Komentarze po meczu Black Sox – Angry Goats

Niespodziewanym rezultatem zakończył się mecz pomiędzy drużynami Black Sox a Angry Goats. Skazywani na porażkę zawodnicy Czarnych Skarpetek pokonali niedawnych liderów w stosunku 51:39. Jest to niewątpliwie największa niespodzianka dziesiątej serii spotkań na obu frontach. Prezentujemy pomeczowe komentarze uczestników tego spotkania.
Witek: Wreszcie chłopaki przypomniały mi jak w sezonie ’09 wyglądało Black Sox. Mocny, waleczny zespół. W końcu przełamali się Bartekstachu oraz Piter. Dodać do tego MaKa oraz Haluuche to musi się równać zwycięstwo. A od kilku kolejek nie ma z nami Tubula, który zmaga się z problemami sprzętowymi czy Pinkiego, który ma złamaną rękę. Szkoda, że przebudzenie nastąpiło tak późno, ale jesteśmy pełni nadziei przed następnymi spotkaniami. Na pewno pokażemy się w następnych pojedynkach z jak najlepszej strony.
Piter: Bardzo długo czekałem na przełamanie się drużyny oraz własne, a w spotkaniu z AG udało się i jedno i drugie. To był świetny mecz, sprawiliśmy sporą niespodziankę, a najważniejsze, że każdy dołożył ważne punkty do tego zwycięstwa. Oby tak dalej, czas pokazać niedowiarkom, że mamy wartościowy zespół!
Bartekstachu: Mecz obfitował w sporo emocji, ale niestety tylko na samym początku. Cieszę się z tego, że po raz pierwszy w tym sezonie udało nam się wygrać z innym zespołem niż Champions Club ;). A, że od razu pokonaliśmy jednego z faworytów ligi to tym bardziej jestem uradowany. Cały nasz zespół zmobilizował się i efekty widać. Największe gratulacje dla Pitera, który także odrodził się w tym meczu;). Osobiście mogę być zadowolony z własnego występu, ale dorobek mogłem mieć większy. Dziękuję wszystkim zawodnikom za ten wspaniały mecz :).
Mani: Gratuluję Skarpetkom zasłużonego zwycięstwa. Myślę, że kluczowym momentem tego meczu były wyścigi 8 i 9 kiedy to udało się rywalom odskoczyć na 10 punktów. Zwykle udawało nam się w końcówce spotkań odrabiać takie straty – tym razem się nie udało. Taki jest sport i musimy się pogodzić z tym, że z lidera staliśmy się drużyną walczącą o drugie miejsce z rezerwami Duszków. Myślę, że gdybyśmy mogli liczyć na punkty Smirnka i Kamila wynik byłby inny, jednak chłopaki mają ostatnio inne priorytety i musimy się nauczyć radzić sobie bez nich na razie. Im szybciej nam się to uda tym większa szansa na baraże.
Meesha: Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Wydaje mi się, że po ostatniej porażce z CT z naszego zespołu jakby „uszło powietrze”. Podczas gdy inne drużyny notują progres w ostatnim czasie, my z meczu na mecz – po wyśmienitym początku – jesteśmy coraz słabsi. Jeśli w całym meczu wygrywamy indywidualnie „całe” 5 biegów to ciężko myśleć o końcowym zwycięstwie… Wygląda to tak, jakby wychodziły jakieś braki kondycyjne, może słabo przepracowane lato? Wydaje mi się, że sztab trenerski powinien zwołać jakieś nadzwyczajne zgromadzenie, ale takie porządne, a nie jak ostatnio : p W tym momencie wiadomo już, że możemy co najwyżej powalczyć o baraże. Faktem jest, że przed sezonem żaden z nas niczego więcej nie oczekiwał, ale apetyty trochę wzrosły po pierwszej rundzie bez porażki. Jeśli chodzi o moją postawę to musze z powrotem przytwierdzić oparcia pod ręce do krzesła, bo wiszące łokcie nie pomagają w walce w pierwszym łuku. Czarnym Skarpetom gratuluję zasłużonego zwycięstwa, wypunktowali nas niczym Pudzian Najmana ; ) Co prawda jeszcze ostatnia „tercja” sezonu przed nami, ale nie ma co się szału spodziewać. Trzeba gromadzić punkty i szykować się na ciężkie baraże
Jcob: Cóż mogę powiedzieć. Wpadliśmy w ewidentny dołek i stąd druga porażka z rzędu. Patrząć na średnią pkt z dzisiejszego spotkania to dotychczasowi liderzy AG czyli ja i meesha zrobili swoje, ale doskonale wiem, że powinniśmy mieć po dwa oczka więcej na koncie. Słabsza forma Stinga, wpadki drugiej linii oraz brak Kamila oraz Smirnka dały taki a nie inny wynik. Gratuluję BSX wygranego meczu i sprawienie niespodzianki. My dalej walczymy o 1 ligę. Z tego celu na pewno nie zrezygnujemy do ostatnich spotkań w sezonie.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Witek na 10 lutego 2010 o 14:34, i jest w kategorii Angry Goats, Black Sox. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








Ostatnie komentarze