X kolejka I ligi nie przyniosła żadnych sensacyjnych rozstrzygnięć. W najciekawiej zapowiadających się pojedynkach zwyciężały zespoły z czołówki tabeli – Red Sox i Buoni Fantasmas, które pokonały odpowiednio Fajrant Team oraz ekipę Crazy Outsiders. Ponadto swe konta punktowe powiększyły Bad Company oraz Dobre Duszki, które wciąż okupują pierwsze miejsce w tabeli z dwupunktową przewagą nad BF.

Ekipa Remontowa – Dobre Duszki 30 : 58 (bilans: 0-1-9)

Remontowcy muszą jeszcze poczekać na pierwszą w historii wygraną z Duszkami. Tym razem podopieczni Marca skazani byli na porażkę już przed „wyjściem do prezentacji”. Lider zespołu, Tępy postanowił wykorzystać mecz z liderem do „odpokutowania” nałożonej na niego kary meczu, a na zawody nie dotarł też Blancik, którego dopadły problemy sprzętowe. Było bardzo blisko walkowera, jednak ostatecznie gospodarzom udało się zmontować meczowy skład i odjechać to spotkanie. W pierwszych biegach Remontowcy wykorzystali rozluźnienie rywala i zdołali nawet objąć prowadzenie 13:11. Z każdym kolejnym biegiem dysproporcje między zespołami były jednak coraz wyraźniejsze. Na domiar złego wynik meczu zweryfikowano na niekorzyść ER, ze względu na nieprawidłowości w ustalaniu składu.

Walkę z Duszkami nawiązali tego dnia głównie Jessup oraz Szumina. Szczególnie ten drugi zaliczył bardzo przyzwoity występ, będąc bardzo skutecznym w początkowej fazie meczu.

Goście potraktowali pojedynek treningowo, toteż szansę pokazania się dostała cała ósemka. Wyjątkowo dobrze dysponowany był Grzesiecek, który zdobył swój pierwszy ligowy 15-punktowy komplet. Niepokonany tego dnia był również Malak, który we wszystkich swoich trzech biegach był drugi za plecami lublinianina.

Ekipa Remontowa – 30:
9. Jessup 9 (3,0,3,1,2,0)
10. Marc 5+1 (2*,1,1,0,1,0)
11. Szumina 12 (3,3,2,0,2,2)
12. Iman 3+1 (1,0,1,1*)
13. Qr7 0 (w,w,-,-)
15. Zordon 0 (w,0,0,w)

Dobre Duszki – 58:
1. Speedway 8 (0,2,3,3)
2. Domer 6+1 (1,1*,1,-,3)
3. Magik 9 (0,3,-,3,3)
4. Alex 8+2 (2,2*,2,2*,-)
5. Grzesiecek 15 (3,3,3,3,3)
6. Malak 6+3 (2*,2*,2*,-)
7. Lowigus 4+2 (0,2*,2*)
8. Misi 2 (1,0,1)

Fajrant Team – Red Sox 43 : 47 (bilans: 3-0-9)

W rewanżowym pojedynku FT z RS zanotowano identyczny wynik jak w pierwszym spotkaniu tych drużyn. Tym razem jednak walka toczyła się do ostatniego wyścigu dnia i mistrzowie musieli się mocno napocić by pokonać beniaminka. Po biegu piątym było już 12:18, jednak Brzycho i spółka zniwelowali tę stratę. Wygrany podwójnie przez braci Brzychców bieg dziesiąty sprawił, że na tablicy mieliśmy remis 30:30. Końcówka była bardzo zacięta, a jej bohaterem został Osiak, który zwyciężył w dwóch ważnych wyścigach 11 i 15 – jedynych, które nie skończyły się podziałem punktów w tej fazie meczu.

Najlepiej wśród Fajrantów spisywał się Shaft, który nie znalazł pogromcy wśród rywali. Pojechał on jednak tylko w trzech wyścigach (kontrowersyjna taktyka trenera) i można się tylko zastanawiać co by było gdyby wystąpił jeszcze w 2 biegach. Pozostali zawodnicy FT pojechali równo, lecz zabrakło lidera, który dołożyłby kilka dodatkowych oczek, oznaczających końcowy sukces.

Wśród Skarpetek brylował wspomniany Osiak, który wywalczył 11 oczek. Troszkę poniżej oczekiwać wypadli liderzy: Witek i przede wszystkim Daniel, który wygrał jedynie w… 13. biegu. Jak zwykle niezbyt ustabilizowaną formę pokazał mk, któremu oprócz trójek zdarzały się nieudane biegi.

