punktów. Potracone na początku oczka, były raczej zdobytymi na spisie lub strzelaniu, a w końcówce w końcu udało się wygrywać biegi, co w ostatnich przegranych meczach nie wychodziło.


