Dzisiejszym rozmówcą jest Speedway, zawodnik Dobrych Duszków. Lublinianin dzieli się swoimi spostrzeżeniami w stosunku do ligi, zawodów GP a także swojego dołączenia do Zarządu. Zapraszamy do lektury!

7 pkt w tabeli, 2 miejsce, to dorobek DD po 4 kolejkach. Drużyna, w której startujesz może być chyba zadowolona?

Owszem, jest dobrze, ale mogło być jeszcze lepiej. Gdyby nie stracona spora przewaga w meczu z Red Sox, dziś mielibyśmy komplet punktów i fotel lidera. Liczę jednak, że ten drugi cel uda się osiągnąć już po najbliższym meczu – derbach z BF.

Wasze wyniki nie są porażające, ale w liczą się przede wszystkim te duże punkty w tabeli, wszystkie mecze z drużynami, z którymi już się zmierzyliście właściwie poza Ekipą Remontową stawiły wam opór i łatwo nie było. Poziom ligi jest taki wyrównany czy DD jest w słabszej formie?

W słabszej formie niż przed rokiem na pewno nie jesteśmy. Uważam, że wprost przeciwnie. Kalendarz ułożył się nam jednak tak, że już w pierwszych kolejkach spotkaliśmy się z solidnymi firmami. Poza tym liga się bardzo wyrównała. Wystarczy spojrzeć jakie problemy z tymi teoretycznie słabszymi mają takie ekipy jak Red Sox czy Crazy Outsiders. Do tego doszedł jeszcze kapitalny start w wykonaniu BF. Myślę, że ich seria zwycięstw jest już stanowczo za długa :]

3 pozycja wśród zawodników I ligi, jako zawodnik, który wygrał cykl Grand Prix, zadowala Cię taki wynik czy czujesz się niespełniony? przynajmniej na razie.

Bez przesady, przecież to doskonała pozycja. Za mną jest wielu świetnych zawodników. Średnia jednak nie jest tak istotna, najważniejsze są wygrane w kolejnych meczach. Zupełnie mi nie przeszkadza gdy partnerzy z zespołu zdobywają więcej punktów niż ja. A wracając do GP, to na razie mój jedyny większy sukces, także nie ma sie jeszcze czym podpalać i robić z siebie gwiazdy. W ISQ bardziej sie ceni medale IMP, a takowego jeszcze nie posiadam.

Już niedługo zaczniemy cykl Grand Prix, bronisz trofeum zdobytego w tamtym sezonie. Zmienili się trochę rywale, większość teraz będzie się jeszcze bardziej mobilizować aby ,,bić mistrza”. Jak sądzisz, dasz radę znów wygrać cały cykl?

Postaram się znów zakręcić koło pierwszego miejsca. Stawka się wyrównała i do cyklu dołączyło kilku naprawdę solidnych zawodników. Ważne żeby regularnie dowozić sporo punktów i zaliczyć kilka finałów. Jak wiemy zmienił się nieco system, zapożyczono rozwiązanie obowiązujące m.in. w mistrzostwach Wielkiej Brytanii. To chyba dobrze, przy naprawdę wysokiej dyspozycji można uniknąć półfinałowego stresu i od razu wcisnąć się do finału. A te jak dotąd wychodziły mi naprawdę dobrze.

Lublin, kuźnia talentów ISQ, stamtąd pochodzi mnóstwo zawodników. Powstała drużyna na bazie lublinian. Jednak brak takiej ,,bomby” jaką byłeś Ty albo Grzesiecek przed 2 sezonami. Czyżby nakład z Koziego Grodu się wyczerpał?

Myślę, że w najbliższym czasie nie ma się co spodziewać dalszego masowego napływu lublinian do ISQ. Zrobiliśmy na tyle udaną akcję promocyjną, że kto żyw juz się w to wciągnął. Do tego dochodzi nieciekawa sytuacja lubelskiego klubu która nie sprzyja pozyskiwaniu nowych fanów żużla. Spora część obecnych lubelskich quizowiczów żużel pokochała za sprawą Hansa Nielsena, który na początku lat 90-tych był magnesem na publikę. Do tego doszła gromadka zapaleńców wychowanych później czyli na Starostinie czy Adorjanie :] Nie widać jak dotąd u nas młodszej generacji, w przeciwieństwie do miast, mających od lat żużel ekstraligowy.

Porozmawiajmy o twoim ostatnim sukcesie, zostałeś przyjęty do Zarządu ISQ. Jak do tego w ogóle doszło?

Witek kilkakrotnie sygnalizował, że potrzebuje pomocy bo ma za dużo rzeczy na głowie. Był jeszcze Radek, a Daniel i Suharek nie mieli dość czasu by aktywnie włączyć się w pracę w Zarządzie, więc poszukiwano nowych twarzy. Ostatecznie propozycję dostałem ja, na powrót skusił się też KubaW. Przyznam, że miałem sporo wątpliwości, ale ostatecznie dałem się przekonać i trafiłem do Zarządu. Czy to była dobra decyzja pokaże czas, na razie nie mam w związku z nową funkcją wielu obowiązków i generalnie się lenię :]
Czy twoją kandydaturę poparł Riki? twój menadżer w DD a jednocześnie ważna postać w Zarządzie.

