W inaugurującym 5 kolejkę II Ligi spotkaniu drużyna Champions Club uległa Dobrym Duszkom 2 w stosunku 36:53. „Dziobaki” po tym meczu pozostają jedyną drużyną w quizie, która nie wywalczyła jeszcze punktu meczowego. Zapraszamy do lektury pomeczowych komentarzy trenerów i zawodników obu ekip.

Radek: To był ciężki mecz, głównie z tego powodu, że neta odzyskałem 40 minut przed spotkaniem. Nikt nie poinformował zamiast mnie zawodników o meczu. To trochę przykre. Przed sezonem myślałem, że będę jedynie czuwał nad tym, by w CC wszystko funkcjonowało prawidłowo. Teraz widzę, że nie mogę sobie pozwolić nawet na chwilę przymusowego odpoczynku. W każdym razie, jeszcze o 20.15 na czacie było nas czterech. Gdyby nie pomoc Lojluka oraz Fisha, nie udałoby nam się pojechać w tym spotkaniu. Wszystko trwało długo, ale na szczęście nie skończyło się walkowerem. Zwycięstwo w takich okolicznościach było praktycznie niemożliwe, choć na przykład Egze zaprezentował się świetnie. Przed końcem spotkania musiałem wyjść, więc mogę oceniać tylko pierwsze sześć biegów. Niczego wielkiego się nie spodziewałem, nie w takim składzie. Cieszę się naprawdę, że w ogóle udało się ten mecz pojechać.

Klecześ: Kolejny bezstresowy mecz, gdzie porażka była pewna przez spotkaniem, indywidualnie nie wyglądało to źle. Niestety zaangażowanie w naszych szeregach nie jest zbyt wysokie i wczoraj musieliśmy jechać w bardzo okrojonym składzie, szkoda bo mimo wszystko jedno zwycięstwo wypadałoby odnieść aby nie było zbyt dużego wstydu.

Citas: Znowu zawiedliśmy. Wszyscy łącznie ze mną i Kleczesiem, z takimi rywalami nie powinniśmy przegrywać. Poza tym tragiczna frekwencja. Podejrzewam, ze jadąc w pełnym składzie, czyli: Frost, Świstak, Grzel, Kleczes, Piecha i moja skromna osoba to przejechalibyśmy się po Duszkach.

Lowigus:
Mecz wygrany, czego się zresztą spodziewałem. Cała drużyna dobrze, problemy Hucika i musieliśmy kończyć w „5″. Co do samego meczu żałosna była postawa CC, którzy przeciągali mecz i prowokowali naszych zawodników. Sędzia tez się nie popisał, ale to jego pierwsze sędziowanie, jednak jakieś podstawy powinien mieć… . Cieszę się z naszej wygranej i liczę na kolejne zwycięstwa.

Vega: Mecz z CC, nie był trudny, prowadziliśmy od początku do końca i mecz wygraliśmy. Ja osobiście z 10 pkt. nie jestem zadowolony – jedno zwycięstwo biegowe to trochę mało. Następny przystanek w drodze do 1 ligi – Angry Goats.

Pirek: Mecz ułożył się idealnie po mojej myśli. Jedynie 10 punktów, ale do tego dwa bonusy – ogólnie przegrałem tylko z dwoma przeciwnikami. Świetnie jeździ mi się w parze z Vegą, normalnie DeGeneration X team byłby z nas, ale no ta nazwa już dla mnie i Styrca zarezerwowana. Pozdro dla Jakubo, Vegi i Lojluka za rozmowę po meczu