„Co słychać u…” – z wizytą u Mareckiego, byłego zawodnika Speedway Friends i QST Kamrati
Indywidualne Mistrzostwa i Grand Prix, od początku stanowią najważniejsze imprezy w historii ISQ.
Wraz z powstaniem ISQ pojawiła się chyba najbardziej znane zawody towarzyskie w całym quizie, mianowicie Memoriał im. Edwarda Jancarza, a jego twórcą i organizatorem był słynny Marecki.
Marecki podobnie jak Ci najsławniejsi zawodnicy i organizatorzy turniejów w ISQ rozpoczął swoją karierę w inauguracyjnym sezonie pierwszym. Osobą, której zawdzięcza swoją obecność w quizie jest stilonek –
Do ISQ trafiłem przeglądając kiedyś sportsboard, a namówił mnie do tego Stilonek. Było to najprawdopodobniej jesienią 2002 roku. Zanim rozpoczęła się liga, były organizowane turnieje miast, o ile mnie pamięć nie myli i w jednym z nich brałem udział. Najpierw namówił mnie on do turnieju miast, o którym już wspominałem, a następnie do ligi.
Pierwszym klubem Mareckiego była legendarna ekipa Speedway Friends. Startował tam przez 2 sezony i razem z kolegami z zespołu wywalczył srebrny i brązowy medal DM ISQ. Jako ciekawostkę można podać, że nazwa, o której wspominamy bardzo często powstała właśnie z jego inicjatywy - Nota bene nazwę tej
drużyny ja wymyśliłem.
Najważniejsza dla Mareckiego była organizacja Memoriału Edwarda Jancarza, o której jak sam mówi, można by opowiadać godzinami – O tej imprezie mógłbym długo opowiadać. O historii memoriału można poczytać na stronie http://memorial.jancarz.prv.pl/, która powstała dzięki niezawodnemu Fox-owi. Pomagał mi on praktycznie we wszystkich memoriałach organizowanych przeze mnie, za co mu serdecznie dziękuję. Memoriał zawsze gromadził bardzo ciekawą obsadę. Sporą część tych osób poznałem osobiście. Bez niektórych nie wyobrażałem sobie w ogóle memoriału. Na tym turnieju panowała zawsze niesamowita atmosfera. Cieszę się, że w taki sposób mogliśmy uczcić pamięć wspaniałego zawodnika, jakim był Edward Jancarz. Po siódmym memoriale zrezygnowałem z jego organizacji, ale doszły mnie słuchy, że znalazły się osoby, które postanowiły kontynuować jego tradycję. Chwała im za to.
Po dwusezonowej przygodzie Marecki postanowił zmienić otoczenie, a jego nowym „domem” zostali QST Kamraci. Jak się potem okazało był to ostatni przystanek Mareckiego w quizowej karierze i zawiesił klawiaturę na kołku.
Gorzowianin jak sam określa nie angażował się bezpośrednio w działalność ISQ. Nasz bohater okazał się pionierem techniki w quizie, wniósł najbardziej wartościową rzecz do ISQ. To z jego inicjatywy powstały pierwsze programy do technikowania – Nie powiedziałbym, że się w jakiś sposób angażowałem w ISQ, chyba, że rozumieć przez to kilka stworzonych programów do obsługi zawodów, które
jak na ówczesne czasy były jakąś rewolucją.
Chociaż karierę skończył już dawno temu, to Marek nie zapomniał o swoich kolegach z ISQ, jak twierdzi kontaktuje się z nimi i pamięta o nich – Przede wszystkim chciałem powiedzieć, że dzięki ISQ miałem przyjemność, poprzez internet oraz osobiście poznać pewną grupę naprawdę interesujących osób. Z niektórymi do dziś się przyjaźnimy, utrzymujemy ze sobą kontakt oraz spotykamy od czasu do czasu na żużlowych zawodach, zarówno w Polsce jak i za granicą. Zawsze wysoko ceniłem tych, którzy wkładali w to trochę serca, czerpali z tego satysfakcję i potrafili się tym bawić.
Po karierze Marecki ma zdecydowanie więcej czasu na własne pomysły na życie, poświęcanie się pracy a także swojej ukochanej dyscyplinie sportowej, żużlowi – Obecnie pracuję w administracji publicznej. Z większą lub mniejszą częstotliwością bywam na zawodach żużlowych w kraju, a jak się uda to i za
granicą. Życie toczy się dalej.
Marecki, pionier programów ISQ, wspaniały organizator memoriału wyznaczył drogę swoim następcom, którzy dążą do udoskonalania projektu programu zawodów. Jego wielka ambicja i fachowość w tworzeniu wspaniałej imprezy jaką jest memoriał Edwarda Jancarza daje młodym, nowym i zdolnym organizacyjnie chłopakom przykład jak z nowatorskiego pomysłu stworzyć turniej o wspaniałej tradycji i historii. A niech młodzież patrzy na Mareckiego z podziwem i wyciąga z jego osiągnięć naukę.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Mezzi na 24 października 2009 o 17:53, i jest w kategorii Bez kategorii. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








Ostatnie komentarze