Skoro zostałem przyjęty do Zarządu, to widocznie nikt nie miał nic przeciwko mojej kandydaturze. Ciężko mi powiedzieć w czyjej głowie zaświtał ten pomysł po raz pierwszy ;d Riki obecnie jest nieco obok ISQ i nie pełni już żadnej funkcji w Zarządzie. Wszystkie decyzje, także personalne wymagają więc akceptacji członków Zarządu.

Zarząd, Portal ISQ, mnóstwo jazd w quizie, studia, masz czas by to wszystko godzić?

Tak jak pisałem, funkcja w Zarządzie na razie nie wymaga ode mnie wiele wysiłku. To pewnie taka cisza przed burzą, nie chcą młodego wystraszyć ;d Nie jest w sumie tego wszystkiego tak wiele jakby się wydawało. Studiuję zaocznie, pracuję w domu, rysując projekty architektoniczne na komputerze. Wszystko można elegancko poukładać i jest dość czasu na inne rozrywki. Gorzej gdy dostanę pracę na pełny etat, druga zmiana byłaby już totalną katastrofą :]

Skoro jesteś w Zarządzie, to może masz jakiś pomysł na poprawę sytuacji w quizie? Wymyśliłeś coś, żeby się wykazać już na ,,dzień dobry”?

Nic nie wymyśliłem i nie zamierzam wczuwać sie w rolę reformatora ISQ. Są tu ludzie z dużo większym stażem, którzy mają więcej do powiedzenia na temat rozwoju ISQ. Moim zdaniem wszystko idzie w dobrym kierunku, gwałtowne zmiany mogą przynieść też i odwrotny skutek od planowanego. Oczywiście staram się jakieś drobne uwagi przekazywać, ale czas na poważniejsze rozmowy o przyszłości przyjdzie po sezonie. Zostałem dokooptowany w trakcie rozgrywek i nie miałem wpływu na ważne decyzje podjęte u progu sezonu.

Przed sezonem 9 razem z kolegami zostałeś DM LM, przed sezonem 10 jechała Liga Wakacyjna. Czy widzisz szanse by odbudować miastowe rozgrywki ISQ?

Raczej nie widzę szans na powrót do Ligi Miast. Tamte rozgrywki pokazały, że w wielu miastach brakuje zawodników i było sporo problemów z dojechaniem do końca. Tym bardziej, że startowaliśmy w okresie wakacyjnym i wiele osób miało inne zajęcie. Wspominam jednak Lige Miast bardzo miło bo udało nam sie wystawić aż dwie lubelskie drużyny, które nie miały problemów ze skompletowaniem składu. Dzięki LM pojawiło się w ISQ wielu lublinian.

Mariano, BartekGKM i Matic, chyba najbardziej wyróżniający się obecnie juniorzy czy w kimś z nich widzisz przyszłą gwiazdę ISQ, a może ma ktoś szanse, kogo nie wymieniłem?

Pierwsza dwójka bardzo dużo startuje i to musi przynosić efekty. Poza tym obaj dysponowali już na starcie bardzo przyzwoita wiedzą. O Maticu wiele nie mogę powiedzieć bo go praktycznie nie znam. Do wymienionej trójki dodałbym Jakubo, który co prawda już juniorem nie jest, ale w ostatnim czasie bardzo imponuje mi swoim zapałem. Stworzył własny klub, organizuje multum sparingów i przynosi to efekty. Zaczynał jako przeciętny junior, a teraz prezentuje już naprawdę wysoki poziom i stale się rozwija. Jeśli tak dalej pójdzie, może za jakiś czas dołączyć do ścisłej czołówki.

Dobra postawa DD to podobno nie tylko zasługa zawodników i trenerów ale także nowego tajemniczego sponsora, czy zdradzisz nam kto nim jest?

Sponsor jest tak tajemniczy, że jego nazwę zna tylko sztab trenerski. Chodzą słuchy, że może to być firma Osram. Ważne, że wypłaty dostajemy w terminie. Sponsor w dniu meczu przesyła na moje konto 38 tysięcy eurogąbek, gdyż mam płacone ryczałtem niezależnie od wyniku :]

To bardzo ekskluzywne warunki.

Bo Dobre Duszki to bardzo profesjonalnie poukładana drużyna, zapraszam już zawodników do składania ofert startów w naszych barwach w sezonie 11 :]

Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za wywiad. A sponsorzy niech przychodzą przecież kryzys gospodarczy w ISQ nie może wiecznie trwać, a eurogąbki niech zapełniają nasz rynek quizowy.

Dzięki, dzięki. Pozdrawiam moich fanów z całego kraju, oraz zachęcam kolejnych sponsorów do podjęcia ze mną współpracy.