W czwartkowym ćwierćfinale Indywidualnych Mistrzostw ISQ zwyciężył Pao. Zawodnik Bad Company na podium znalazł się w towarzystwie Meeshy oraz Jcoba. Sensacyjnie z walki o tytuł Mistrza odpadli Paboł oraz Tępy. Zapraszamy do wypowiedzi uczestników zawodów.

Pao (1 miejsce): Przełamałem się – wreszcie wygrałem jakieś poważniejsze zawody indywidualne i mam nadzieję że po dwóch latach przerwy wreszcie dojdę do finału i powalczę o medal. Muszę przyznać, że pytania były dziś bardzo przyjemne. Poparzony palec już nie sprawia mi kłopotów podczas pisania, toteż wyniki są o wiele lepsze. Jestem bardzo zaskoczony odpadnięciem Tępego, bo chwilę wcześniej na IVQ wyciął komplet. Od początku ten dzień był dla mnie wybitnie dobry, i tak też się zakończył.

Nicki (4 miejsce): Zawody od początku odbywały się po mojej myśli, chociaż później wkradły się małe problemy techniczne, ale nie przeszkodziło mi to w uzyskaniu awansu. Szkoda, że wszystkim z BF nie udało się awansować, ale liczę że przez następne rundę przejdziemy wszyscy w komplecie i spotkamy się w finale.

Speedway (5 miejsce): Były to dla mnie bardzo nerwowe zawody, od pierwszego biegu czułem, że to nie mój dzień. Na szczęście w ostatniej serii udało się wygrać, co dało mi awans do półfinału. Przyznam, że odetchnąłem z ulgą bo było już bardzo gorąco. Turniej był dość interesujący i obfitował w niespodzianki. Oprócz mnie awansowało trzech lublinian, co mnie niezmiernie cieszy. Gratulacje dla meeshy i Jcoba, którzy stanęli na podium.

Mezzi (6 miejsce): Najważniejsze,że jest awans. Było ciężko, pierwszy i czwarty ćwierćfinał uchodziły teoretycznie za najtrudniejsze. Do końca zawodów miałem nerwówkę, gdyż tylko wygrana dawała mi pewny awans i udało się. 9 punktów w takiej stawce to przyzwoity wynik. Półfinały będą jeszcze trudniejsze, ale mam zamiar awansować dalej.

Haluuche (8 miejsce): Najważniejszy jest awans do półfinału. W tym sezonie mam tak, że dwa – trzy biegi mam udane i dwa zawalam. Tak było i dzisiaj. Szkoda tylko, że Mati Wrona i Paboł odpadli. Teraz trzeba będzie powtórzyć wynik w półfinale, a w finale postaram się powalczyć o jak najlepszą pozycje i godnie reprezentować barwy klubu.

Osvald (9 miejsce): Ogólnie szkoda niewykorzystanej szansy na awans dalej, na pocieszenie zostało zwycięstwo w biegu dodatkowym o miano rezerwowego. Widać brak objeżdżenia w lidze i wyszło jak wyszło

Paboł (11 miejsce): Wynik oddaje wszystko. Przyszedłem dziś na zawody z dziwnym przeczuciem, że nie awansuje i tak się właśnie stało. Specjalnie jednak nie żałuję. W zeszłym sezonie przed wielkim finałem wiedziałem, że albo teraz będzie medal albo już nie będzie go nigdy, no i dziś się potwierdziło zupełnie. Gratulacje dla czołowej ósemki.

Tępy (13 miejsce): Co tu dużo mówić, tradycji się stało zadość nie mam szczęścia do indywidualnych turniejów. Pozostaje mi jedynie skupić się na występach ligowych