Komentarze po meczu Angry Goats – Champions Club

W rozegranym w niedzielny wieczór spotkaniu XIII kolejki II Ligi Angry Goats pokonało w stosunku 52:38 zespół Champions Club. Dzięki temu zwycięstwu „Kozły” zapewniły sobie udział w barażach. Natomiast podopieczni Citasa nadal pozostają jedyną drużyną, która nie odniosła w tym sezonie zwycięstwa. Oto pomeczowe opinie trenerów oraz zawodników obu ekip.
Mani: W sumie meczyk bez historii. Na początku nas trochę Dziobaki postraszyły, ale też trzeba przyznać, że nasz skład mocno eksperymentalny dziś. Jak się jednak okazało druga linia też sobie potrafi ładnie poradzić w lidze co mnie jako trenera bardzo cieszy. Martwi trochę postawa Stinga, ale widocznie dziś wyjątkowo nie przypasował mu tor tak samo zresztą jak mi. Przed nami mecz z CT właściwie o prestiż, bo miejsca w tabeli już nie zmieni, ale jak wynik będzie taki jak dzisiaj to się nie zmartwię
Meesha: W końcu osiągnąłem pełnię satysfakcji – wygrany dość spokojnie mecz, komplet punktów (co prawda w 4 startach, ale nie ma co wybrzydzać), dodatkowo wszystkie biegi, w których brałem udział zakończone rezultatem 5:1. Czego chcieć więcej?
Na dodatek tym meczem zapewniliśmy sobie udział w barażach. Teraz jeszcze będziemy trzymać kciuki za BS, aby „chłopacy” się postarali i wygrali z CT, bo tylko wtedy zostanie nam jeszcze nadzieja na bezpośredni awans, choć szczerze to nie liczyłbym na tyle szczęścia ![]()
Podziękowania za dzisiejszy mecz dla całej naszej wściekłej ferajny, pozdrowienia dla rywali, mam nadzieję, że przezwyciężą kryzys organizacyjny i w przyszłym sezonie zobaczymy ich również na torach ISQ. Gratki dla Pawilona za ten występ, skąd oni go wytrzasnęli? ![]()
Szkoda, że następny mecz dopiero za 3 tygodnie, a kolejny za 1,5 miesiąca…
Citas: Nie wiem co powiedzieć, kroczymy od porażki do porażki dobrze, że to już koniec tej farsy.
TrivT: Od dzisiejszego walkowera uratował nas PawilonCC i w dzisiejszym meczu to on był liderem również fajnie, że zdobył tak dużą ilość punktów. Z mojego dorobku punktowego nie jestem za bardzo zadowolony ale fajnie ze w moim drugim biegu udało mi się wraz z Citasem przyjechać na 5:1. Mam nadzieję, że w następnym meczu uda nam się wygrać i zdobyć pierwsze punkty w lidze.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Witek na 22 marca 2010 o 23:17, i jest w kategorii Angry Goats. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








Ostatnie komentarze