W minioną środę zakończył się cykl Juniorskie Środy, w których debiutujący zawodnicy mogą powiększać swoją wiedzę. Całą serię wygrał mariano, który pokonał o jeden punkt BartkaGKM i o 17 punktów Championa, który był trzeci.

mariano(1 miejsce) – Od początku moim celem było wygranie JŚ. Na początku wszystko szło jak z płatka, lecz  potem wszystko się załamało. Zacząłem jeździć w kratkę i roztrwoniłem całą wypracowana przez sezon przewagę.  Cóż na szczęście udało się wygrać, szkoda tylko, że w takich okolicznościach. Najdziwniejsze w całym cyklu jest to, że wygrałem 4 rundy na 7, a w klasyfikacji generalnej wyprzedziłem Bartka o tylko jedno oczko. Teraz moim priorytetem jest finał IMJ, gdzie chcę wygrać.

Champion(3 miejsce) – Juniorska Środa w sezonie 10 za nami. Wydaje mi się, że w porównaniu z latami ubiegłymi była ona nadzwyczaj ciekawa. Zawodnicy z miejsc 1-6 do końca nie mogli być pewni swoich pozycji. Każdy walczył jak najlepiej potrafił. Stawka jak dla mnie była bardzo wyrównana i wymagająca. To też bardzo się cieszę z zajętej 3 pozycji. Co prawda było trochę nerwówki przez protest, który złożyły pewne osoby względem mojego wyniku, jednak udało mi się wyjść z tego cało. I tak 3 miejsca musiałem bronic w biegu dodatkowym jadąc z Maticem. Do biegu podszedłem bardzo zdeterminowany, do tego doszła sportowa złość no i udało się. Niewątpliwie jest to mój największy sukces w karierze, miejmy nadzieję, że nie ostatni ;) Oczywiście można gdybać ‘co by było gdyby zawodnik X stawił się na wszystkie rundy’, ale jaki to ma sens. Nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości. Ja starałem się jeździć systematycznie, zdobywając określoną ilość punktów. Dzięki temu udało mi się zdobyć ten cenny dla mnie tytuł. Z tego miejsca gorąco pozdrawiam wszystkich tych, którzy mnie dopingowali. :)

Matic (4 miejsce) – Szkoda, że cykl już się zakończył. Była to z pewnością dobra lekcja zarówno dla mnie jak i innych początkujących zawodników. Szczerze mówiąc celowałem wyżej niż czwarte miejsce. Być może gdyby awaria komputera nie wyeliminowała mnie ze startu w pierwszym turnieju byłoby lepiej. Ale nie ma co załamywać rąk. Serdecznie gratuluję zwycięzcom, a także wszystkim którzy podjęli trud walki w cyklu. W tym sezonie pozostał mi jeszcze jeden bardzo ważny start mianowicie finał IMJ i to na nim muszę się teraz skupiać.

Melcio(6 miejsce) - Ukończyłem cykl na 6 miejscu. Niezbyt jestem zadowolony bo liczyłem na co najmniej 5 miejsce, może gdybym wystartował w 1 rundzie byłoby lepiej ale cóż. Bardzo fajnie że takie zawody są organizowane, juniorzy mają gdzie jeździć, chociaż jak pokazał cykl, tylko na dwóch rundach stawił się komplet co mnie dziwi. Chciałbym żeby było więcej rund, ale przy takiej frekwencji nie było by sensu. Gratulacje dla Mariano za zwycięstwo, należało mu się :]

MichalBKS (7 miejsce) – Cala seria zawodów, była naprawdę dobra. Pierwsza trojka jechała równo przez cały cykl, i dla nich gratulacje. Szkoda, ze nie wystartowałem we wszystkich rundach bo mogło być lepiej niż jest. Dzisiejsze zawody to najdziwniejsze zawody w jakich jechałem. Protesty i inne sypały się jak z rękawa. Ale to już inna bajka.

Wazzup (9 miejsce) – Myślę że JŚ to świetna zabawa dla juniorów którzy jeżdżą swój pierwszy sezon w ISQ, mogą tam załapać prawdziwej werwy co pomorze im wkręcić się w świat ISQ. Dla mnie ten turniej zakończył się nawet bardzo dobrze, niestety nie zagościłem w ostatniej rundzie ponieważ miałem zajęty termin ale całą serie JŚ wspominam miło ;)

zovir(15 miejsce) – Cykl Juniorskich śród za nami… Pierwsza impreza, gdzie liczy się indywidualny wynik nowego zawodnika w ISQ. Dla mnie, podobnie jak myślę dla większości uczestników, Jazda w tych zawodach była miernikiem własnych umiejętności na początku kariery. Udział w zawodach zawsze dostarczał mi sporo radości. Spowodowane było to najprawdopodobniej tym, że JŚ#2 była moim pierwszym turniejem oficjalnym i jedyny punkt zdobyty podczas tej imprezy był inauguracyjnym. Żałuję, że z kilku powodów nie mogłem wystąpić w innych zawodach tego cyklu… Myślę, że cykl JŚ w tym sezonie oprócz MIMP był dla mnie priorytetem. Już w tym momencie czekam na przyszłoroczne zmagania i gratuluję tegorocznym zwycięzcom i l, któremu wydaje mi się pech w postaci absencji w pierwszym turnieju zabrał szansę na podium.