Felietonowy show – cz. IV
Po ostatnich publikacjach moich felietonów z cyklu „felietonowy show” odebrałem kolejne sygnały potwierdzające, że naprawdę ktoś to czyta. To bardzo pocieszające. Mówiąc całkiem poważnie – osobą, która odniosła się do moich felietonów, był sam założyciel ISQ, Misiek. Jak się okazało, w pewnych kwestiach nie do końca trafnie oceniłem sytuację. To jednak normalne, albowiem przedstawiam swoje subiektywne opinie, opierając się jedynie na niektórych faktach. Mając wyjaśnienia z pewnego źródła, chciałbym to skonfrontować ze swoim zdaniem. Ale – zaskoczę Was – to nie nastąpi dzisiaj. Teraz mogę jedynie zapowiedzieć, że prędzej, czy później, to nastąpi. Dzisiaj będzie o czymś innym.
Zaczynając swój cykl felietonów miałem na celu przede wszystkim komentowanie bieżącej sytuacji w ISQ. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że są rzeczy, które można udoskonalić. Ja natomiast wiem, że to, co ja uważam za niedoskonałe, ktoś inny może uznać za całkiem dobre. Ważne jednak, by o pewnych rzeczach mówić, rozmawiać o nich tak, by każdy quizowicz miał możliwość zapoznania się ze sprawami ISQ. Tworzymy dość hermetyczną społeczność – może nie tyle zamkniętą, gdyż jest zupełnie inaczej, ale nie jest nas wielu. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, by każdy z nas indywidualnie mógł wyrazić zdanie na analizowane tematy. Już teraz zachęcam do komentowania wszelkich spraw dotyczących ISQ – nie tylko tych związanych z regulaminem czy sytuacją na meczach. Marzy mi się, by taka dyskusja wywiązywała się również po takich felietonach. Ale nie dlatego, że jestem próżny i oczekuję reakcji na nie. Chodzi mi o to, by ISQ stale się rozwijało, a tylko nowe pomysły i dyskusja nad nimi da ku temu możliwość. Zarząd ISQ nie ma monopolu na dobre rozwiązania. Istniejemy po to, by dbać o przyszłość ISQ, ale to nie znaczy, że poszczególni quizowicze nie mogą indywidualnie wpływać na jego rozwój. Zarząd ma za zadanie jedynie tak selekcjonować te pomysły, by wybrać właściwe.
Przeprowadzając ostatnio wywiad z Witkiem poruszyłem kwestię finansową ISQ. Miałem nadzieję, że wywoła to dość sporą reakcję quizowiczów. Nieco się zawiodłem. Nie było żadnej reakcji. Dlaczego? Przecież ten temat nie raz był już poruszany, ale wówczas nie było możliwości wprowadzić go w życie. Teraz sytuacja jest dość sporna. Część Zarządu – w tym nie ukrywam ja – jest za wprowadzeniem możliwości dobrowolnych wpłat na rzecz ISQ. Część jest przeciwko. Tylko dyskusja quizowiczów, możliwość poznania ich spojrzenia na sprawę, pozwoli podjąć jakąkolwiek decyzję. Teraz sprawa stanęła w miejscu. Aby przybliżyć wizję takiego samofinansowania, przytoczę fragment opublikowanego już wywiadu z Witkiem:
Radek: Zdecydowanie tak. W kwestii rozwijania – nie jest tajemnicą, że Zarząd postanowił rozważyć propozycję części zawodników w kwestii dobrowolnych wpłat na utrzymanie ISQ, głównie jego serwera. Jak ten temat wygląda na chwilę obecną?
Witek: Ja sam nie widzę najmniejszych przeszkód by takie wpłaty były wprowadzone. Jednak nie wszyscy członkowie Zarządu czy administratorzy popierają mój optymizm i dopóki nic się nie zmieni temat samofinansowania się ISQ niestety istnieć nie będzie – a szkoda gdyż dodatkowe fundusze pomogły by nam podnieść prestiż ISQ i wprowadzić nagrody tak jak na przykład w Typerze, gdzie pierwsza trójka wygra książki. Można? Można, tylko trzeba chcieć.
