W niedzielnym spotkaniu I Ligi Buoni Fantasmas zmierzyło się z Fajrant Team. Mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem tej drugiej drużyny – 45:44. Dla BF było to trzecie z rzędu spotkanie zakończone porażką. Oto pomeczowe komentarze trenerów i zawodników obu ekip.


Suharek:
Koszmar, jesteśmy ciency jak siki węża. Mecz wyrównany, równie wyrównanie punktował podstawowy skład, niestety ponownie zabrakło szóstego zawodnika. Odpuszczam sobie już starty w tym sezonie bo mecz może bez jakiejś wielkiej przewagi, ale powinniśmy bez wielkich nerwów wygrać. Krótko mówiąc po prostu zawaliłem. Jesteśmy w czarnej d… i nie wiem co począć. Szansa na medal się oddala, ale cóż, barażami z CT też bym nie pogardził (celowa ironia jakby ktoś nie wyczuł).

JędrekCKM: Nie mam pojęcia co się z nami dzieje. Od derbowej porażki z DD nie potrafimy wygrać meczu. Ciągle przegrywamy minimalną różnicą. Coś trzeba zmienić i to od razu, bo już zaczyna się runda rewanżowa. Co do swojej dyspozycji indywidualnej jest forma, choć wynik w tym meczu mógłby być o kilka oczek większy.

Lirasz: Tego to nawet nie ma co komentować. Przegrana nawet jednym punktem to klęska. Ponownie nikt meczu nie zepsuł, a wygrać się nie udało. Gdy nie jest dobrze, to raczej jest źle – a w przypadku BF to nawet bardzo źle. Może potrzeba większych roszad w składzie?

Brzycho: Kapitalny mecz! Przynajmniej w naszym wykonaniu. Emocji co niemiara. I jeszcze ta wisienka na torcie w postaci 2 punktów. Jak już kilka razy powtarzałem wg mnie przerwy między ligowymi kolejkami są zdecydowanie za długie i każdy Fajrant ma problemy z ustabilizowaniem formy. Do tego meczu podeszliśmy jednak inaczej niż dotychczas. W nasze szeregi wprowadziliśmy pełną mobilizację. Każdy wiedział, o co jedziemy. Śmiem twierdzić, że gdybyśmy do tego meczu nie podeszli z takim nastawieniem jakie udało nam się wytworzyć pewnie znów przegralibyśmy 2-4 punktami. Tym razem mobilizacja zrobiła swoje i już przed XV wyścigiem było wiadome, która drużyna była wczoraj lepsza. Dzięki temu i Molken i Paboł mogli pokazać kibicom zgromadzonym na stadionie BF jak się jeździ “na kole” i stąd te wykluczenia. Jeśli chodzi o zawodników to najfajniej wygląda powrót wspomnianego już Paboła. Brakowało go nam do tej pory. Wczoraj powrócił i stąd te 2 punkty. Reszta pojechała tak jak tego od nich oczekiwałem, czyli na ogromny +. Nawet Mateusz, który te swoje 2 punkty w jednym z biegów przywiózł asekurując Paboła przed nie byle kim, bo Kasperem. No i Shaft. W końcu przywiózł ważną trójkę. Mam nadzieję, że ten XIII bieg będzie dla niego wstępem do dobrych wyników. Następny mecz z WS na który znów musimy czekać ponad 2 tygodnie. Mam nadzieję, że uda nam się odzyskać to, co straciliśmy w pierwszym meczu z tą drużyną.

Paboł: Po kilku porażkach, wreszcie udało się wygrać. Cieszy mnie to bardzo, gdyż w przeciwnym przypadku, oddalilibyśmy się niebezpiecznie od pierwszej czwórki. Ze swojej postawy jestem nie do końca zadowolony. Co prawda pierwszy raz w tym sezonie mam trzy “trójki” indywidualnie, ale mogły być 4 jakbym czytał to, co jest napisane, a nie to co myślę, że jest napisane. Podsumowując: FAJRANTY to GIGANTY

Plonek:
Nareszcie wygrana! Po kilku porażkach Fajranty się odrodziły i pokazaliśmy, że możemy wygrać z każdym. FT to chyba najbardziej wyrównana drużyna w lidze i jeżeli jesteśmy tak jak dzisiaj wszyscy, to wygrywamy mecze. Wygrana to w dużej mierze zasługa Pawła który jest najlepszym motywatorem pod słońcem, tak nas zmotywował że nie było opcji przegrania. Dzięki zwycięstwu znacznie zbliżyliśmy się do PO, w którym jeżeli się znajdziemy to tak namieszamy, ze głowa mała . Mojego występu nie komentuje po dobrych występach przyszedł ten slaby aczkolwiek, cieszę się ze te 4 oczka pomogły nam w odniesieniu zwycięstwa. FT goooolimyyyy