Fajrant Team – 43:
9. Bartass 9+1 (1,3,2*,3,0)
10. Shaft 8+1 (3,-,3,2*,-)
11. Paboł 7 (3,0,0,2,2)
12. Raul 1 (0,1,-,-)
13. Brzycho 7+1 (3,0,0,3,1*)
14. Plonek 4+1 (0,1,2,0,1*)
15. Maciek 7 (0,3,0,2,2)

Red Sox – 47:
1. mk 8 (0,3,3,1,1)
2. Rafiz 7+1 (2,2*,1,2,0)
3. Witek 9+1 (1*,3,1,1,3)
4. Lojluk 4+1 (2,2*,0,0,0)
5. Daniel 8+3 (1*,2,1*,1*,3)
6. Osiak 11+1 (2,1*,2,3,3)

Bad Company – White Sox 50 : 40 (bilans: 1-0-7)

W pierwszym meczu tych drużyn padł rezultat 46:44 na korzyść Złej Kompanii. Występując w roli gospodarza, BADy zdecydowanie pewniej rozprawiły się z rywalem. Praktycznie od początku podopieczni Mezziego dyktowali warunki, a gorąco (22:20) zrobiło się jedynie po wyścigu 7., wygranym przez parę WS podwójnie. Zwycięstwo Złej Kompanii przyniósł bieg nr 14, po którym mieliśmy wynik 46:38.

Obok tradycyjnie skutecznego Pao, wysoką formą błysnął Mezzi, który znalazł jedynego pogromcę w osobie Biliego. Tylko dwa razy wystąpił Watts, lecz mimo to zdołał zapisać na swoim koncie kolejną trójkę do kolekcji. Fatalny występ zaliczył Kaioh, lecz na szczęście dla gospodarzy jego wynik nie miał wpływu na decydujące rozstrzygnięcia.

Białym Skarpetkom liderował Boro i po raz drugi w sezonie udało mu się nawet dostać do „ósemki kolejki”. Dostarczycielem „trójek” w WS tradycyjnie był głównie Bili, pozostali zawodnicy pojechali bardzo przeciętnie, a występ Boskiego taktownie przemilczymy.

Bad Company – 50:
9. Watts 5+1 (2*,3,-,-,-)
10. Pao 13 (3,1,3,3,3)
11. Mezzi 11 (2,3,3,3,-)
12. Kaioh 2+1 (1*,d,d,0,1)
13. Brindel 8+1 (3,1*,w,1,3)
14. Matic 6 (0,2,1,0,3)
15. Matju 5+1 (2*,1,1,1)
16. Koras ns

White Sox – 40:
1. Cokus 6+1 (1,1,2*,-,2)
2. Boro 11+1 (0,2,3,2,2*,2)
3. Bili 9 (3,3,1,0,2,-)
4. Boski 0 (0,0,0,-,-)
5. Kwiti 7+1 (1*,2,1,3,0)
6. DoCKM 7+1 (2,0,2,1*,2)
7. Orzech 0 (0,0)

Buoni Fantasmas – Crazy Outsiders 48 : 42 (bilans: 3-0-5)

Suharek i spółka wciąż realizują swój plan poprawiana bilansu spotkań przeciw Outsiderom. Po wygranej w II kolejce w stosunku 46:44, tym razem przyszło nieco pewniejsze zwycięstwo. Obcojęzyczne Duszki zaczęły z animuszem i po sześciu wyścigach prowadziły już nawet 23:13. Goście wytrzymali ten napór i zdołali zniwelować straty do dwóch oczek (34:32), jednak końcówka znów należała do BeeFów.

Zwycięzcom liderowali Lirasz i Jędrek, lecz cały zespół pojechał bardzo równo. Na szczególną uwagę zasługuje występ Suharka, który zgromadził 7 punktów, a przy liczeniu bonusów zgromadziłby ich nawet 10. Doskonała postawa drugiej linii (o ile w BF można o takiej mówić) sprawiła, że na słabsze występy mogli sobie pozwolić Nicki, hN i przede wszystkim Kasper. Niepokojący jest jednak nadal problem z frekwencją.

Zespół gości był tego dnia totalnym przeciwieństwem rywala. Siła opierała się na kapitalnie dysponowanym Leigh, którego dzielnie wspierali RavLit i KubaW. Pozostali zawodnicy spisali się katastrofalnie, zdobywając łącznie 4 oczka.

Buoni Fantasmas – 48:
9. Kasper 8 (3,2,2,1,0)
10. Suharek 7+3 (2*,1*,0,2,2*)
11. Jędrek 10 (2,3,0,2,3)
12. Nicki 7+1 (1*,1,1,3,1)
13. hN 6+1 (1,1,1*,0,3)
14. Lirasz 10+1 (3,3,2,1*,1)

Crazy Outsiders – 42:
1. KubaW 9 (1,0,3,3,2)
2. Vicar 2 (0,2,0,w,0)
3. Leigh 16+1 (3,2,3,3,3,2*)
4. KoNiK 2 (0,0,-,1,1)
5. Ravlit 13+1 (2,3,1,2*,2,3)
6. Faraon 0 (0,0,-,0,-)
7. Somsiad 0 (0)
8. DeWoy ns

Ósemka X kolejki:

Leigh
Grzesiecek
Pao
RavLit
Szumina
Mezzi
Osiak
Boro