Komentarze po meczu Buoni Fantasmas – Bad Company

W meczu XIII kolejki Buoni Fantasmas bez problemu pokonały ekipę Bad Company. Mecz zakończył się rezultatem 55:35 na korzyść podopiecznych Suharka. Prezentujemy pomeczowe opinie trenerów oraz zawodników obu drużyn.
Suharek: Trochę zaskoczyła nas (in minus oczywiście) postawa BADów. Spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy, a tymczasem odnieśliśmy najwyższe zwycięstwo w tym sezonie. Świetny mecz zanotowali Kasper i Lirasz, pozostali również zaprezentowali się godnie. Tym meczem praktycznie już zagwarantowaliśmy sobie podium w rozgrywkach drużynowych i tak naprawdę rywalizujemy już tylko z RS, o srebro. Znając Skarpety łatwo nie będzie, ale myślę że jesteśmy w wysokiej formie.
hN: Szybko, łatwo i przyjemnie. Mecz świetny w naszym wykonaniu. W końcu jestem zadowolony z własnego wyniku. BADy nie stawiały praktycznie żadnego oporu, a ich szalę goryczy przelał Pao, który wyszedł po dwóch nieudanych startach. Jeszcze jeden mecz i Play-Off, w którym chyba skupimy się na obronie drugiego miejsca. Dodatkowo system ich rozgrywania utrudnia nam dogonienie DD nawet przy świetnym występie. Ale nie składamy broni i walczymy o złoto.
Mezzi: Za dużo dzisiaj nie napisze. Przegraliśmy wyraźnie, Pao podciął nam skrzydła, któremu wyraźnie pytania nie pasują. Gratuluje Wattsowi kolejnej trójki w karierze, wygrał ten bieg zasłużenie. Cień szansy na awans do czwórki jest, ale musielibyśmy się zmobilizować tak jak jeszcze nigdy dotąd, a szczęście musiało by dopisać maksymalnie. Po dobrym początku zeszło z nas wyraźnie powietrze. My w tej czwórce powinniśmy być, ale straciliśmy masę punktów w głupi sposób. Podium w lidze jest już właściwie znane, więc w najlepszym przypadku zajęlibyśmy 4 miejsce. Gratuluje BFom, zdecydowanie przeważali. Srebrny medal w tym sezonie należy im się.
Brindel: Hmm nie wiem czy jest w ogóle o czym mówić. Ten mecz trochę nas pogrążył i uwidocznił braki jakie tkwią w naszej drużynie. Niestety po opuszczeniu czata przez Pao można powiedzieć posypaliśmy się wszyscy mentalnie. Mezzi już nawet nie próbował ratować wyniku zmianami taktycznymi bo i też nie miało już to większego sensu, mecz był przegrany. Wiele pytań i zapewne też wiele trudnych odpowiedzi co dalej. Jedno jest pewne czas na zmiany w Bad Company. Czy będą to zmiany personalne? Pewnie tak a jakich zawodników to będzie dotyczyło to już przekonamy się niebawem. Gratulacje dla BF za tytuł wicemistrza.



30 marca 2010 - 16:51
BF ? CO ? ZŁOTO !