„Co słychać u…” – z wizytą u Kiloka, byłego zawodnika Best Club i Ekipy Remontowej
Oto kolejny artykuł z serii Co słychać u… Gwiazdą tego odcinka będzie Kilok. O swoich sukcesach, porażkach, o tym jak się angażował w quiz i paru innych ciekawych sprawach w tym wydaniu.
Kariera Kiloka zaczęła się pod koniec sezonu trzeciego. Jego droga do quizu była podobna jak wielu innych, którzy przyszli do ISQ. Zanim rozpoczął starty to prowadził swojego menadżera żużlowego. Uczestnikami tego menadżera byli także gracze żużlowego quizu. - Kiedyś miałem dużo więcej wolnego czasu niż obecnie i stworzyłem wirtualnego menadżera żużlowego, który nie przetrwał zbyt długo. Zgłosiły się jednak osoby które uczestniczyły w ISQ i wciągnęły mnie w to. Podpatrzyłem parę meczy i mi się spodobało.
Pierwszym klubem jaki reprezentował Kilok był Best Club, a jego pierwszym przełożonym został gracz Motor. - To była końcówka 3 sezonu i sprowadził mnie tutaj gracz Motor.
Jego obecność w tym klubie skończyła się bardzo szybko i po sezonie 3 zdecydował się na założenie własnego zespołu pod nazwą Ekipa Remontowa. Skąd w ogóle się wziął pomysł na to, by tak mało doświadczony zawodnik po raptem kilku występach w quizie zajął się prowadzeniem drużyny? - A jakoś czułem się na siłach i miałem czas żeby poprowadzić drużynę. Zebrałem ciekawych ludzi z którymi mogłem coś osiągnąć. Na początku niewielu z nas poważnie traktowało ale to się z czasem zmieniło.
W debiutanckim sezonie jego ekipa zajęła miejsce poza podium. Następny rok był już zdecydowanie lepszy. Ekipa Remontowa była jednym z tych zespołów, który potrafił dzielnie stawić czoła Speedway Friends. Efektem bardzo dobrej pracy Kiloka i jego zawodników w sezonie 5 był srebrny medal DMP ISQ.
W kolejnym również udało się zdobyć medal, tym razem skończyło się na brązowym.
Indywidualnie udało mu się także zaistnieć. Jak sam mówi jego największy sukces to występ w finale IMP ISQ. - Największy mój sukces to środkowa lokata w jednym z finałów IMP ISQ, chyba w sezonie 4. Ponadto udało mi się wywalczyć 3 lokatę w prestiżowym memoriale im. Edwarda Jancarza.
Kilokowi bardzo dużo radości sprawiała praca trenera – menadżera. Właśnie pod jego opieką znajdował się Kasper, gdy trafił do ligi polskiej. Na pewno kolejnym sukcesem szkoleniowym lublinianina jest osoba Tępego, który wkrótce wyrósł na lidera tego klubu. Nie można także zapomnieć o zawodniku, który w barwach ER zdobył IMP ISQ, a chodzi tu o Kopa.
Sukcesy indywidualne i drużynowe, prowadzenie zespołu, a także szkolenie młodych to powody dla których mu się zawsze w ISQ podobało ale także… - Najbardziej podobała mi sie rywalizacja z ludźmi z całej Polski, a nie podobały oszustwa oczywiście których nie brakowało.
Po sezonie 7 lublinianin zdecydował się rozstać definitywnie z naszą zabawą. Ponad 3 letnia kariera dobiegła końca. Nasz bohater po skończeniu jazdy poświęcił się edukacji, udało mu się zdobyć tytuł magistra inżyniera na kierunku inżynieria żywności. A obecnie co porabia? - Obecnie po skończeniu studiów walczę z rynkiem pracy że tak powiem i próbuję jakieś dobre miejsce na nim sobie zająć
Kilok jak każdy z uczestników gry pozostawił po sobie ślad. I tak symbolem pamięci po jego obecności w ISQ na zawsze pozostanie Ekipa Remontowa, która startuje w lidze do dzisiaj. Dla niego samego powodem do dumy na zawsze będzie to, że jest ojcem i twórcą tego klubu.
O Kiloku powiedzieli:
Kasper: Kiloka poznałem na początku swej kariery. Gdy startowałem w drugiej lidze angielskiej, był on trenerem drużyny Fallen Angels. W niedługi czas po moim debiucie zaproponował mi starty w Ekipie Remontowej, innej drużynie jaką prowadził. W ER spędziłem bardzo miły okres i jest w tym duża zasługa Kiloka. Dał się poznać jako miły człowiek i sprawny organizator.
Tępy: W sumie dzięki Kilokowi tak naprawdę wypłynąłem na szersze wody czy to w Lidze Polskiej czy w Angielskiej. Jako pierwszy dał mi szansę regularnych startów i mimo, że w lidze Polskiej mój pierwszy sezon nie był udany to mimo to ponownie mi zaufał, za co mu dziękuje. Jako trener ER miał parę osiągnięć i to mu się chwali, szkoda że już nie jeździ na torach ISQ bo myślę ze byłby wzmocnieniem każdej drużyny.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Mezzi na 11 stycznia 2010 o 12:06, i jest w kategorii Bez kategorii. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |








Ostatnie komentarze