Radek: Być może tego tematu nie należy zostawiać odłogiem? Skoro zdania w Zarządzie są podzielone, może by tak przeprowadzić ogólną dyskusję wśród quizowiczów i poznać ich zdanie na ten temat? Do tej pory takiej dyskusji brakowało, a wiadomo, że to Zarząd jest dla quizowiczów, a nie odwrotnie.
Witek: Według mnie wprowadzenie dobrowolnych wpłat może pomóc w rozwoju ISQ. Nikomu nie będę nakazywać, że ma zapłacić. Ktoś chce wspomóc ISQ – wtedy by mógł robić to bez problemu, a obecnie taki problem występuje chociaż ja tak naprawdę nie wiem dlaczego. Może po tym wywiadzie na forum rozwinie się dyskusja na ten temat, pożyjemy – zobaczymy.
Na czym miałoby to polegać? To bardzo proste. Każdy, kto chce w jakikolwiek sposób wspomóc ISQ, mógłby ofiarować pewną kwotę na rzecz ISQ. Nikt nie miałby z tego powodu przywilejów. Byłoby to dobrowolne. Można oczywiście wprowadzić jakieś wyróżnienia w postaci koloru nicka itp. Ale nie wpłynęłoby to na pozycję takiej osoby w quizie. Nie jest tajemnicą, że chcielibyśmy uatrakcyjnić naszą zabawę. Wprowadzić nagrody. Teraz nagrody są tylko za zwycięstwo w Typerze ISQ. Gdybyśmy dysponowali odpowiednimi funduszami, moglibyśmy wprowadzić wiele innych nagród. Obecnie całość funkcjonowania quizu opłacają członkowie Zarządu wraz z osobami blisko z nim związanymi. Nie są to wielkie kwoty jeśli weźmiemy pod uwagę samą domenę i serwer. Mimo wszystko, jeżeli quizowicze byli gotowi wspomóc, to dlaczego odmawiać im pomocy? Wpłacone pieniądze na pewno wykorzystamy rozsądnie i dla dobra ISQ.
Jeżeli z dyskusji wyniknie, że generalnie quizowicze są przeciwko, to wszystko będzie w porządku. Prawda jest bowiem taka, że wraz z Witkiem nie chcemy zrzucić z siebie ciężaru utrzymywania quizu. Chodzi jedynie o reakcję na potrzeby ISQ. Są osoby skłonne pomagać – dlaczego mamy im to uniemożliwiać? Jest możliwość zbudowania większej atrakcyjności quizu w postaci nagród – dlaczego z tego nie skorzystać? Ze strony prawnej wszystko byłoby całkowicie legalne – wpłacane sumy przekazywane byłyby całkowicie dobrowolnie, zaś z naszej strony oferowalibyśmy wgląd w to, w jaki sposób dysponujemy otrzymanymi pieniędzmi.
Na koniec podkreślę – jakiś czas temu była już o tym dyskusja. Zarządowi zarzucano, że uniemożliwia pomoc dla quizu. Teraz jest możliwość realizacji takiej pomocy – potrzebujemy tylko dyskusji, musimy poznać zdanie samych quizowiczów! Dlatego apeluję o komentarze na forum dotyczące tej kwestii. Pamiętajmy, że nie chodzi o pytanie: „Czy Ty wspomożesz ISQ?”. Chodzi tylko o odpowiedż na pytanie” „Czy jesteś za dobrowolną pomocą na rzecz ISQ?”. Kto będzie chciał pomóc – pomoże. Kto nie – ten nic nie straci.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Radek na 12 listopada 2009 o 13:40, i jest w kategorii Bez kategorii. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |









Ostatnie komentarze