Komentarze po meczu Bad Company – White Sox

W pojedynku dziesiątej kolejki I Ligi Bad Company odniosła cenne zwycięstwo nad White Sox. Mecz zakończył się rezultatem 50:40 i dzięki temu punkt bonusowy powędrował na konto Złej Kompanii. Zapraszamy na pomeczowe komentarze uczestników tego spotkania.
Mezzi: Ten mecz ułożył się po naszej myśli, już od początku objęliśmy prowadzenie i kontrolowaliśmy wynik. Jak zwykle znakomita postawa Pao, Brindel jak zwykle nie zawiódł nawet Watts zdobył trójkę. Oby tak dalej, mam nadzieję, że ten mecz podbudował nasze morale na tyle, by wygrywać z teoretycznie mocniejszymi rywalami. Ave Bad
Pao: Chyba po raz pierwszy w tym sezonie jestem zadowolony z postawy kolegów. Nie śledziłem przebiegu spotkania, na biegi wchodziłem z doskoku, ale byłem pewien że chłopaki sobie poradzą, więc skupiłem się tylko na tym co mi wychodzi najlepiej – zdobywaniu punktów. :) Gratuluję czwartej “trójki” w ISQ Wattsowi i mimo wszystko Mezziemu, który chyba przedwcześnie udał się na wieczny spoczynek ;)
Brindel: Bardzo udany mecz w wykonaniu Badów. Wreszcie odrodził się nasz Wódz Mezzi, któremu wyjątkowo podpasowały w tym spotkaniu pytania. Jak zwykle niezawodny był Pao, znakomicie choć tylko w dwóch wyścigach zaprezentował się jeden z najlepszych spisywaczy w ISQ Watts. Przy tak doskonałej jeździe tych zawodników, mogłem sobie pozwolić na nieco słabszy występ. Najważniejsze, że mamy trzy punkty i w dalszym ciągu jesteśmy w grze. Awans do pierwszej czwórki jest tak naprawdę na wyciągnięcie ręki.
Orzech: Niestety kolejny przegrany mecz. Nie wiem co się z nami dzieje. Raz potrafimy wygrać z liderującym DD, a potem przegrywamy z drużynami niżej w tabeli. Pierwsza czwórka już nam odjechała, musimy się z tym oswoić i teraz trzeba zmienić plany na ten sezon. A BADom odgryziemy się w DP :)
Boro: Mecz w moim wykonaniu bardzo dobry. Ostatnio idzie mi całkiem, całkiem sam nie wiem co jest tego powodem. Jednak drużynowo nie poszło nam najlepiej i staczamy się coraz niżej i niżej z meczu na mecz. Mam nadzieje ze w końcu znajdziemy formę z poprzedniego sezonu.
DoCKM: Cóż, jestem zawiedziony swoją postawą. Od pewnego czasu mam spore problemy z wygraniem choćby biegu. Cierpi na tym również nasza drużyna, ale nie wiem w czym tak naprawdę tkwi mój problem. Może warto przestudiować trochę starsze lektury żużlowe?(śmiech). Nasza sytuacja w lidze nie jest za ciekawa, ale na pewno się nie poddamy i powalczymy skutecznie o utrzymanie. Tego sobie, drużynie i jej kibicom życzę.


