Dzisiaj kończymy wywiady z trenerami zarówno I jak i II ligi.  Ostatnim, który został przepytany jest KubaW, trener Crazy Outsiders.

Na początek zapytam jak się mają sprawy z RA drużyny Crazy Outsiders, zdążycie wypełnić braki za zeszły sezon?

Witam serdecznie. Właśnie kończę pisać potrzebne do wypełnienia RA pytania, więc wszystko jest pod kontrolą.

Dlaczego dopiero teraz wypełniacie tak ważne sprawy?

Owszem, można było zrobić to wcześniej, jednak zaraz po zakończonym sezonie postanowiliśmy odpocząć od ISQ, żeby nabrać siły do kolejnego sezonu. Jak co roku zresztą. Najważniejsze, że wszystkiego pilnuję i żadnych przykrych niespodzianek z niedotrzymaniem wymogów uczestnictwa w quizie nie będzie.

Tradycyjnie nie zrobiłeś żadnych spektakularnych transferów w przerwie między sezonami. Jedynie wskrzesiłeś Lipę, który nie jest w CO nowy.

Trafnie zauważone – tradycyjnie. CO rzadko robi spektakularne transfery. Spowodowane jest to różnymi przyczynami. Po pierwsze, mamy „stary” (w wielu znaczeniach ; – ) ) i przede wszystkim zgrany skład. Po drugie nie chcę mieć w swoim składzie wielu zawodników, zbyt duża rywalizacja nie sprzyja atmosferze w zespole. Po trzecie, ostatnimi czasy, jeśli trafiali do nas jacyś zawodnicy to w zdecydowanej większości byli to juniorzy, w których zobaczyłem jakiś potencjał oraz wysoki poziom kultury, he he. No tak, kultura osobista też jest ważna. Na koniec powtórzę sie jeszcze i dodam, że brak spektakularnych (czasem nawet jakichkolwiek) transferów związane jest właśnie z tym, iż u nas najważniejsza jest atmosfera – wszyscy mają się dobrze bawić ISQ. Co nie znaczy też, że w przyszłości będzie tak samo – jednak każdy ewentualny transfer będzie dobrze przemyślany.

Słyszałem, że przymierzałeś się do założenia rezerw CO. Czy to prawda?

Były takie przymiarki przed obecnym sezonem, powiem nawet, że dosyć poważnie o tym myślałem. Doszedłem jednak do wniosku, że sam nie dam rady prowadzić dwóch drużyn z powodu braku czasu, jedynie mógłbym pomóc w niektórych sprawach trenerowi rezerw. Niestety nikt się nie zgłosił, temat upadł i w tym sezonie jego realizacja nie dojdzie do skutku.

Były medale, czwarte miejsca, więc chyba w końcu uderzyć w mistrzowski tytuł?

Przed niektórymi sezonami w przeszłości wiązałem duże nadzieję na końcowy triumf i różnie się to kończyło. Teraz nie wybiegam tak daleko do przodu – w każdym meczu będziemy jechać o zwycięstwo a rezultaty zobaczymy w marcu 2011 roku.

Masz w składzie trzech lublinian, RavLita i Faraona i Lipę. Zatrzymałeś ich, mimo, że wciąż rozrastają się ekipy czysto lubelskie.

Zawsze mieliśmy dobre kontakty z lublinianami. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, iż  tak trójka jest przywiązana do Outsiderów, jednak najwięcej mogliby powiedzieć oni sami. W sumie na przestrzeni lat odszedł od nas tylko jeden zawodnik z grodu nad Bystrzycą – Grzesiecek, ale mogłem jeszcze kogoś pominąć.

Wydaje mi się, że CO to najbardziej zaawansowana wiekowo drużyna w całym ISQ. Powiedz czy przeszkadza wam to, że z roku na rok przybywa wam trochę lat?

Od wielu sezonów jesteśmy najstarszą ekipą. Nie jest to żadną przeszkodą, widzę nawet więcej pozytywnych aspektów. Każdy wie po co przychodzi i każdy chce odsunąć się chociaż na chwilę od codzienności. Zaawansowany wiek wyklucza też pojawianie się niektórych negatywnych emocji, takich jak obrażanie się czy „cwaniakowanie” na czatach. Wszystko – jak widać – wiążę się z dobrą atmosferą o której wspomniałem wcześniej.

W tamtym sezonie trochę skarżyłeś się na frekwencję, w tym roku już powinno być dobrze?

W tamtym roku nie było źle. W tym mam nadzieję, że będzie lepiej.

Trenując zespół od kilku sezonów nie tracisz ochoty do dalszej pracy?

Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno nie mam już tak ogromnego zapału jak na początku. Wiadomo, w tym wieku jest już wiele obowiązków oraz inne pasje, więc nie ma tyle czasu na ISQ. Jednak z drugiej strony jestem ogromnie przywiązany do Outsiderów, to mój macierzysty klub a trenerem zostałem od drugiego sezonu moich startów i to, że dalej to ciągnę też świadczy o tym, że ochoty mam dużo. Obecnie nie myślę o rezygnacji z funkcji trenera (jak wiemy w ISQ trener jest także i „prezesem” tudzież „właścicielem” drużyny) i naprawdę musiałoby się coś niespodziewanego przydarzyć, żeby się to zmieniło. Dla mnie to już swego rodzaju rutyna.

Już w I kolejce spotkacie się z ubiegłorocznymi DMP ISQ, Dobrymi Duszkami. Uda wam się już na początek sprawić psikusa?

W meczach z Dobrymi Duszkami nie mamy w ostatnich sezonach szczęścia. Nawet w ostatnim meczu, o „pietruszkę” zresztą, zdołali odrobić duże straty i wyrwać nam jeden punkt. Nie będę prorokował, będziemy walczyć.

Na koniec popatrz na liczby od 1 do 8 i wskaż miejsce Outsiderów na koniec sezonu 11.

Popatrzyłem i będzie to miejsce takie, na jakie zasłużymy. ;-)

Dziękuje za poświęcenie czasu dla naszych czytelników.

Również dziękuję i do zobaczenia na czatach.